Subskrybuj
Logo małe
Szukaj

Wrócił do normalnego życia i na kort tenisowy. W ostrej białaczce szpikowej celowane terapie zmieniają rokowania

MedExpress Team

Bożena Stasiak

Opublikowano 27 kwietnia 2026 08:07

Jego problemy zdrowotne zaczęły się osiem lat temu, w wieku 31 lat. Nie przypuszczał jednak, że to może być coś poważnego. Zaczęło się od postępującego zmęczenia, osłabienia, bólów stawowo-kostnych. Ponieważ wówczas intensywnie trenował tenis stołowy, objawy te wiązał z przeciążeniem treningami. Nie zaniepokoił się nawet wtedy, gdy coraz częściej przytrafiały mu się stany podgorączkowe, nocne poty. Uczucie przejmującego zimna, choć przełom lata i jesieni był wyjątkowo ciepły. Owszem, co i raz zapalało mu się w głowie czerwone światełko, by po chwili zgasnąć. Nie dopuszczał do siebie myśli, że to, co dzieje się w jego organizmie, to może być coś groźnego.
Wrócił do normalnego życia i na kort tenisowy. W ostrej białaczce szpikowej celowane terapie zmieniają rokowania - Obrazek nagłówka

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Ostra białaczka szpikowa (AML) to najczęstszy rodzaj białaczki u dorosłych, a jej diagnoza dotyka coraz młodszych pacjentów. Każdego dnia cztery osoby w Polsce dowiadują się, że mają tę groźną chorobę.
  2. Wczesne objawy białaczki są często mylone z innymi schorzeniami, co opóźnia diagnozę. Zmęczenie, nocne poty czy bóle stawowe mogą być bagatelizowane, a czas jest kluczowy w walce z chorobą.
  3. Nowoczesne terapie, w tym leki skierowane na mutację FLT3, dają nadzieję pacjentom z AML. Pan Michał, który przeszedł ciężką walkę z chorobą, wrócił do normalnego życia dzięki innowacyjnemu leczeniu.
  4. System wsparcia dla pacjentów jest niezbędny, aby ułatwić im przejście przez proces diagnozy i leczenia. Ważne jest, aby pacjenci otrzymali pomoc na każdym etapie, a nie pozostawali sami w trudnych decyzjach zdrowotnych.

- Sądziłem, że dolegliwości same przejdą, niestety w kolejnych dniach było coraz gorzej. Gdy wchodziłem na pierwsze piętro, byłem już tak zmęczony, że musiałem usiąść i odpoczywać. Nie byłem w stanie nic robić, na niczym się skupić. Ale do lekarza jeszcze wtedy nie poszedłem. Dopiero wtedy, kiedy od znajomych słyszałem, że coraz gorzej wyglądam, że jakoś skóra mi pożółkła, wybrałem się do lekarza. Lekarka w POZ obejrzała, wysłuchała i od razu skierowała do szpitala. A tam jej podejrzenia się potwierdziły. Już na początek miałem dużo szczęścia, bo trafiłem na dobrą lekarkę. Tylko, niestety, jej podejrzenia się potwierdziły. Białaczka. Ostra białaczka szpikowa.

Najczęstsza u dorosłych

Ostra białaczka szpikowa (AML), bo taką rozpoznano u pana Michała, to najczęstsza ostra białaczka u dorosłych, stanowi ok. 80 proc. wszystkich zachorowań na ten rodzaj nowotworu. Każdego roku wykrywa się ją u ok. 1,5 tys. osób, co oznacza, że średnio 4 osoby każdego dnia otrzymują taką diagnozę. To najczęściej ludzie po 60. roku życia, ale coraz częściej zdarzają się zachorowania u młodszych. AML dotyczy głównie mężczyzn.

Ważną rolę w diagnostyce AML odgrywają badania genetyczne, które pozwalają na identyfikację mutacji, wpływających na rokowania pacjenta i warunkują proces leczenia. Jedną z najczęstszych jest mutacja w genie FLT3 (30 proc. ostrych białaczek szpikowych u dorosłych) i właśnie taki podtyp zdiagnozowano u pana Michała. - Jej obecność oznacza bardzo agresywny przebieg choroby i pogarsza prognozy dla chorego. Jeśli pacjent zbyt późno zostanie zdiagnozowany i późno zostanie wdrożone leczenie, ten rodzaj białaczki może zabić w ciągu kilku tygodni – mówi prof. Piotr Rzepecki, kier. Kliniki Chorób Wewnętrznych i Hematologii w Wojskowym Instytucie Medycznym – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie.

