Czy osoby zaszczepione przeciw COVID-19 mogą zarażać innych?

Fot. Getty Images/iStockphoto
- O tym, czy osoby zaszczepione mogą zarażać innych, czy szczepionka ochroni nas przed nowymi mutacjami, czy przeciw koronawirusowi będzie się trzeba szczepić co roku - opowiedział Medexpressowi dr Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Martyna Chmielewska 2021-01-26 11:46


Martyna Chmielewska: Epidemia koronawirusa ciągle trwa i wiele wskazuje na to, że szybko się nie skończy. Na całym świecie odnotowano już ponad 100 mln zakażeń. Pod koniec grudnia ruszyły masowe szczepienia. Są one dobrowolne i bezpłatne. Zaszczepiono już ponad 707 tys. osób. Wiele osób zastanawia się, czy szczepionka chroni przed transmisją wirusa. Panie doktorze, czy osoby, które otrzymają szczepionkę przeciw COVID-19 mogą zarażać?

Tomasz Dzieciątkowski: Oczywiście. Takie ryzyko nadal istnieje. Szczepionka w schemacie dwudawkowym daje tylko 95 proc. protekcji. Zawsze istnieje te kilka procent niepewności, że nie zostanie wytworzona odpowiedź poszczepienna. To nie jest tak, że podanie szczepionki indykuje natychmiast odpowiedź poszczepienną. Do pełnego jej wykształcenia potrzeba 10-14 dni. Aby mieć pełen poziom protekcji po pierwszej dawce szczepienia, musi upłynąć w granicach 4-5 tygodni. W tym czasie nie jesteśmy chronieni, nawet jeśli przyjęliśmy szczepionkę.

M.Ch.: Czy osoby zaszczepione nadal powinny zachować środki bezpieczeństwa takie jak: dystansowanie się i noszenie maseczki?

T.D.: Oczywiście. Dopóki nie spadnie transmisja wirusa w środowisku, stosowanie się do niefarmakologicznych metod: noszenia maseczki, zachowywania dystansu społecznego, prawidłowej higieny rąk, będzie jednym z elementów ograniczających możliwość przeniesienia wirusa. Maseczki muszą pozostać z nami. Aby ograniczyć ryzyko przenoszenia wirusa, trzeba stosować wszystkie możliwe środki bezpieczeństwa.

M.Ch.: Ostatnio pojawiły się nowe mutacje koronawirusa -brytyjska i południowoafrykańska. W Polsce wykryto już pierwszy przypadek zakażenia tak zwaną brytyjską mutacją wirusa. Zakażony jest mieszkaniec Małopolski. Czy szczepionka ochroni nas przed nowymi mutacjami koronawirusa?

T.D.: Badania jeszcze trwają. Dotyczą one zwłaszcza wariantu brytyjskiego. Na podstawie dotychczasowych danych, którymi dysponujemy, można stwierdzić, że jest protekcja na zasadzie seroneutralizacji przez przeciwciała wytworzone przez szczepionkę Pfizera czy Moderny przeciw brytyjskiej mutacji wirusa. Siła tego wiązania jest nieco niższa. Nasza odpowiedź poszczepienna, to nie jest tylko odpowiedź zależna od przeciwciał. Zależy ona też od odpowiedzi komórkowej. A ta w tym momencie nie będzie zależna w dużej mierze od tego, czy ten wariant się nieco zmienił w obrębie białka kolca czy nie. Należy pamiętać o tym, iż białko kolca, który jest indukowany, wytwarzany po kontakcie ze szczepionką, nie ma jednej determinanty genowej, czyli tzw. epitopu, jest ich kilka. W związku z tym wytwarzane są różne przeciwciała przeciwko temu białku. Można to porównać do tego, że nasz organizm wynajął sobie np. pięciu ochroniarzy. Nawet, jeśli jednej z ochroniarzy jest niedysponowany, to dalej mamy czterech ochroniarzy, których zadaniem jest skutecznie „przyłożyć” naszemu napastnikowi, czyli w tym przypadku koronawirusowi. Jest duże prawdopodobieństwo, że szczepionka przeciw koronawirusowi będzie działać przeciw obecnym, nowym wariantom wirusa.


M.Ch.: SARS CoV-2 jest pierwszym szczepem koronawirusa, przeciwko któremu w bardzo krótkim czasie opracowano szczepionki. Jak Pan sądzi czy z powodu częstych jego mutacji, każdego roku będzie trzeba się zaszczepić podobnie jak w przypadku grypy?


T.D.: Myślę, że nie trzeba będzie szczepić się przeciw koronawirusowi każdego roku. Koronawirus wbrew pozorom nie zmienia się często. Koronawirusy mają pewne mechanizmy naprawcze. Na pewno będzie trzeba przyjmować dawki przypominające szczepionki. Trudno mi powiedzieć, w jakich odstępach czasu należy je przyjmować. Przykładowo przeciwciała po kontakcie z koronawirusem MERS-CoV trwają w granicach 2-2,5 lat. W przypadku SARS CoV-1 trwają po 3 lata. Jest szansa, że szczepionka przeciw koronawirusowi będzie działać 2-3 lata.

PDF

Zobacz także