Subskrybuj
Logo małeWyszukiwanie
Dr n. med. Marek Derkacz

Jak wyleczyć Céline Dion?

MedExpress Team

Dr n. med. Marek Derkacz

Opublikowano 27 grudnia 2023 08:00

Jak wyleczyć Céline Dion? - Obrazek nagłówka
Źródło: Wikimedia

55-letnia legenda muzyki pop po raz pierwszy oficjalnie podzieliła się swoją diagnozą w grudniu 2022 roku, już po odwołaniu kilku dat z zaplanowanej na styczeń i kwiecień 2023 roku trasy koncertowej „Courage World Tour”. Do odwołania długo wyczekiwanej przez fanów trasy doszło z powodu problemów ze zdrowiem wokalistki, co wzbudziło duże zaniepokojenie wśród fanów.

Céline Dion, w momencie, gdy ogłaszała swoją diagnozę, wydawała się być ostrożnie optymistyczna co do powrotu na trasę, pracując z ekspertami medycznymi i terapeutami, aby odzyskać kontrolę nad swoim ciałem. Jednak w maju 2023 roku ogłosiła, że musi odwołać wszystkie pozostałe daty trasy z powodu swojego stanu zdrowia, w tym zaplanowane na 2024 rok koncerty.

Wokalistka pięknego przeboju "My Heart Will Go On" przez lata otwarcie dzieliła się z fanami różnymi problemami zdrowotnymi i plotkami na temat swojego stanu zdrowia. Tym razem gwiazda przyznała, że cierpi na nieuleczalną chorobę - zespół Moerscha-Woltmanna, zwaną też zespołem sztywności uogólnionej lub zespołem sztywnego człowieka (ang. stiff-person syndrome – SPS). W postępowaniu z tą chorobą stosuje się z różnym powodzeniem szereg leków.

Monosnap Wylleczyć Celine Dion LDN.doc  -  tryb zgMonosnap Wylleczyć Celine Dion LDN.doc  -  tryb zg (1)

Czy zatem terapia LDN może być kluczem do uzdrowienia jednej z najwybitniejszych gwiazd muzyki naszych czasów? To pytanie, które nie tylko budzi emocje, ale również uchyla drzwi do fascynującej podróży przez naukowe, coraz to szersze możliwości współczesnej medycyny.

Niewykorzystana nadzieja?

W opublikowanym w Medical Hypotheses, artykule z kwietnia 2020 roku (numer 137) autorzy, Mauro Zappaterra, Elizabeth Shouse i Reed Loring Levine, przedstawili przypadek kobiety chorującej na zespół sztywnego człowieka (SPS), która doznała znacznej poprawy stanu swojego zdrowia po zastosowaniu niskich dawek naltreksonu (LDN). Przed tym leczeniem inni lekarze próbowali wielu terapii bez większych rezultatów. Po 6 tygodniach stosowania LDN 59 letnia kobieta zgłosiła zmniejszenie bólu, lęku, depresji, agorafobii i ustąpienie nadmiernego napięcia mięśniowego. Nie znalazłem nigdzie informacji, która by uwzględniała terapię LDN w leczeniu SPS.

Warto wspomnieć, że terapia ta zwykle swoją skuteczność wykazuje w niektórych chorobach po kilku, niekiedy dopiero po 12 tygodniach stosowania, m.in. z uwagi na stosowanie stopniowo zwiększanych dawek leku, rozpoczynając zwykle od 0,5 mg - 1 mg, a kończąc po kilku tygodniach na dawce wynoszącej od 3 mg do 4,5 mg - w zależności od schorzenia.

Ważne jest więc informowanie pacjentów o tym, że na efekty być może będą musieli cierpliwie zaczekać. Brak takiej informacji może spowodować, że terapia zostanie przerwana przed rozwinięciem swoich skrzydeł i przed wystąpieniem poprawy stanu klinicznego pacjentów.

Analizując literaturę naukową warto również zwracać uwagę na jej jakość, bowiem po dziesiątkach publikacji potwierdzających skuteczność tej terapii w wielu stanach chorobowych, pojawiają się prace, w których autorzy często znajdują się w konflikcie interesów, bo mają w swojej karierze pracę na rzecz firm farmaceutycznych, zaś przeprowadzane przez nich badania, celem potwierdzenia lub zaprzeczenia wcześniej stawianym tezom, są zbyt krótkie i w czasie trwania badania, kiedy ich poprzednicy podkreślali, że działanie leku niekiedy jest dopiero widoczne w 12 tygodniu badania, to kończą badanie w 8 tygodniu i wydają oświadczenia o nieskuteczności terapii LDN.

W cytowanej przeze mnie pracy podczas wielokrotnych kontroli stanu pacjentki przez okres do 12 miesięcy od rozpoczęcia leczenia, obserwowano ciągłe zmniejszanie się objawów chorobowych i poprawę jakości życia 59-letniej pacjentki. Przed rozpoczęciem tego reżimu leczniczego leczenia próbowała ona wielu terapii, niestety z ograniczonym efektem. Po 6 tygodniach stosowania LDN, zgłosiła znaczne zmniejszenie bólu, lęku, depresji, agorafobii i napięcia mięśniowego. W ciągu kolejnych 12 miesięcy kontynuacji leczenia, pacjentka wykazywała stałe zmniejszenie objawów i poprawę jakości życia.

Jak LDN może działać na chorobę, na którą choruje Céline Dion?

