Światowy Dzień bez Papierosa: Tytoń to zagrożenie dla nas wszystkich

Fot. Thinkstock
Palenie tytoniu zabija. O tym wiedzą wszyscy. Nie każdy jednak zdaje sobie sprawę, że od początku obecnego wieku liczba ludzi umierających rocznie na schorzenia powodowane przez tytoń zwiększyła się niemal dwukrotnie – z 4 do 7 milionów.
Tomasz Kobosz 2017-05-30 22:02

Palenie tytoniu (czynne i bierne) stanowi obecnie najważniejszy czynnik ryzyka chorób niezakaźnych, które z kolei są przyczyną największej liczy zgonów na świecie – wynika z najnowszego raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

W ostatnich latach palenie tytoniu jest przyczyną śmierci ok. 7 mln ludzi rocznie. Na początku XXI wieku były to 4 mln. Tytoniowy nałóg generuje też ogromne koszty (leczenie chorób spowodowanych paleniem i koszty pośrednie związane ze spadkiem wydajności pracy), oszacowane przez autorów raportu na 1,4 biliona dolarów, co stanowi ok. 1,8 proc. światowego PKB.

Większość raportu poświęcono dość rzadko poruszanemu zagadnieniu, jakim jest wpływ tytoniu na środowisko. Chodzi tu zarówno o skutki upraw tej rośliny (w tym np. wypalanie lasów, stosowanie pestycydów), produkcji i dystrybucji wyrobów tytoniowych oraz zagrożenie, jakie dla środowiska stanowią potytoniowe odpady (w tym miliardy niedopałków rzucanych każdego dnia na ziemię).

– Tytoń stanowi zagrożenie dla nas wszystkich. Zwiększa ubóstwo, zmniejsza produktywność gospodarczą, przyczynia się do złych wyborów żywieniowych i zanieczyszcza powietrze wewnątrz pomieszczeń – powiedziała dr Margaret Chan, dyrektor generalna WHO. – Jednak dzięki podjęciu zdecydowanych działań rządy poszczególnych krajów mogą chronić swoich obywateli – palących i niepalących – przed tymi śmiercionośnymi produktami.

Działania, do których WHO wzywa rządy to m.in.: wprowadzanie zakazu reklamy papierosów, poszerzanie zasięgu zakazów palenia w miejscach publicznych, zaostrzenie uregulowań dotyczących opakowań oraz podnoszenie wysokości akcyzy na wyroby tytoniowe.

Źródło: WHO

PDF

Zobacz także