System Jednolitego Sądu Patentowego UE niekorzystny dla Polski
Opublikowano 28 maja 2026 09:27
Jednolity Sąd Patentowy (ang. Unified Patent Court, UPC) został powołany do scentralizowanego rozstrzygania sporów dotyczących zarówno klasycznych patentów europejskich, jak i nowych patentów o jednolitym skutku, obowiązujących w państwach członkowskich UE, które przystąpiły do Porozumienia. W systemie - poza Polską - nie uczestniczą Hiszpania, Chorwacja, Czechy, Słowacja, Węgry, Irlandia, Grecja i Cypr.
Dla tych państw jest to ekonomicznie nieopłacalne, generuje zbyt wysokie koszty postępowań dla lokalnych przedsiębiorców, a ryzyko automatycznego unieważnienia patentu na całym unijnym rynku uderza w konkurencyjność ich gospodarek.
Pozorne korzyści
- Choć rozwiązanie pozwalające na jednoczesną rejestrację patentu we wszystkich krajach UE pozornie może wydawać się praktyczne, jest niekorzystne dla Polski. Krajowe firmy mogą stać się łatwym celem pozwów o naruszenie patentu ze strony silniejszych kapitałowo zagranicznych gigantów, którzy swobodnie poruszają się w tym systemie. Koszty prowadzenia sporów przed Jednolitym Sądem Patentowym przewyższają budżety wielu małych i średnich firm. Obawy związane z wysokimi opłatami procesowymi oraz ryzykiem zwrotu kosztów prawnych strony przeciwnej hamowałyby inwestycje w innowacje, a stracone na procesy miliardy złotych byłby kulą u nogi naszej gospodarki, a nie impulsem innowacyjności. Dla polskich przedsiębiorców polski sąd jest bezpieczniejszym i racjonalniejszym ekonomicznie wyborem – wskazuje Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.
Strata dla systemu ochrony zdrowia
Przystąpienie do Jednolitego Sądu Patentowego to także jedno z największych zagrożeń dostępności leków w polskim systemie ochrony zdrowia. – Sposobem przedłużania monopolu leku opisanym w raporcie z badania sektorowego Komisji Europejskiej jest wszczynanie procesów przez firmy, którym wygasa patent i występowanie o zabezpieczenie bezpodstawnych roszczeń wobec producentów wprowadzających konkurujące ceną leki – mówi Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków. Oznacza to ogromne ryzyko opóźnień w dostępie do konkurujących ceną leków. – A to generowałoby straty dla budżetu NFZ, bo pojawienie się konkurencji na rynku leków powoduje spadek ich cen nawet o kilkadziesiąt procent i możliwość leczenia za te same pieniądze kilkaset procent chorych więcej – wylicza Krzysztof Kopeć.
Zagrożenie dla krajowych producentów leków
Wnioski z dotychczasowego funkcjonowania systemu Jednolitego Sądu Patentowego po 3 latach działania pokazują, że korzyści koncentrują się w rękach największych globalnych graczy z USA, Japonii i Niemiec. Polska, jak inne kraje Europy Środkowej, nie jest beneficjentem tych rozwiązań. – Polskie podmioty odpowiadają za około 0,3% patentów europejskich. Tymczasem ryzyko pozwów wobec polskich firm rośnie wraz z liczbą zagranicznych patentów. To oznacza, że w sporach przed Jednolitym Sądem Patentowym bylibyśmy częściej „pozwanymi” niż „pozywającymi” – zaznacza Grzegorz Rychwalski. Dla polskich producentów leków oznaczałoby to procesy przed sądem bazującym na innej tradycji orzeczniczej, w obcym języku, w innym reżimie terminowym i kosztowym.
Niekorzystne dla Polski
Polska już raz podjęła racjonalną decyzję o nieprzystąpieniu do Jednolitego Sądu Patentowego w oparciu o analizę zysków i strat kierując się ochroną krajowego przemysłu i rozwojem naszej gospodarki. Dziś te argumenty są równie istotne. Prawo powinno wspierać rozwój gospodarczy kraju oraz małe, średnie i duże przedsiębiorstwa, które napędzają wzrost PKB. Przystąpienie do Jednolitego Sądu Patentowego oznaczałoby też utratę wpływu na kształtowanie krajowego systemu ochrony własności intelektualnej, który rozwija się biorąc pod uwagę specyfikę polskiej gospodarki.
inf pras
Tematy
leki / Jednolity Sąd Patentowy / UPC / Krajowi Producenci Leków / Polska / przemysł farmaceutyczny