Niejednoznaczne objawy

Mało charakterystyczne objawy sprawiają, że chorzy długo je lekceważą lub przypisują innym schorzeniom. Objawów białaczki może być bowiem bardzo dużo. – Pierwsze objawy, takie jak podwyższona temperatura, czasem wysoka, osłabienie, bóle kostno-stawowe, nocne poty, pacjenci zrzucają na grypę czy przeziębienie. Z kolei zawroty głowy, duszność nasilająca się przy wysiłku czy zła tolerancja tego wysiłku mylone są z niedokrwistością. Jeśli do tego pojawiają się zmiany w jamie ustnej, wybroczyny na skórze, krwawienia z nosa czy przewodu pokarmowego, szumy uszne, zaburzenia widzenia, niewydolność oddechowa, chory powinien jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Istotne jest to, że objawy białaczki nie występują oddzielne, ale w swoistym konglomeracie. Tu czas jest ogromnie ważny. Nieleczona ostra białaczka szpikowa może w ciągu dwóch miesięcy doprowadzić do śmierci – podkreśla dr Michał Sutkowski, prezes elekt Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Już wstępna diagnoza wiele mówi

Podstawowym badaniem w AML jest morfologia krwi. Jeśli wynik pokazuje dużo białych krwinek, zwłaszcza w połączeniu z niedokrwistością i małą liczbę trombocytów (płytek krwi), to taki obraz sugeruje proces nowotworowy układu krwiotwórczego. Ale chory może też mieć prawidłową liczbę białych krwinek, która nie wyklucza nowotworu. Wówczas wykonuje się morfologię z rozmazem, która pozwala ocenić procentowy udział poszczególnych rodzajów białych krwinek, a także ich budowę i wielkość. - Wykrycie dużej ilości blastów – nieprawidłowych prekursorów komórek krwiotwórczych, wskazuje na ostrą białaczkę szpikową – mówi prof. Rzepecki. – Następnym krokiem są już badania specjalistyczne, na oddziale hematologicznym. Kolejnym niezbędnym badaniem w diagnostyce białaczki jest biopsja szpiku, która pozwala ocenić ilość komórek nowotworowych. Jeśli pacjent ma ponad 20 proc. komórek nieprawidłowych, to następnym krokiem jest tzw. immunofenotypowanie, czyli dokładne określenie rodzaju tych komórek i tym samym rodzaju białaczki.

Lek, który ratuje życie

U pana Michała najpierw zastosowano chemioterapię i był on szykowany do allogenicznego (od niespokrewnionego dawcy) przeszczepu szpiku. Przeszczep się udał, ale po trzech miesiącach nastąpił nawrót choroby. I znowu chemioterapia plus doustny lek przeciwnowotworowy, ale efektów nie było. – To był najgorszy okres w moim życiu – wspomina pan Michał. – Byłem tak wymęczony, że nie mogłem chodzić. Cały czas leżałem w łóżku. Aż pewnego dnia przyszła wiadomość…

- Pojawił się nowy lek, zarejestrowany do leczenia AML o podtypie FLT3. I on uratował mi życie. To było cztery lata temu. Dziś funkcjonuję normalnie, wróciłem do tenisa. Tylko jeżdżę na kontrole, jest ok.

- Gdy po przeszczepieniu choroba wraca, to pacjent jest poddawany dalszemu leczeniu. Jeśli chodzi o te najnowsze leki, to możemy je stosować na razie w trybie RDTL, czyli Ratunkowego Dostępu do Technologii Medycznych, a w ramach refundacji chorzy po transplantacjach jeszcze nie mają takiej możliwości. A dobrze byłoby – i to dotyczy właśnie pacjentów z mutacją FLT3, gdybyśmy mieli taką możliwość w ramach programu lekowego – mówi prof. Rzepecki.

Konieczny system wsparcia

- Ale nie tylko sam dostęp do nowoczesnej terapii jest ważny, chodzi o stworzenie realnego systemu wsparcia, takiego, który przeprowadzi pacjenta przez cały proces, od diagnozy poprzez leczenie aż po życie po chorobie – zwraca uwagę Katarzyna Lisowska, prezes Fundacji Per Humanus. – Pacjent nie może być pozostawiony sam sobie w momencie, kiedy musi podejmować najważniejsze decyzje dotyczące swojego życia. Kod pocztowy, czyli miejsce zamieszkania nie może determinować ścieżki pacjenta. A niestety tak dziś jest. Jeśli już pacjent trafi do ośrodka, to, można powiedzieć, ma szczęście.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także