ZPP do rządu: czy upadek małych szpitali powiatowych jest strategią państwa?
Opublikowano 27 sierpnia 2026 07:49
Związek Powiatów Polskich skierował do premiera, ministra finansów, minister zdrowia oraz przedstawicieli świata polityki, ochrony zdrowia i mediów drugi list otwarty dotyczący sytuacji szpitali powiatowych. Jest on kontynuacją stanowiska przedstawionego przez ZPP 29 czerwca br., w którym organizacja zaproponowała m.in. reformę systemu ochrony zdrowia i utworzenie Lokalnych Centrów Zdrowia.
Tym razem jednym z głównych tematów jest projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (UD439), dotyczący m.in. wynagrodzeń w ochronie zdrowia.
ZPP podkreśla, że od dawna postulował uporządkowanie kwestii wynagrodzeń w sektorze zdrowotnym. Jednocześnie pozytywna ocena samego podjęcia przez rząd tego problemu nie oznacza akceptacji proponowanych rozwiązań.
– Związek pozytywnie ocenia samo podjęcie przez Rząd problemu ustalenia górnych poziomów wynagrodzeń osób wykonujących zawody medyczne. Nie możemy jednak zaakceptować ani sposobu prowadzenia tych prac, ani kształtu projektu przedstawionego przez Ministra Zdrowia. – czytamy w liście.
Zdaniem ZPP proponowane regulacje, zamiast ograniczyć koszty wynagrodzeń, mogą doprowadzić do ich dalszego wzrostu. Związek zwraca uwagę m.in. na wysokość maksymalnej stawki godzinowej wynagrodzenia zasadniczego, niejasne zasady przyznawania dodatków oraz brak odpowiednio długiego okresu przejściowego.
Według autorów listu może to prowadzić do sytuacji, w której podmioty lecznicze będą konkurowały o personel wysokością wynagrodzeń, co w konsekwencji zwiększy koszty funkcjonowania placówek. ZPP wskazuje również na ryzyko sporów sądowych dotyczących nierównego traktowania pracowników.
Organizacja krytycznie ocenia także dotychczasowy dialog z Ministerstwem Zdrowia.
– Projektodawcy albo nie rozumieją ryzyk wynikających z własnego projektu, albo świadomie je ignorują. Obie możliwości są równie niepokojące. – napisano.
ZPP: szpitale powiatowe są systematycznie osłabiane
Drugą kwestią podniesioną w liście jest sytuacja finansowa szpitali powiatowych. ZPP przekonuje, że kolejne decyzje dotyczące finansowania i organizacji świadczeń tworzą mechanizm, który może prowadzić do stopniowego osłabiania tych placówek.
Wśród problemów wymieniono m.in. wycofanie się z prac nad instrumentem mającym wspierać redukcję zadłużenia szpitali oraz brak działań legislacyjnych, które rozwiązałyby problemy finansowe związane ze stosowaniem ustawy o najniższych wynagrodzeniach w podmiotach leczniczych.
ZPP wskazuje również na ograniczanie możliwości wykonywania niektórych procedur przez mniejsze szpitale, w szczególności na oddziałach chirurgii ogólnej, a także na stosowanie przez NFZ negatywnych współczynników jakości. W ocenie Związku rozwiązania te mogą obniżać finansowanie placówek realizujących mniejszą liczbę określonych procedur.
– Każde z tych działań osobno osłabia szpitale powiatowe. Razem tworzą łańcuch prowadzący do jednego rezultatu, którym jest ograniczenie świadczeń, zamykanie oddziałów i likwidacja placówek. – twierdzi ZPP.
Organizacja zwraca uwagę, że decyzje dotyczące wycen, zasad kontraktowania i wynagradzania podejmowane są na poziomie państwa, podczas gdy finansowe konsekwencje ich stosowania ponoszą w dużej mierze powiaty.
„Powiaty utrzymują je nie dlatego, że jest to racjonalny model biznesowy”
W liście ZPP podkreśla, że samorząd powiatowy nie działa jak prywatny właściciel szpitala. Powiat realizuje zadanie publiczne i ma zapewnić mieszkańcom dostęp do leczenia również wtedy, gdy finansowanie z NFZ nie pokrywa rzeczywistych kosztów świadczeń.
Związek zwraca szczególną uwagę na cztery podstawowe oddziały funkcjonujące w wielu szpitalach powiatowych: chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, pediatrii oraz położnictwa i ginekologii.
– Wszyscy wiedzą, że przy obecnie obowiązujących wycenach AOTMiT, wymaganiach kadrowych i kosztach stałej gotowości te oddziały się nie bilansują. Powiaty utrzymują je nie dlatego, że jest to racjonalny model biznesowy, lecz dlatego, że nie mogą zostawić mieszkańców bez dostępu do podstawowego leczenia. – podkreśla ZPP.
Zdaniem organizacji nie można więc oceniać narastających strat szpitali wyłącznie jako efektu nieudolności zarządzających placówkami. W ocenie ZPP problem ma charakter systemowy i wynika z rozbieżności między obowiązkiem zapewnienia świadczeń a poziomem ich finansowania.
ZPP pyta o strategię rządu
Autorzy listu stawiają rządowi bezpośrednie pytanie o przyszłość szpitali powiatowych.
– Jeżeli celem Rządu jest ograniczenie liczby szpitali powiatowych, należy powiedzieć to wprost i wskazać, które placówki mają zostać zlikwidowane albo przekształcone. Nie wolno prowadzić tej operacji po cichu, metodą administracyjnego i finansowego wyniszczania wszystkich szpitali. – czytamy.
ZPP ostrzega, że obecny sposób wprowadzania zmian może prowadzić do „techniki salami”, czyli stopniowego ograniczania możliwości działania placówek – najpierw poprzez ograniczanie finansowania i świadczeń, a następnie zamykanie oddziałów. Związek oczekuje od rządu zmiany wadliwych regulacji, uczciwych zasad kontraktowania przez NFZ oraz realnego zabezpieczenia finansowego szpitali powiatowych.
Zapowiada również możliwość podjęcia dalszych działań.
– Jeżeli takiej reakcji nie będzie, kolejnym krokiem Związku Powiatów Polskich będzie przygotowanie i przeprowadzenie ogólnopolskiej akcji protestacyjnej w obronie pacjentów, szpitali powiatowych i finansowej samodzielności samorządów. – zapowiada Andrzej Płonka.
ZPP proponuje już hasło potencjalnej akcji: „NFZ ma zawierać kontrakty na leczenie pacjentów, a nie na likwidację szpitali powiatowych”.
Źródło: ZPP












