Niepłodność to nie tylko problem ciała

O niepłodności i psychologicznych problemach z nią związanych z Magdaleną Kruk, psychologiem pracującym w Ośrodku Adopcyjnym Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Warszawie i ekspertem Stowarzyszenia „Nasz Bocian”, rozmawia Małgorzata Mazurek.
Małgorzata Mazurek 2016-04-12 11:20

Światowa Organizacja Zdrowia w 2006 r. uznała niepłodność za chorobę społeczną. Nie bez powodu, szacuje się bowiem, że problemy z zajściem w ciążę dotyczą ok. 10–28 proc. par na świecie. Statystyki polskie wskazują na 20–25 proc. par.

Powody, dla których para decyduje się na posiadanie potomstwa, mogą być różne. Dla wielu osób posiadanie dziecka jest jednym z najważniejszych celów w życiu człowieka, dla wielu innych – wyznacznikiem dobrej relacji w małżeństwie. Wiele osób uważa macierzyństwo za podstawową rolę społeczną i biologiczną kobiety. Z kolei – w niektórych kręgach społecznych – posiadanie dziecka daje parze możliwość uzyskania pełnej akceptacji dzięki realizacji najbardziej doniosłej roli życiowej, za jaką uważane jest rodzicielstwo. W obliczu takich poglądów problematyka niepłodności staje się tematem trudnym, wrażliwym a jednocześnie niezwykle istotnym.

O niepłodności i psychologicznych problemach z nią związanych z Magdaleną Kruk, psychologiem pracującym w Ośrodku Adopcyjnym Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Warszawie i ekspertem Stowarzyszenia „Nasz Bocian”, rozmawia Małgorzata Mazurek.

M.M.: W potocznym języku przymiotniki „bezpłodny” i „niepłodny” są używane zamiennie. Jest jednak między tymi podjęciami znacząca różnica. Jaka?

M.K.: To prawda. Początkowo niepłodność traktowana była jako stan, w którym kobieta nie posiada potomstwa, mimo że osiągnęła dojrzałość płciową. Aktualnie definicje niepłodności skupiają się na rozumieniu jej jako indywidualnej niezdolności do zajścia w ciążę i wydania potomstwa, mimo regularnego współżycia (3–4 razy w tygodniu w ciągu jednego roku). Oczywiście chodzi o współżycie ze zdrowym mężczyzną, bez stosowania środków antykoncepcyjnych. W przypadku niepłodności istnieją szanse na wyleczenie. Natomiast niepłodność całkowita, zwana właśnie bezpłodnością, to trwała niezdolność do posiadania biologicznego potomstwa z powodów, które nie ulegną zmianie w wyniku leczenia, jak np. wady wrodzone oraz wady nabyte na skutek zabiegów operacyjnych czy urazów.

M.M.: Jaka jest różnica pomiędzy niepłodnością pierwotną a wtórną?

M.K.: O niepłodności pierwotnej mówi się, gdy – pomimo regularnego współżycia bez stosowania antykoncepcji – kobieta nie może zajść w ciążę. Natomiast z niepłodnością wtórną mamy do czynienia, gdy dana pacjentka wcześniej przynajmniej raz zaszła w ciążę, ale z jakichś powodów doszło do poronienia lub ciąży pozamacicznej, a następnie minęły dwa lata bez zajścia w ciążę, pomimo regularnego współżycia.

M.M.: Czy oprócz medycznych przyczyn niepłodności, istnieją stricte psychologiczne powody takiego stanu?

M.K.: Rzeczywiście, u części par nie udaje się znaleźć obiektywnych, medycznych przyczyn niepłodności. Możemy wtedy domniemywać, że problem wynika z sytuacji psychologicznej pary, lecz nie jest to jednoznaczne. Wśród psychogennych przyczyn niepłodności literatura wymienia, m.in.: pochwicę, oziębłość, konflikty wewnętrzne, odrzucenie przez kobietę roli matki oraz przeżyte wcześniejsze traumy związane z seksualnością. Psychologiczne przyczyny niepłodności mogą też wynikać z, np. chorobliwie nasilonej chęci szybkiego posiadania dziecka, prowadzącej do psychicznego i fizycznego stresu czy z ambiwalentnego stosunku do ciąży i samego rodzicielstwa. Możemy też mówić o podświadomym strachu przed ciążą. Do tego dochodzi presja społeczna – porównywanie się z innymi parami, oczekiwania ze strony rodziny, ciągłe pytania… To wszystko może wywierać znaczący wpływ na niepłodność.

