Blogosfera Medexpressu

Dla kogo ten ranking?


Ewa Borek 2015-12-23 00:10
Jaki szpital byłby najlepszy, gdyby rankingi tworzyli pacjenci?

Lektura najnowszego rankingu szpitali, wykonanego ogromnym nakładem pracy Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia, Radia Zet, Rzeczpospolitej i sporego grona zacnych sponsorów zainspirowała mnie do zastanowienia czy pacjent czytający wyniki tego rankinu pojechałby się leczyć do Pleszewa czy Bielska Białej, skuszony wysoką pozycją tych szpitali w najnowszym rankingu. Głód informacji o tym, gdzie warto się leczyć jest w Polsce bardzo duży. To obok ograniczeń w dostępie do świadczeń najpoważniejszy problem naszej ochrony zdrowia. Jaki szpital byłby najlepszy, gdyby rankingi tworzyli pacjenci? Pacjent poszukujący pomocy chce znać odpowiedź na 3 bardzo proste, ale kluczowe dla niego pytania:
1. gdzie znajdzie placówkę najskuteczniej leczącą interesujący go problem zdrowotny
2. jak długo będzie musiał na leczenie czekać w kolejce oczekujących
3. ile będzie musiał za leczenie zapłacić czy dopłacić z własnej kieszeni
Ranking szpitali proponowany przez Centrum Monitorowania Jakości jest opracowywany na podstawie odpowiedzi na 17 stron szczegółowych pytań, udzielanych przez dyrektorów i personel szpitali. Ranking raczej odpowiada na pytanie dotyczące sprawności zespołu zarządzającego szpitalem i zapewne ma duże wizerunkowe znaczenie w samym środowisku świadczeniodawców. Dla pacjentów jego przydatność nie jest jednak duża. Pacjent z rankingu nie dowie się, gdzie najskuteczniej w Polsce są leczone nowotwory prostaty. Nie dowie się także, czy to jest szpital bezpieczny, choć tak właśnie jest ranking zatytułowany.
Jest w rankingu CMJ kilka pytań, na których odpowiedzi, gdyby nie były zagregowane w zbiorczy wynik i gdyby były obiektywnie weryfikowane a nie oparte na opiniach własnych dyrekcji, mogłyby podpowiedzieć pacjentowi czy to szpital w którym warto się leczyć.
1. Czy w szpitalu prowadzono regularnie (przynajmniej raz do roku) badania satysfakcji pacjentów w ostatnich trzech latach? Szkoda, że autorzy już nie pytają o rzecz najważniejszą – jakie były wyniki tych badań satysfakcji pacjentów.
2. Proszę podać liczbę i sumę zasądzonych odszkodowań dla pacjentów w 2013 roku – ale nie pada pytanie, czy zostały one wypłacone poszkodowanym.
3. Czy w ciągu ostatnich dwóch lat przeprowadzono badanie satysfakcji personelu? W Wielkiej Brytanii jednym z ocenianych parametrów uwzględnianym w rankingu szpitali jest pytanie skierowane do personelu medycznego - czy poleciłbyś placówkę, w której pracujesz swoim znajomym lub rodzinie. Dla pacjentów to bardzo wymowny wskaźnik jakości i bezpieczeństwa szpitala.
4. Proszę podać wskaźnik zakażeń szpitalnych w 2013 r. – czy można ufać danym dotyczącym zakażeń szpitalnych podawanym przez dyrekcję szpitali? Takimi danymi dysponuje NFZ. Dlaczego nie skorzystano w rankingu z publicznych baz danych w tej sprawie?
5. Czy w szpitalu została opracowana procedura rozpatrywania skarg? Czy w ciągu ostatniego roku złożone zostały skargi pacjentów, które uznano za zasadne? Proszę podać liczbę zasadnych skarg pacjentów w ciągu ostatniego roku. Tu także konflikt interesów może stać na drodze do obiektywnego ujawnienia danych przez dyrekcję. Ale przecież skargi spływają nie tylko do dyrekcji. Ogromnym zasobem wiedzy w tej sprawie dysponuje Rzecznik Praw Pacjenta, który gdyby tylko chciał swoje dane upublicznić, sam mógłby stworzyć bardzo wartościowy ranking szpitali, oparty tylko o dane i skargi, które do niego spływają.
