W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad wprowadzeniem nowoczesnych terapii HCV

Alicja Dusza

Opublikowano 22 kwietnia 2015, 10:52

Pepke Fot. MedExpress TV
Alicja Dusza

Opublikowano 22 kwietnia 2015, 10:52

Dlaczego Polska przegrywa walkę z wirusem HCV i z jakimi problemami borykają się pacjenci? O tym z Barbarą Pepke prezesem Fundacji Gwiazda Nadziei rozmawia Alicja Dusza.

Jaki jest największy problem pacjentów chorych na HCV w Polsce?

Pacjenci zdiagnozowani z wirusem HCV od początku swojej drogi do zdrowia napotykają wiele przeszkód. Pierwszym problemem są kolejki do specjalistów. Pacjenci z lekarzem chorób zakaźnych mogą spotkać się po półrocznym oczekiwaniu w kolejce na wizytę. Następnym problemem są stare metody leczenia poprzez bolesną biopsję. Kolejnym utrudnieniem dla polskiego pacjenta jest  brak dostępu do nowoczesnych terapii. W roku 2014 i 2015 nastąpił ogromny przełom w leczeniu HCV. Wynaleziono terapie, o których marzyli zakażeni na HCV. Nowymi lekami można leczyć wszystkich, bo nie niosą za sobą skutków ubocznych. Osoby z HCV można nimi wyleczyć zupełnie, całkowicie pozbyć się choroby, dzięki czemu będą one mogły o chorobie zapomnieć. W naszym kraju te nowoczesne terapie jeszcze nie są dostępne dla pacjentów. Ich koszt jest tak wysoki, że przeciętny Polak nie może sobie pozwolić na ich zakup. Aktualnie pacjenci czekają na wprowadzenie nowych metod leczenia do narodowego finansowania.

Czy pacjenci pytają o te leki?

Pytają o nie i próbują zbierać środki. Niektórzy zwracając się np. do Fundacji Gwiazda Nadziei z prośbą o pomoc w zbiórce pieniędzy na zakup terapii. Niestety, jednorazowa terapia, którą pacjent może się wyleczyć, jest bardzo kosztowna i pochłania setki tysięcy złotych. Pacjenci żyją w ogromnym napięciu i obecnie śledzą zmiany list refundacyjnych z nadzieją, że te nowe terapie się w nich ukażą. Dla wielu z tych osób nowoczesne terapie są ratunkiem dla ich życia, ponieważ w ich wątrobie zaszły poważne zmiany - są o krok od marskości wątroby. Te osoby stoją przed zagrożeniem raka wątroby. Niektórzy z nich są już po przeszczepie, ale wątroba jest dalej niszczona przez wirus HCV. Chciałam zaznaczyć, że w naszym kraju 84 procent osób zakażonych wirusem HCV zostało zakażonych w placówkach medycznych. Tym bardziej uważam, że na państwie spoczywa odpowiedzialność wyleczenia tych osób. Widzimy dobrą wolę w Ministerstwie Zdrowia. Trwają w nim prace nad wprowadzeniem tych nowoczesnych, najnowszych terapii do programów lekowych. Jednak prace te jeszcze się nie zakończyły i z ogromnym niepokojem i nadzieją czekamy na to, że stanie się to jak najszybciej.

Czy problemem jest również to, że Polacy zakażeni nie zdają sobie z tego sprawy i nie robią badań wykrywających?

Tak, to ogromny problem – brak świadomości Polaków o możliwości zakażenia wirusem HCV. Wiemy, że około 20 tysięcy Polaków jest tym wirusem zakażona, z czego tylko 15 procent jest zdiagnozowanych, czyli wie że ma w sobie wirusa i powinna coś z tym zrobić. 85 procent nie jest więc tego świadoma, nie wykonuje badań i nie wie co to HCV. Co gorsze, badanie anty-HCV nie jest dostępne w POZ-tach. Lekarz pierwszego kontaktu tego badania nie może zrobić, ponieważ nie jest ono finansowane przez NFZ. Organizacje pacjenckie i eksperci od lat zabiegają, aby badanie anty-HCV było w koszyku badań lekarza pierwszego kontaktu. Niestety, tego znów nie udało się zrobić. To jest barierą w wykrywaniu wirusa HCV. Kolejną barierą jest brak świadomości społeczeństwa. Polacy nie wiedzą co to HCV. Mylą z HBV. Myślą, że są zaszczepieni na HCV, ale nie ma szczepionki przeciwko wirusowi HCV. To powoduje, że później obserwujemy wykrywanie wirusa w bardzo późnym stadium, kiedy już jest marskość lub nowotwór wątroby. Takich osób jest ok. 30 procent, czyli kiedy marskość wątroby jest już trzeciego lub czwartego stopnia.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31