Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Ostatnia tabletka. Pacjentki z rakiem piersi tracą refundowany lek

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 16 października 2026 08:58

Około półtora tysiąca Polek z zaawansowanym rakiem piersi straciło dostęp do skutecznego leku, który stosowały od lat. Od 1 października br. palbocyklib nie jest już refundowany, co dla części chorych oznacza dramatyczną konieczność rezygnacji z terapii, która do tej pory skutecznie powstrzymywała rozwój choroby.
Ostatnia tabletka. Pacjentki z rakiem piersi tracą refundowany lek - Obrazek nagłówka
Fot. Getty Images/iStockphoto

W ramach programu lekowego dostępne są dwa inne leki z tej samej grupy cyklibów, które pozostały na liście refundacyjnej: rybocyklib i abemacyklib. Niektóre pacjentki nie będą jednak mogły ich przyjmować ze względu na inny profil działań niepożądanych niż w przypadku palbocyklibu. Sytuację pogarsza fakt, że genryczny palbocyklib może być dopiero dostępny dla pacjentek dopiero pod koniec przyszłego roku lub w 2028 r – wynika to z zapisów ochrony patentowej.

Ograniczone alternatywy

– To dziwny ruch resortu zdrowia, ponieważ według mojej wiedzy nigdy dotąd nie zdarzyło się, aby pacjentom onkologicznym, którzy już przyjmowali refundowaną terapię, w pewnym momencie ją odbierano – podsumowuje dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, specjalistka onkologii klinicznej z Mazowieckiego Szpitala Onkologicznego w Warszawie.

Jak podkreśla ekspertka, dla części pacjentek zamiana tego leku na inny dostępny odpowiednik nie będzie możliwa. – Można oczywiście zastosować rybocyklib, ale niestety dla części pacjentek z problemami kardiologicznymi, szczególnie z wydłużeniem odcinka QT, będzie on lekiem niebezpiecznym, a wręcz przeciwwskazanym. Jeśli natomiast chorym, które mają problemy z przewodem pokarmowym, biegunki czy bóle brzucha, zaproponujemy abemacyklib, to te problemy mogą się jeszcze bardziej nasilić – wyjaśnia ekspertka.

Walka o jakość życia w stadium paliatywnym

Dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld zaznacza, że sytuacja jest szczególnie dramatyczna dla tych pacjentek, ponieważ mają one rozsianą chorobę nowotworową.

– W takim stadium choroby nowotworowej leczenie jest terapią paliatywną. My już ich nie wyleczymy, celem jest wydłużenie życia i poprawa jego jakości. Jakość życia dla chorych leczonych z założeniem paliatywnym jest właściwie najważniejsza. A fundujemy im dodatkowy stres. Chore czują się niepewnie, nie wiedzą, jak będą tolerowały nowy cyklib, czy w ogóle będą mogły być nim leczone. Część z nich po prostu a priori będzie musiała zostać na samym hormonie, bo będzie miała przeciwwskazania do dwóch refundowanych cyklibów. Tymczasem te chore nie chcą być obciążeniem dla rodziny, chcą pracować i swoje ograniczone perspektywy życiowe spożytkować jak najlepiej – tłumaczy lekarka.

Dodaje również, że decyzja resortu zdrowia wydaje się lekarzom zupełnie niezrozumiała. Palbocyklib jest lekiem z grupy cyklibów (inhibitorów CDK4/6), który do tej pory był refundowany w leczeniu chorych na hormonozależnego, HER2-ujemnego raka piersi w stadium uogólnionym, zarówno w pierwszej, jak i w drugiej linii. Był on bardzo szeroko stosowany przez polskich onkologów.

– To cyklib, który ma najdłuższą historię, jeżeli chodzi o leczenie raka piersi, więc mamy duże i pozytywne doświadczenia w odniesieniu do tego leku – wskazuje dr Jagiełło-Gruszfeld.

Głos pacjentki: „Odebrano mi terapię, która działała od pięciu lat”

– Zmroziła mnie wiadomość o wycofaniu leku, którym leczę się już ponad pięć lat. Dowiedziałam się o tym z internetu. Palbocyklib przyjmuję doustnie i funkcjonuję bardzo dobrze. Nie miałam działań niepożądanych, które utrudniałyby mi codzienne życie. Tak naprawdę nie odczuwam, że przyjmuję lek – mówi redakcji jedna z leczonych pacjentek

– Nie do przyjęcia jest dla mnie to, że w XXI wieku, w państwie, w którym płacimy podatki i składki zdrowotne, możemy zostać pozbawieni możliwości kontynuowania skutecznego leczenia. Rozumiem, że lek jest drogi i być może nie będzie stosowany u nowych pacjentek. Ale skoro w całym kraju przyjmuje go około 1500 osób, to jak można zmieniać terapię pacjentom, którzy są już w programie i dobrze na nią odpowiadają? – dodaje.