Choć potrzebne są dalsze badania, by jednoznacznie potwierdzić skuteczność, to wyniki opisanego badania wydają się dawać nadzieję. Nadzieja ta, szczególnie na święta staje się dla wielu gwiazdą prowadzącą przez ciemność trapiącej ich choroby. W czasie, gdy wszyscy przygotowują się do świąt, warto spojrzeć na przyszłość z nadzieją, że już niedługo nauka i medycyna być może przyniosą ulgę tym, którzy najbardziej jej potrzebują.

Zanim zagłębimy się w potencjał terapeutyczny LDN, warto zrozumieć, jak SPS wpływa na życie pacjentów. Bolesna sztywność mięśni, nieprzewidywalne skurcze wywoływane różnymi bodźcami – to tylko niektóre aspekty, z którymi zmaga się osoba dotknięta tym rzadkim schorzeniem.

Zatem, czy terapia LDN mogłaby pomóc wrócić do zdrowia Céline Dion? To bardzo interesujące pytanie, pozostaje na razie bez odpowiedzi.

Twierdzenie, że wpływ Low-Dose Naltrexone (LDN) na receptory opioidowe może korygować napięcie mięśniowe i łagodzić symptomy zespołu sztywnego człowieka (SPS), można opierać na kilku potencjalnych mechanizmach biologicznych. Poniżej przedstawiam podstawy, które teoretycznie mogłyby potwierdzać to stwierdzenie:

Receptory opioidowe w naszym układzie nerwowym:

LDN jak wiemy działa jako antagonista receptorów opioidowych, a więc doprowadza do blokady tych receptorów w organizmie. Receptory opioidowe znajdują się w różnych obszarach naszego układu nerwowego. Znaleźć je można m.in. w miejscach takich, jak: rdzeń kręgowy, mózg i obwodowy układ nerwowy. Wiemy, że modyfikacja tych receptorów może wpływać na przewodzenie sygnałów nerwowych, w tym tych związanych z regulacją napięcia mięśniowego. Tak więc zablokowanie tych receptorów za pomocą LDN może korzystnie wpływać na równowagę między pobudzeniem a hamowaniem sygnałów nerwowych kontrolujących mięśnie. Jak się wydaje kontrola napięcia mięśniowego jest kluczowa w przypadku wielu chorób neurologicznych. Szczególnie w przypadku schorzenia, takiego jak SPS, cechującego się nadmiernym napięciem mięśniowym.

Oddziaływanie na mikroglej i stan zapalny:

Wiemy, że mikroglej uczestniczy w reakcjach zapalnych, mogących przyczyniać się do powstawania stanów zapalnych związanych z SPS oraz innymi chorobami neurologicznymi. A więc terapia niskodawkowym naltrexonem, jako modulatorem komórek glejowych, szczególnie mikrogleju w ośrodkowym układzie nerwowym mogłaby teoretycznie zredukować stan zapalny, dzięki czemu mogłoby dojść do zmniejszenia się nasilenia części objawów związanych z chorobą.

Redukcja objawów związanych ze sferą psychiczną człowieka:

Jak wykazano w coraz liczniejszych pracach naukowych literaturze oraz co potwierdzają pacjenci na forach skupiających osoby leczone za pomocą tej metody, w różnych krajach, ciągle jeszcze w terapii off-label za pomocą LDN , w przypadku wielu chorób terapia ta wydaje się wpływać nie tylko na symptomy fizyczne, ale również na stan psychiczny pacjentów, poprawiając ich samopoczucie oraz sprawiając, że są bardziej skłonni wytyczać sobie nowe cele, nawet w sytuacji, gdy wcześniej, przed terapią zgłaszali znużenie życiem i wykazywali objawy depresyjne. W przypadku opisanym w cytowanym czasopiśmie, pacjentka zgłosiła redukcję lęku, depresji i agorafobii, co sugeruje, że LDN może mieć korzystny wpływ na stan psychospołeczny pacjentów z SPS Dodatkowo zmniejszenie natężenia odczuwanego bólu, lęku czy ustąpienia lub choćby zmniejszenie nasilenia depresji mogłyby przyczynić się do złagodzenia objawów SPS.

Indywidualne doświadczenie, to właśnie przedstawiony w naukowym czasopiśmie przypadek 59-letniej kobiety z SPS, która odnotowała znaczną poprawę po terapii LDN. Bez wątpienia stanowi on praktyczny przykład potencjalnej skuteczności chyba nie do końca docenianej terapii. Oczywiście ostateczna weryfikacja tego twierdzenia wymaga dalszych badań klinicznych i analizy danych na szerszej grupie pacjentów z SPS, a także zgłębienia dokładnych mechanizmów molekularnych oddziaływania LDN na układ nerwowy i mięśniowy. Z uwagi na to, że choroba jest rzadką jednostką, takie badania mogą być dość trudne do przeprowadzenia.

Miejmy nadzieję, że nauka wsparta przez sztuczną inteligencję stawi czoła temu, jak i innym zdrowotnym wyzwaniom. Żyjemy w czasach, w których dzięki sztucznej inteligencji właśnie odkrywamy nowe skuteczne antybiotyki, a więc jak widać nadzieja nie tylko nie umiera ostatnia, ale na naszych oczach staje się dla nas ludzi nieśmiertelna, niczym najjaśniejsza z gwiazd na świątecznym niebie.

Dr n. med. Marek Derkacz, MBA

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie już za 4 zł dziennie*.

* 4 zł netto dziennie. Minimalny okres ekspozycji ogłoszenia to 30 dni.

Zobacz także