Diagnosta laboratoryjny staje się kozłem ofiarnym oszczędności. Nie możemy się na to zgodzić!

Elżbieta Puacz

Opublikowano 10 listopada 2017, 10:07

Elżbieta Puacz

Opublikowano 10 listopada 2017, 10:07

To niedopuszczalne, jak diagnosta laboratoryjny może zatwierdzić prawidłowość wyniku badań, kiedy nie będzie musiał fizycznie przebywać w laboratorium? Jak prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych nie mogę się na to zgodzić. Bo to zagraża bezpieczeństwu pacjentów. A dla diagnostów laboratoryjnych może się wiązać z konsekwencjami prawnymi.

Minister zdrowia podpisał rozporządzenie w sprawie leczenia krwią i jej składnikami w podmiotach leczniczych wykonujących działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne. Przepisy, które umożliwiają „zdalną autoryzację” wyników badań koniecznych przed przetaczaniem krwi pacjentowi, weszły w życie, pomimo sprzeciwu środowiska medycznego. W moim odczuciu to oszczędności, ale kosztem zdrowia i życia pacjentów. Wyniki badań, których nie nadzorowali diagności laboratoryjni, znacząco zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia błędów w wynikach. Praca diagnostów laboratoryjnych nakierowana jest na dobro pacjentów, w szczególności na ich życie i zdrowie. To niedopuszczalne, żeby oszczędności, a nie bezpieczeństwo pacjentów było kluczowe w procesie diagnostyczno-leczniczym.

Poprzez autoryzację wyników badań diagnosta odpowiada za prawidłowość i wiarygodność całego procesu diagnostycznego oraz wynik badania, a także za interpretację laboratoryjną wyniku i współpracę z lekarzem zlecającym. Jakiej jakości będą teraz badania, skoro diagnosta „na odległość” będzie musiał zaakceptować pracę technika analityki medycznej i aparatu?

Nie zgadzamy się na niszczenie zawodu diagnosty laboratoryjnego, bo właśnie na naszym odczuciu, to rozporządzenie do tego prowadzi. Nie możemy brać na siebie odpowiedzialności merytorycznej, karnej i zawodowej za proces diagnostyczny, nad którym nie mieliśmy żadnego nadzoru. Nie chcemy być „kozłami ofiarnymi”, bo właśnie do tego zmierza to rozporządzenie.

Obecnie bez pracy pozostaje ponad 300 diagnostów, wśród których są także osoby z uprawnieniami do samodzielnego wykonywania i autoryzacji badań immunohematologicznych, a nawet z tytułem specjalisty z laboratoryjnej transfuzjologii medycznej. Warto wykorzystać potencjał tych osób.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

diagnostyka laboratoryjna / diagności laboratoryjni / Elżbieta Paucz / kidl
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31