Organizacje pacjenckie apelują do Ministerstwa Zdrowia

Sprawa trafiła na forum parlamentarne. 6 października podczas wspólnego posiedzenia sejmowych podkomisji do spraw zdrowia publicznego oraz do spraw onkologii. Paulina Gadomska-Dzięcioł z Fundacji Onkologicznej Alivia pytała przedstawicieli resortu zdrowia, czy rozważane jest jakiekolwiek wsparcie dla pacjentek, które wskutek wycofania palbocyklibu zostaną pozbawione dotychczas stosowanego leku, mimo że przyjmują go od sześciu czy siedmiu lat z bardzo dobrymi rezultatami.

Z kolei Krystyna Wechmann z Federacji Stowarzyszeń Amazonki poinformowała, że po zmianach dotyczących palbocyklibu do organizacji pacjenckich zaczęły masowo zgłaszać się zaniepokojone kobiety z pytaniami, co mogą teraz zrobić. Podkreśliła, że z informacji uzyskanych od lekarzy wynika, iż palbocyklib ma wyjątkowo korzystny profil toksyczności, przez co bywa stosowany szczególnie u kobiet starszych i obciążonych chorobami współistniejącymi. Apelowała o ponowne przyjrzenie się sprawie i ewentualny powrót do rozmów dotyczących finansowania. Wskazała, że dla części chorych znaczenie ma nie tylko sama teoretyczna dostępność terapii z tej samej grupy, ale również tolerancja konkretnego preparatu i jakość codziennego życia podczas leczenia.

Podczas posiedzenia nie padło jednak merytoryczne wyjaśnienie ze strony Ministerstwa Zdrowia, dlaczego palbocyklib został wycofany, ani jaki dokładnie model kontynuacji leczenia przewidziano dla obecnych pacjentek. Resort zapowiedział jedynie odpowiedź na piśmie.

„Różowy Październik” w cieniu kontrowersji

W mediach społecznościowych posłanki Klaudii Jachiry (Koalicja Obywatelska) pod relacją przypominającą, że październik jest miesiącem walki z rakiem piersi, pojawił poruszający komentarz pacjentki:

„Polska robi się różowa. Politycy przypinają wstążeczki, urzędy publikują wzruszające grafiki, telewizje śniadaniowe zapraszają ekspertów, a z ekranów płynie chóralne: „Kobieto, badaj się! Idź na mammografię! Wczesne wykrycie raka daje ogromną szansę na skuteczne leczenie!” I bardzo dobrze. Kobiety powinny się badać. Tylko że dokładnie 1 października 2026 r., w pierwszy dzień Różowego Października, z refundacji znika Ibrance — palbocyklib, inhibitor CDK4/6 stosowany u określonych pacjentek z HR+/HER2− zaawansowanym rakiem piersi. Takiego scenariusza nie wymyśliłby nawet wyjątkowo złośliwy satyryk”.

Ostatnia tabletka

Dla wielu kobiet Różowy Październik to czas wstążeczek, kampanii i apeli o profilaktykę. Te apele są ważne i nic nie zmienia ich sensu. Dla około półtora tysiąca pacjentek z zaawansowanym rakiem piersi to miesiąc, w którym otrzymają ostatnią tabletkę leku, który przez lata skutecznie hamował chorobę, pozwalał im pracować i planować przyszłość.

Dla kobiet, które od lat są leczone palbocyklibem, zmiana terapii oznacza nie tylko nowe badania i kontrole, ale także niepewność, jak organizm zareaguje na inny lek. Odpowiedzi na wiele pytań, między innymi o dalszy model leczenia obecnych pacjentek, ma dopiero udzielić Ministerstwo Zdrowia. Resort zapowiedział, że zrobi to na piśmie. Dla pacjentek, ich rodzin i lekarzy najważniejsze jest teraz to, aby okres niepewności był jak najkrótszy, a decyzje o leczeniu zapadały w oparciu o indywidualne potrzeby każdej chorej.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także