6. Czy w szpitalu prowadzi się monitorowanie zdarzeń niepożądanych? Czy w szpitalu prowadzi się analizę przyczynowo - skutkową zdarzeń niepożądanych? Proszę wymienić liczbę zdarzeń niepożądanych, które wystąpiły w 2013 roku:
- Operacja niewłaściwej strony (w roku 2013)
- Upadki pacjentów (w roku 2013)
- Samobójstwa (w roku 2013)
- Zakażenia MRSA (w roku 2013)
- Zgon matki/położnicy (w roku 2013)
- Pozostawienie ciała obcego (w roku 2013)
- Poparzenie pacjenta na sali operacyjnej (w roku 2013)
Kwestia zdarzeń medycznych to kolejny wrażliwy temat, w którym nie możemy raczej polegać na obiektywizmie dyrektora jako źródła informacji. W Polsce nie ma rejestru zdarzeń medycznych. Nie oto też chodzi, żeby określać wartość szpitala na podstawie dużej czy małej ilości zdarzeń. Najważniejsze jest, aby te same zespoły ludzi nie popełniały stale tych samych błędów. Tak więc od samej wiedzy na temat zdarzeń istotniejsza jest wiedza, czy zdarzenia były analizowane, czy określono ich przyczyny i podjęto próbę ich usunięcia. I znowu w brytyjskim rankingu szpitali to nie liczba zdarzeń świadczy o jakości szpitala ale liczba zdarzeń nieanalizowanych, nierozwiązanych i takich, z których nie wyciągnięto wniosków i nie skorygowano błędów. Tego elementu bardzo wyraźnie brak w polskim rankingu szpitali.
7. Czy szpital posiada ubezpieczenie z tytułu zdarzeń medycznych określonych w przepisach o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta obejmujące zdarzenia medyczne w rozumieniu tej ustawy, które miały miejsce w okresie ochrony ubezpieczeniowej? To kluczowe z perspektywy pacjenta pytanie. Pacjenci nie powinni się leczyć w szpitalach nieubezpieczonych od zdarzeń medycznych. W przypadku takiego zdarzenia nie mają szans na uzyskanie odszkodowania. Leczenie się w szpitalu bez ubezpieczenia to jak jazda rollercoaster bez pasów bezpieczeństwa.
Czy można ufać danym podawanym przez dyrektorów szpitali w tak wrażliwych kwestiach jak zakażenia, skargi pacjentów, zasądzone odszkodowania czy zdarzenia medyczne? To tak jakby zakładać, że student sam sobie określi zakres materiału na egzamin. Założenie jest z gruntu błędne. Nie uda się stworzyć wiarygodnego rankingu szpitali dopóki nie zaczniemy ujawniać i korzystać z danych publicznych, gromadzonych przez NFZ, RPP, czy nawet rejestry orzeczeń sądowych a także uwzględniać w ocenie jakości opinie pacjentów na temat szpitala.
Dla kogo jest więc ten ranking? Dla pacjentów? Raczej nie. Może dla dyrektorów szpitali. Szkoda, bo to pacjenci najbardziej poszukują i potrzebuja wiarygodnych informacji o jakości, skuteczności i bezpieczeństwie leczenia. Przesyłamy linki do rankingów szpitali, z których pacjenci korzystają, szukając optymalnego miejsca leczenia swojej choroby. One starają się pokazać obiektywny i niekrzywdzący świadczeniodawców obraz jakości, skuteczności i bezpieczeństwa leczenia. Czasem są bardzo złożone. Ale żaden z nich nie opiera się na nieweryfikowanych informacjach podawanych przez dyrektorów szpitali. To wyjątkowy polski wynalazek.
http://health.usnews.com/best-hospitals/rankings/cancer
http://dkg.promato.de/en/search
http://www.nhs.uk/Pages/HomePage.aspx

PDF

Zobacz także