Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

PPOZ: Niejasne wskaźniki i kary to nie sposób na poprawę jakości

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 20 sierpnia 2026 07:17

Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia krytycznie ocenia projekt zarządzenia prezesa NFZ dotyczący warunków zawierania i realizacji umów w podstawowej opiece zdrowotnej. Lekarze zwracają uwagę, że nowe wskaźniki jakości mogą w praktyce oznaczać przede wszystkim obniżenie finansowania placówek, podczas gdy za dobre wyniki nie przewidziano dodatkowego wynagrodzenia. PPOZ apeluje o zmianę zasad i większy udział środowiska medycznego w tworzeniu systemu jakości.
PPOZ: Niejasne wskaźniki i kary to nie sposób na poprawę jakości - Obrazek nagłówka

Lekarze skupieni wokół PPOZ wskazują, że sam kierunek zmian – czyli monitorowanie jakości świadczeń w POZ – jest potrzebny. Problemem jest jednak sposób, w jaki nowe rozwiązania mają zostać powiązane z finansowaniem placówek.

Projekt przewiduje wskaźniki mające określać, czy przychodnie realizują wyznaczone zadania. Jak podkreśla PPOZ, za osiągnięcie dobrych wyników nie zaplanowano jednak dodatkowego wynagrodzenia. Jednocześnie nieosiągnięcie określonych wartości może skutkować obniżeniem finansowania.

– Przewidziano natomiast możliwość obniżenia pieniędzy wypłacanych placówce, jeśli określone wskaźniki nie zostaną osiągnięte. Takie rozwiązanie może sprawić, że system jakości będzie odbierany jako system kar, a nie jako sposób na poprawę opieki nad pacjentami. Dlatego uważamy, że placówki, które osiągają bardzo dobre wyniki, powinny otrzymywać wyższe współczynniki finansowania. Innymi słowy: jeśli przychodnia dobrze realizuje określone zadania, obecnie wprowadzane do umów placówek poz, powinna być za to wynagradzana. Dotyczy to również odpowiedniego poziomu teleporad – komentuje Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Nie wszystkie wskaźniki zależą od lekarza

Zdaniem PPOZ część proponowanych wskaźników nie uwzględnia faktu, że na ich osiągnięcie wpływ mają również decyzje pacjentów. Przychodnia może prowadzić działania informacyjne, zachęcać do profilaktyki czy przypominać o badaniach, ale nie może zagwarantować, że pacjent z nich skorzysta.

– Przychodnia może informować pacjentów o programach profilaktycznych, zachęcać ich do udziału i organizować odpowiednie działania informacyjne. Nie może jednak zmusić nikogo do wykonania badania profilaktycznego. Podobnie wygląda kwestia wizyt domowych i teleporad. To przede wszystkim stan zdrowia pacjenta powinien decydować o tym, czy taka wizyta, teleporada jest potrzebna, a nie odgórnie ustalony procent wizyt, który przychodnia musi osiągnąć – wyjaśnia prezes PPOZ.

Kara za jedną grupę pacjentów może dotknąć wszystkich

Wątpliwości lekarzy dotyczą także sposobu powiązania wskaźników z finansowaniem całej placówki. PPOZ wskazuje na przykład udziału kobiet kwalifikujących się do programu profilaktyki raka piersi. – Obecna wersja zarządzenia niesie za sobą ryzyko, że w przypadku zbyt niskiego udziału kobiet w określonym programie profilaktycznym, obniżony zostanie poziom finansowania świadczeń udzielanych wszystkim pacjentom przychodni, w tym mężczyznom czy dzieciom. Uważamy, że każdy wskaźnik powinien być powiązany wyłącznie z tą grupą pacjentów, której dotyczy – wyjaśnia Bożena Janicka.

PPOZ wskazuje również na rozbieżności dotyczące wieku pacjentów objętych wskaźnikami. W przypadku programu profilaktyki raka jelita grubego projekt przewiduje obliczanie odpowiedniego wskaźnika dla pacjentów w wieku 40–65 lat. Tymczasem – jak podkreślają lekarze – obowiązujące obecnie przepisy Ministra Zdrowia mówią o pacjentach, którzy ukończyli 50. rok życia.

Nie wiadomo, jak będą liczone wskaźniki

Jednym z najważniejszych zarzutów PPOZ jest brak szczegółowych informacji dotyczących sposobu wyliczania nowych wskaźników. Zdaniem lekarzy ma to bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa finansowego przychodni.

– Projekt nie określa jasno, jak często wskaźniki będą obliczane – co miesiąc, co kwartał czy raz w roku. Nie wiadomo też: z jakiego okresu będą pochodziły dane, jak długo wynik będzie wpływał na wysokość finansowania przychodni, jak będą uwzględniane zmiany liczby pacjentów zapisanych do danej przychodni i czy kilka różnych współczynników obniżających finansowanie będzie się ze sobą łączyło – wymieniają lekarze PPOZ.

Jak dodają, nie są to wyłącznie kwestie techniczne. – Od sposobu obliczania wskaźników może bowiem zależeć wysokość środków otrzymywanych przez placówkę.

Trzy miesiące to zdecydowanie za mało

Kolejnym problemem jest okres przejściowy. Projekt przewiduje trzy miesiące na przygotowanie placówek do nowych zasad. PPOZ uważa, że taki termin jest zdecydowanie niewystarczający.

– To zdecydowanie za krótko. Nasze przychodnie potrzebują czasu, żeby zapoznać się z nowymi zasadami, zmienić organizację pracy, przygotować personel i rozpocząć działania mające wpływ na nowe wskaźniki. Uważamy, że okres ten powinien zostać wydłużony do dwóch lat. Co najmniej tyle potrzeba, żeby nauczyć się nowych zasad i ewentualnie zmienić organizację pracy – podkreśla Bożena Janicka.

System jakości potrzebuje jasnych zasad

PPOZ podkreśla, że nie kwestionuje potrzeby podnoszenia jakości opieki zdrowotnej. Zdaniem lekarzy sposób jej mierzenia i finansowania powinien być jednak sprawiedliwy, przejrzysty i możliwy do zastosowania w codziennej pracy przychodni.

– Jednak system musi być sprawiedliwy, przejrzysty i możliwy do zastosowania w codziennej pracy przychodni. Wprowadzone zmiany powinny przede wszystkim służyć pacjentom. Aby tak się stało, lekarze i przychodnie muszą dokładnie wiedzieć, czego się od nich oczekuje, muszą mieć realną możliwość spełnienia nowych wymagań i otrzymywać odpowiednie finansowanie za wykonywaną pracę. Dobrej jakości opieki zdrowotnej nie da się budować poprzez niejasne zasady i kary finansowe. Potrzebny jest system, który jasno określa wymagania, daje czas na ich wdrożenie i przede wszystkim nagradza tych, którzy zapewniają pacjentom opiekę na najwyższym poziomie. Poza tym system jakości powinien też uwzględniać wiele innych istotnych czynników, takich jak: korzystanie z nowoczesnej aparatury medycznej, czy stosowanie najaktualniejszych metod diagnostyczno-terapeutycznych, które w zarządzeniu zostały pominięte – komentuje Bożena Janicka.

Lekarze PPOZ apelują więc o ponowne przeanalizowanie katalogu wskaźników oraz przygotowanie systemu wspólnie ze środowiskiem medycznym. Ich zdaniem osiąganie wymaganej przez NFZ jakości powinno być przede wszystkim nagradzane, a nie karane, a placówki powinny mieć realne możliwości spełnienia nowych wymagań.

Źródło: PPOZ

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także