Pielęgniarki: System coraz bardziej zależny od seniorek
Opublikowano 26 maja 2026 09:04
Z tego artykułu dowiesz się:
- Brak młodych pielęgniarek jest alarmujący: Polska system ochrony zdrowia opiera się głównie na pracy pielęgniarek, które osiągnęły wiek emerytalny, co stawia przyszłość opieki zdrowotnej pod dużym znakiem zapytania.
- Deficyt kadrowy dotyka całej Polski: Kryzys pielęgniarski nie jest już problemem lokalnym – w 2026 roku niemal 300 powiatów odczuje braki kadrowe, co zagraża bezpieczeństwu pacjentów.
- Wzrost liczby pielęgniarek to tylko pozory: Mimo niewielkiego wzrostu liczby pielęgniarek, większość z nich to osoby po 60. roku życia, co nie rozwiązuje problemu braku młodych kadr.
- Brak długofalowej strategii działań: Polska wciąż nie ma kompleksowego planu na zabezpieczenie kadr pielęgniarskich, co może prowadzić do pogłębienia kryzysu w opiece zdrowotnej w nadchodzących latach.
- Bezpieczeństwo pacjentów w zagrożeniu: Niedopełnienie norm zatrudnienia i przeciążenie personelu pielęgniarskiego wpływają negatywnie na jakość opieki i bezpieczeństwo pacjentów w szpitalach.
Polski system ochrony zdrowia funkcjonuje dziś w coraz większym stopniu dzięki pielęgniarkom, które mogłyby już zakończyć aktywność zawodową. Takie wnioski płyną z raportu „Analizy kadrowe pielęgniarek – aktualizacja”, zaprezentowanego podczas konferencji prasowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Wprawdzie w 2024 roku liczba pielęgniarek pracujących z pacjentami wzrosła do 219,9 tys., czyli o 3,8 tys. więcej niż rok wcześniej, jednak niemal cały ten wzrost zapewniły osoby po 60. roku życia. Liczba pielęgniarek posiadających uprawnienia emerytalne zwiększyła się bowiem aż o 3,7 tys.
– To nie młode kadry ratują dziś system. Ratują go pielęgniarki, które dawno mogły przejść na emeryturę. Polski system ochrony zdrowia stoi dziś na barkach kobiet, które powinny już odpoczywać po kilkudziesięciu latach pracy. W obliczu systemowego braku pielęgniarek, niewykorzystane zostają kompetencje położnych – podkreśla Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP.
Polska nadal daleko od europejskich standardów
Mimo niewielkiej poprawy wskaźników Polska nadal pozostaje jednym z krajów o najniższej liczbie pielęgniarek w Europie. Obecnie na 1000 mieszkańców przypada około 5,8 pielęgniarki, podczas gdy średnia dla państw OECD przekracza 11.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że tempo wzrostu liczby pielęgniarek jest ponad dwukrotnie wolniejsze niż zakładała rządowa strategia rozwoju pielęgniarstwa z 2019 roku. Tymczasem potrzeby zdrowotne społeczeństwa rosną bardzo szybko. Od 2019 roku liczba seniorów zwiększała się czterokrotnie szybciej niż liczba pielęgniarek pracujących z pacjentami.
Już dziś ponad jedna piąta pielęgniarek posiada uprawnienia emerytalne, a efektywny wiek odejścia z zawodu wynosi około 64,5 roku. Dla porównania – średni wiek zakończenia aktywności zawodowej kobiet w Polsce to około 60,7 roku. Część pielęgniarek pracuje nawet po 70. i 80. roku życia.
Eksperci podkreślają, że utrzymanie starszych pielęgniarek w systemie było możliwe przede wszystkim dzięki poprawie wynagrodzeń i warunków pracy. Obawiają się jednak, że ewentualne zmiany płacowe mogą doprowadzić do masowych odejść. – Nie wiemy, ile pielęgniarek odejdzie z pracy po zmianach płacowych. Wiemy jedno – system może tego nie wytrzymać - zaznacza Krystyna Ptok.
Deficyt pielęgniarek niemal w całym kraju
Raport pokazuje, że kryzys kadrowy przestał być problemem pojedynczych regionów. Według danych Barometru Zawodów w 2026 roku deficyt lub znaczny deficyt pielęgniarek występuje już w niemal 300 powiatach. W żadnym nie odnotowano nadwyżki kadrowej. Jednocześnie pogłębiają się nierówności między województwami. Regiony, które już wcześniej miały najmniej pielęgniarek, nadal rozwijają się wolniej niż średnia krajowa. Choć rekordowa liczba osób rozpoczyna studia pielęgniarskie, wiele z nich nie kończy kształcenia lub nie podejmuje pracy w zawodzie. Coraz większą grupę nowych osób uzyskujących prawo wykonywania zawodu stanowią także osoby między 35. a 50. rokiem życia, które będą aktywne zawodowo krócej niż młode absolwentki. – Nie wystarczy otworzyć kierunków studiów. Trzeba jeszcze doprowadzić studentów do zawodu i zatrzymać ich w systemie – podkreśla przewodnicząca OZZPiP.
