Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Hipoparatyreoza – ostatnia choroba endokrynologiczna leczona terapią substytucyjną hormonami?

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 9 września 2026 12:01

Przez dziesięciolecia pacjenci z hipoparatyreozą byli leczeni głównie wapniem i aktywną witaminą D. Takie leczenie łagodziło objawy, ale nie zapewniało stabilnej kontroli choroby. Dziś istnieje możliwość terapii zastępczej – uzupełnienia brakującego hormonu PTH. To przełom dla pacjentów, którzy mimo dotychczasowego leczenia wciąż zmagają się z objawami, ryzykiem powikłań i ograniczeniami w codziennym życiu.
Hipoparatyreoza – ostatnia choroba endokrynologiczna leczona terapią substytucyjną hormonami? - Obrazek nagłówka
Fot. iStock/Getty Images

Hipoparatyreoza to rzadka choroba endokrynologiczna spowodowana niedostatecznym poziomem parathormonu (PTH) – głównego regulatora gospodarki wapniowo-fosforanowej w organizmie, działającego bezpośrednio na kości i nerki, a pośrednio na jelita. Osoby z hipoparatyreozą mogą doświadczać szeregu poważnych i potencjalnie zagrażających życiu powikłań krótko- i długoterminowych, w tym nadpobudliwości nerwowo-mięśniowej, powikłań nerkowych, zwapnień pozaszkieletowych oraz zaburzeń poznawczych. Była to jedyna choroba endokrynologiczna, która przez lata nie była rutynowo leczona terapią zastępczą hormonami. Nowa terapia hormonalna (palopegteryparatyd) daje szansę na zmianę tej sytuacji.

Wyniszczający niedobór hormonu

– Przebieg hipoparatyreozy może być bardzo zróżnicowany – od postaci łagodnej po dramatycznie ciężki stan kliniczny – mówi prof. Marek Ruchała, kierownik Katedry i Kliniki Endokrynologii, Przemiany Materii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Większość objawów hipoparatyreozy wynika z ostrej i przewlekłej hipokalcemii. W niektórych przypadkach poziom wapnia może gwałtownie spaść i osiągnąć niebezpiecznie niskie wartości, prowadząc do tzw. przełomu hipokalcemicznego – poważnej i potencjalnie zagrażającej życiu sytuacji, wymagającej pilnego leczenia szpitalnego. Niedostateczny poziom PTH prowadzi do zaburzenia równowagi wapniowo-fosforanowej w organizmie, co może wywoływać różnorodne objawy, zmieniające się zarówno między pacjentami, jak i z dnia na dzień. To sprawia, że chorobę trudno rozpoznać, co może prowadzić do opóźnień w diagnostyce i wdrożeniu odpowiedniej opieki. Źle kontrolowana w długim okresie choroba zwiększa ryzyko poważnych powikłań, takich jak zwapnienia w mózgu, naczyniach krwionośnych, oku i innych narządach, w tym w nerkach.

– Obecnie refundowany lek stosowany w leczeniu hipoparatyreozy, kalcytriol, w połączeniu z nierefundowanym alfakalcydolem oraz doustną suplementacją wapnia, zwykle w postaci węglanu wapnia, jest pomocny i skuteczny w łagodnych postaciach hipoparatyreozy. Nie jest to jednak leczenie w pełni skuteczne i z pewnością nie jest optymalne – zaznacza prof. Marek Ruchała. Nowy lek, zaprojektowany tak, by zapewniać stałą ekspozycję na PTH przez całą dobę, naśladuje fizjologiczny mechanizm działania hormonu, zamiast jedynie korygować poziom wapnia.

Rzadka, lecz wyniszczająca choroba

Częstość występowania hipoparatyreozy w Polsce wynosi około 8 przypadków na 100 000 mieszkańców, co odpowiada populacji około 2500–3000 osób. Roczna zapadalność wynosi około 1 przypadek na 100 000 mieszkańców, czyli około 300 nowych przypadków rocznie.

– Hipoparatyreoza występuje częściej u osób powyżej 20. roku życia, co wynika z głównej przyczyny choroby: chirurgicznego usunięcia lub uszkodzenia ukrwienia przytarczyc podczas operacji tarczycy, najczęściej całkowitej tyreoidektomii wykonywanej z powodu raka tarczycy – wyjaśnia prof. Marek Ruchała.

Najczęstszą przyczyną choroby są operacje tarczycy i szyi, odpowiadające za około trzy czwarte przypadków hipoparatyreozy. Rzadziej choroba ma podłoże genetyczne lub autoimmunologiczne, na przykład w kontekście autoimmunologicznego zespołu wielogruczołowego typu 1.

