Maciejczyk: wpadliśmy w olbrzymie problemy finansowe

Fot. W. Górski
Pakiet onkologiczny zamiast poprawić sytuację, rujnuje finansowo szpitale onkologiczne - mówi dr Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii, z którym rozmawiała Alicja Dusza.
Alicja Dusza 2017-06-28 10:52

Narodowy Fundusz Zdrowia ogłosił listę szpitali, które zakwalifikowały się do sieci. Co ta sieć oznacza dla szpitali onkologicznych?

Sieć szpitali, to szeroka koncepcja, w której pacjenci onkologiczni mają swój wyróżnik w postaci szpitali onkologicznych. Jest taka nazwa szpitali. Ale tak naprawdę te założenia tak do końca wpisują się w nasze problemy, bo sieć porządkuje ogólnie cały proces leczenia szpitalnego pacjentów. A onkologia potrzebuje czegoś innego. Potrzebuje więcej treści, a nie tylko struktury. Od początku mieliśmy pewność, że znajdziemy się w sieci. Ogłoszenie oficjalne specjalnie nas nie ekscytuje. Bardziej nas martwią nasze problemy finansowe i tym jak jest finansowane leczenie onkologiczne.

Z pakietem onkologicznym dostaliście mniej pieniędzy?

Pakiet onkologiczny rozpoczął się w 2015 roku. Tuż przed nim została nam zabrana znaczna część pieniędzy z procedur chociażby hospitalizacji w radioterapii. A w trakcie trwania tego pakietu onkologicznego, przez te 2,5 roku, kolejne świadczenia zostały pomniejszone. Nie ma żadnego zwiększenia wydatków, poza sfinansowaniem konsyliów, które i tak do końca nie pokrywają kosztów całości. Hospitalizacja zrównana została z pobytem pacjenta w hotelu w wycenie NFZ. I to wszystko spowodowało, że wpadliśmy w olbrzymie problemy finansowe.

Jak to się przełoży na pacjentów?

To już się przekłada, bo do problemu złej wyceny doszły jeszcze te, związane z niepłaceniem należności przez NFZ, one nawet nie pokrywają nam w tej chwili kompletu leków. Mamy ponad 60 milionów niezapłaconych faktur za leki, które podajemy pacjentom. Szpitale onkologiczne tak naprawdę kredytują w tej chwili terapie, co jest niemożliwe, bo nie jesteśmy do tego przygotowani. Więc szpitale tracą płynność. A jak ktoś traci płynność, to zjawia się komornik.

Jak chcielibyście rozwiązać ten problem?

Trzeba popatrzeć strukturalnie na sytuację polskiej onkologii. W tej chwili praktycznie każdy podmiot może dostać umowę na realizację pakietu onkologicznego. Każdy najmniejszy szpital, mający w zasobach chirurga, może realizować pakiet onkologiczny. To nie jest dobra jakość. Dobra jakość jest wtedy, kiedy leczą specjaliści. My chcemy stworzyć polską sieć onkologiczną, czyli strukturę, która poza wspólną nazwą dla sieci, ma też treść. Potrzebna jest koordynacja kompleksowego, wielodyscyplinarnego leczenia pacjentów. W tej sieci chcemy wyróżnić najważniejsze szpitale, które są jednostkami koordynującymi w danym regionie, które będą pilnować tej jakości jako merytoryczne wsparcie. Pomysł jest dyskutowany od miesięcy w Ministerstwie Zdrowia. Chcemy akceptację przekuć jak najszybciej w realny ciąg.

A czy to oznacza, że tych szpitali będzie mniej?

Będą wyróżnione szpitale jako jednostki koordynujące. W danym województwie, uważam, że właściwie będzie potrzebna jedna, zbierająca dane i informowała gdzie i jaki jest możliwy sposób leczenia ze szczególną uwagą na leczenie kompleksowe i przy okazji sprawdzała wszystkie mierniki onkologiczne. Do tego będzie sprawdzała, jaki jest efekt leczenia. Pacjenci chcą to wiedzieć, a my się z tym zgadzamy, że mają prawo wiedzieć jak się leczy w danej jednostce.

Czyli resort zdrowia daje zielone światło, ale co jeszcze potrzebne jest do realizacji?

Resortowi podoba się pomysł, ale czy daje zielone światło? Trudno powiedzieć. Potrzebne jest realne działanie. Jeżeli zielonym światłem jest realne działanie, to ja chciałbym je zobaczyć.

PDF

Zobacz także