M.M.: Na czym polega wsparcie psychologiczne w trakcie procesu leczenia?

M.K.: Bardzo istotna jest tu współpraca między lekarzem a psychologiem. Do zadań psychologa należy towarzyszenie i wspieranie pary na etapie stawiania diagnozy, w procesie podejmowania decyzji terapeutycznych oraz podczas samego, bardzo często długotrwałego leczenia. Psycholog jest w stanie zapewnić parze pomoc w radzeniu sobie z trudnymi emocjami, w przejściu przez proces straty i żałoby (po nieudanych próbach) i w podejmowaniu kolejnych prób. Leczeniu nie sprzyjają konflikty małżeńskie, spowodowane często samą niepłodnością czy też mające w tle dylematy moralne, które nierzadko towarzyszą wyborowi metody leczenia. Do zadań psychologa należy więc również wspieranie partnerów w ich relacjach wzajemnych, komunikacji i radzeniu sobie z pojawiającymi się wątpliwościami czy też ze społecznym odbiorem niepłodności, mającym wyraz, np. w reakcjach rodziny. Zdarza się też, że wspierający parę psycholog diagnozuje inne psychologiczne problemy, wymagające niezależnego podjęcia właściwych kroków.

M.M.: Gdzie zatem kończą się kompetencje psychologa zajmującego się niepłodnością?

M.K.: Psycholog nie wchodzi w kompetencje lekarza. Nie prowadzi terapii medycznej ani nie podejmuje decyzji o leczeniu czy o jego rodzaju. Na mocy porozumienia z lekarzem –psycholog, uświadamia parę, co do konsekwencji wybranych metod (zwłaszcza tych związanych z dawstwem nasienia czy komórek jajowych). Uprzedza o psychologicznych konsekwencjach dla pary, która powinna rozważyć wszystkie aspekty swoich działań. Psycholog nie wyręcza pary w podejmowaniu ważnych dla niej decyzji.

M.M.: Z jakimi problemami najczęściej spotyka się pani w swojej pracy?

M.K.: Najczęściej są to problemy w relacjach wzajemnych. Zdarza się, że przyszli rodzice tak naprawdę nie są gotowi do tej roli. Często występuje też problem z „zapętlaniem się” pragnienia dziecka. Polega on na tym, że kolejne niepowodzenia w staraniach potęgują pragnienie zajścia w ciążę, rośnie stres i presja, które skutecznie utrudniają poczęcie. Część osób ma trudności z pogodzeniem się ze stratą, z przeżyciem procesu żałoby, odczuwa wiele negatywnych emocji, mając żal do siebie, do losu. Jednocześnie muszą również sprostać oczekiwaniom, pretensjom ze strony najbliższych. Czują się osamotnione, pozbawione wsparcia.

M.M.: Co poradziłaby pani osobom, które borykają się z takim problemem? Czy pomoc psychologa jest skuteczna?

M.K.: Zadbanie o siebie. Prowadzenie zdrowego trybu życia, czyli właściwa dieta i ruch, ale i zadbanie o relacje partnerskie i własne zdrowie psychiczne, chociażby z pomocą psychologa, bo niepłodność dotyczy pary, nie zaś tylko osoby zdiagnozowanej. W tym zakresie pomoc psychologa jest skuteczna.

M.M.: Od czego powinny zacząć osoby chcące skorzystać z pomocy? Gdzie powinny jej szukać?

M.K.: Niektóre kliniki leczenia niepłodności zatrudniają psychologów i oferują swoim pacjentom pomoc psychologiczną. Jest ona wpisana w program leczenia bądź po prostu dostępna. Są to miejsca, w których można szukać pomocy w pierwszej kolejności. Zatrudnianie psychologa w takich miejscach nie jest jednak regułą, a same konsultacje często nie wystarczają. Pomocy można szukać również na stronach internetowych nowo powstałego Polskiego Stowarzyszenia Psychologów Niepłodności. Pojawiają się tam oferty szkoleń, warsztatów, a należący do Stowarzyszenia specjaliści kształcą się w tym właśnie kierunku – pomocy osobom dotkniętym problemem niepłodności.

PDF

Zobacz także