Leczenie objawowe to za mało

– Hipoparatyreoza jest wynikiem niewystarczającej produkcji parathormonu (PTH), co prowadzi do obniżenia poziomu wapnia i podwyższenia poziomu fosforanów. Parathormon jest głównym regulatorem gospodarki wapniowo-fosforanowej – wyjaśnia prof. Marek Ruchała. Przebieg choroby może być bardzo zróżnicowany – od postaci łagodnych po ciężkie i ostre stany wymagające pilnej interwencji. Choroba wpływa nie tylko na wyniki badań laboratoryjnych, ale także na codzienne funkcjonowanie, aktywność zawodową i poczucie bezpieczeństwa. Przez lata podstawą leczenia było podawanie wapnia i aktywnej witaminy D. Takie leczenie pomaga łagodzić objawy hipokalcemii, ale nie zastępuje brakującego hormonu ani nie przywraca fizjologicznej regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej. Pacjent pozostaje więc w stanie ciągłego balansowania między zbyt niskim a zbyt wysokim poziomem wapnia.

Leczenie konwencjonalne może być wymagające i skutkować niewystarczającą kontrolą choroby, zwiększając ryzyko powikłań, takich jak hiperkalciuria, kamica nerkowa, nefrokalcynoza oraz zwapnienia tkanek miękkich. Pacjenci borykają się także z obciążeniem związanym z monitorowaniem stanu zdrowia i liczbą przyjmowanych leków, co wpływa na jakość ich życia.

Terapia zastępcza hormonami – przełom po wielu latach

Sama „równowaga biochemiczna” nie zawsze oznacza skuteczne leczenie. Celem terapii powinno być nie tylko osiągnięcie określonych wyników badań, ale także poprawa jakości życia, ograniczenie powikłań i umożliwienie pacjentowi normalnego funkcjonowania. Najważniejszym osiągnięciem ostatnich lat jest wprowadzenie palopegteryparatydu.

– Leczenie palopegteryparatydem to typowa, podawana raz dziennie podskórna terapia zastępcza hormonami, zatwierdzona w leczeniu przewlekłej hipoparatyreozy u dorosłych. Parathormon był jednym z ostatnich hormonów, których nie można było zastąpić – podkreśla prof. Marek Ruchała.

Dodaje, że ten długo działający lek pomaga normalizować poziom wapnia i fosforanów we krwi u pacjentów, u których przytarczyce nie wytwarzają wystarczającej ilości parathormonu. W praktyce klinicznej daje to szansę na bardziej stabilną kontrolę choroby i zmniejsza obciążenie pacjentów związane z codziennym leczeniem.

Doświadczenia z programu wczesnego dostępu do leków: powrót do normalnego życia

Profesor Marek Ruchała pozytywnie ocenia dotychczasowe doświadczenia z leczeniem tym lekiem w ramach Programu Wczesnego Dostępu do Leków (Emergency Access to Medicines Programme).

– Moje doświadczenia z tym lekiem są bardzo pozytywne. Pacjenci szybko osiągają stabilizację choroby. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w pełni wracają do aktywności zawodowej. Poprawia się ich jakość życia, samopoczucie psychiczne oraz zdolność funkcjonowania w otoczeniu – mówi.

Jego zdaniem pacjenci stosujący palopegteryparatyd „zdecydowanie poprawiają jakość swojego życia”. Często mogą ograniczyć lub odstawić część dotychczas przyjmowanych leków, a także obejść się bez tak restrykcyjnych ograniczeń dietetycznych. Ma to szczególne znaczenie dla osób w wieku produkcyjnym, dla których przewlekłe objawy choroby, częste wizyty kontrolne i nieprzewidywalność stanu zdrowia oznaczają realne ograniczenia w życiu zawodowym.

Koszt choroby

Zarządzanie hipoparatyreozą wiąże się ze znacznym obciążeniem ekonomicznym, a konsekwencje choroby mogą negatywnie wpływać na życie pacjentów. Zmienne objawy, fizyczne zmęczenie i obciążenie emocjonalne sprawiają, że codzienne czynności stają się nieprzewidywalne, co utrudnia planowanie, podejmowanie zobowiązań i uczestnictwo w codziennym życiu.

Nowoczesne terapie umożliwiają bardziej ukierunkowane zarządzanie chorobą, ograniczając długoterminowe powikłania i umożliwiając pacjentom pozostanie aktywnymi zawodowo. Ma to szczególne znaczenie, ponieważ choroba często dotyka osoby w wieku produkcyjnym, które dzięki skutecznemu leczeniu mogą wrócić do pracy i prowadzić normalne życie.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także