Szpiczak plazmocytowy: Leczenie musi być dla pacjenta wygodne, nie obciążające jego ani rodziny

- Pełna dostępność do wszystkich leków zarejestrowanych poprawiłaby skuteczność leczenia chorych na szpiczaka plazmocytowego - mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Medexpress 2020-02-05 10:51

Z raportu, który powstał na zlecenie firmy Takeda, widzimy, że szpiczak jako choroba nawrotowa i heterogenna ma ogromny wpływ na dobór leczenia, że leczenie to powinno być zindywidualizowane. Czy w Polsce pacjenci mają dostęp do takiego zindywidualizowanego leczenia?

Indywidualizacja w leczeniu szpiczaka jest ściśle związana z dostępnością do nowych leków. Im więcej nowych leków, tym bardziej możemy dopasowywać terapię. Rzeczywiście sytuacja chorych w Polsce poprawiła się, ale nadal istnieją grupy pacjentów, które mogłyby skorzystać z kolejnych leków rejestrowanych w ostatnich latach. Nie mówimy o nowoczesnych terapiach jak CAR-T, które też są próbowane w szpiczaku. I rzeczywiście one będą wchodzić, ale to jeszcze pieśń przyszłości. Natomiast mówimy o lekach zarejestrowanych kilka lat temu, dostępnych w Europie i stanowiących bardzo ważne uzupełnienie różnych schematów terapeutycznych dla chorych na szpiczaka plazmocytowego. Trzy z takich leków nie mają jeszcze pełnej dostępności. Panobinostat, który był stosowany w połączeniu z bortezomibem i deksametazonem. Drugim lekiem jest ixazomib, który jest stosowany w połączeniu z lenalidomidem i deksametazonem, i jest to ważny schemat, bo w pełni doustny schemat terapeutyczny. Raport, który był ostatnio opublikowany dotyczący preferencji pacjentów mówi, że leczenie przede wszystkim musi być dla pacjenta wygodne, nie obciążające jego ani rodziny. I rzeczywiście, opcja doustna jest w pełni optymalną. No i trzeci lek, dostępny tylko dla bardzo wąskiej grupy pacjentów kwalifikujących się do leczenia, to jest schemat w oparciu o carfilzomib, który byłby ważnym uzupełnieniem. Czwarty lek to jest elotuzumab, który jest w pełni niedostępny, lek z grupy ciał przeciwmonoklonalnych. Także braków w odniesieniu do szpiczaka plazmocytowego jeszcze trochę jest. Na pewno pełna dostępność do wszystkich leków zarejestrowanych poprawiłaby skuteczność leczenia chorych na szpiczaka.

Co to jest ryzyko cytogenetyczne? Jakie ma znaczenie, jeśli chodzi o rozpoznanie wysokiego ryzyka u pacjenta?

Rozpoznanie wysokiego ryzyka cytogenetycznego w Polsce niestety nie wiąże się z żadną zmianą sposobu leczenia. Niestety, jest to wiadomość bardzo zła dla pacjenta, ale również dla lekarza, bo wiemy, że nawet jeśli pacjent odpowie na leczenie, to choroba szybko nawróci. Także dla tych pacjentów niektóre ze standardów międzynarodowych oferują inne opcje terapeutyczne, bardziej intensywne leczenie, wcześniejsze kwalifikowanie do przeszczepienia. Wyniki badań rejestracyjnych pokazują, że część z nowych leków jest aktywna w grupie wysokiego ryzyka, dlatego leki te powinny być dostępne dla tych pacjentów.

PDF

Zobacz także