Więcej obowiązków, stare normy pracy
Eksperci zwracają uwagę, że współczesna medycyna znacząco zmieniła zakres obowiązków pielęgniarek. Choć hospitalizacje są krótsze, pacjenci trafiają do szpitali w cięższym stanie, są starsi, wielochorobowi i wymagają bardziej zaawansowanej opieki. Coraz więcej świadczeń realizowanych jest również poza szpitalami – w opiece długoterminowej, środowiskowej czy domowej. Tymczasem normy zatrudnienia i wyceny świadczeń nadal opierają się głównie na liczbie łóżek lub pacjentów. – Rozwój nowych technologii i terapii nie zmniejsza zapotrzebowania na pielęgniarki. Przeciwnie, wymaga wyższych kompetencji, większej odpowiedzialności i większej ilości czasu poświęcanego pacjentowi. Obecne normy zatrudnienia oraz wyceny świadczeń nadal opierają się głównie na liczbie łóżek lub pacjentów, a nie na rzeczywistym czasie i poziomie trudności pracy pielęgniarki. System nadal nie uwzględnia faktu, że jedna pielęgniarka wykonuje dziś znacznie więcej czynności medycznych, administracyjnych i koordynacyjnych niż jeszcze 20 lat temu. W praktyce oznacza to rosnące przeciążenie personelu, mniej czasu dla pacjenta i coraz większe ryzyko błędów oraz wypalenia zawodowego – mówi Katarzyna Tymińska, pielęgniarka z 40-letnim stażem pracy na oddziale kardiochirurgii dziecięcej.
Pacjenci już odczuwają skutki kryzysu
Autorzy raportu podkreślają, że niedobory pielęgniarek bezpośrednio przekładają się na bezpieczeństwo pacjentów. W wielu placówkach personel pracuje w warunkach przeciążenia, zdarzają się jednoosobowe dyżury i nieobsadzone minimalne normy zatrudnienia. – Braki pielęgniarek to nie problem statystyczny. To problem bezpieczeństwa pacjentów. Sytuacja jest trudna na wielu oddziałach, a dramatyczna na oddziałach psychiatrycznych. Bez norm zatrudnienia niestety nagminnie obsady są za małe i zdarzają się nawet te jednoosobowe - mówi Jolanta Januszczak, pielęgniarka psychiatryczna.
Na znaczenie odpowiedniej liczby pielęgniarek dla bezpieczeństwa pacjentów zwraca uwagę także Norbert Bolek z Fundacji eFkropka. – Pielęgniarka jest często pierwszą osobą, z którą mamy styczność, kiedy jesteśmy przyjmowani na oddział czy w innych miejscach, np. centrach zdrowia psychicznego. Dla bezpieczeństwa pacjentów wystarczająca ilość pielęgniarek jest gwarantem bezpieczeństwa – podkreśla.
Eksperci alarmują również o dramatycznej sytuacji w opiece długoterminowej. – Dla pacjenta nie ma znaczenia, czy pielęgniarka pracuje w szpitalu, domu opieki czy opiece środowiskowej. Ważne jest, żeby ktoś był obok wtedy, gdy potrzebuje profesjonalnej pomocy. Tymczasem w opiece długoterminowej brakuje dziś pielęgniarek dramatycznie, a personel jest skrajnie przeciążony. Społeczeństwo starzeje się coraz szybciej, liczba osób wymagających codziennej opieki rośnie z roku na rok, a już dziś brakuje ludzi do jej zapewnienia. Musimy pamiętać, że pielęgniarki są potrzebne nie tylko przy szpitalnym łóżku, ale także w domach pacjentów, zakładach opiekuńczych i całym, szeroko pojętym systemie opieki długoterminowej - mówi Tomasz Michałek z Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.
Brakuje długofalowej strategii
Autorzy raportu zwracają uwagę, że podczas gdy kraje takie jak Niemcy, Norwegia czy Szwajcaria wdrażają wieloletnie strategie zabezpieczenia kadr pielęgniarskich nawet do 2040 roku, w Polsce nadal brakuje kompleksowego planu działań.
OECD, WHO i Komisja Europejska coraz częściej alarmują o pogłębiającym się kryzysie pielęgniarskim w Europie. Zdaniem ekspertów konieczne są pilne działania obejmujące poprawę warunków pracy, rozwój ścieżek kariery, programy mentoringowe dla młodych pielęgniarek oraz aktualizację norm zatrudnienia.
- Koniecznie musimy dokonać przeglądu i aktualizacji norm pracy, tak aby odpowiadały realnym procedurom wykonywanym na oddziałach – apelowała Dorota Ronek, wiceprezes OZZPiP. Autorzy raportu nie mają wątpliwości: bez systemowych zmian Polska w najbliższych latach może stanąć wobec dramatycznego pogłębienia kryzysu kadrowego w ochronie zdrowia.
Źródło: OZZPiP












