Aż 85 proc. mieszkańców dużych miast mówi o pogorszeniu wzroku. Młodzi szczególnie zagrożeni
Opublikowano 14 sierpnia 2026 12:19
Najczęstszą wadą wzroku wśród badanych jest krótkowzroczność, którą deklaruje 35,2 proc. respondentów. W grupie poniżej 30. roku życia odsetek ten wzrasta do 47,9 proc. Astygmatyzm wskazało 17,2 proc. badanych.
Jednocześnie Polacy wciąż zbyt rzadko kontrolują wzrok. 10 proc. respondentów w ogóle nie wykonuje badań, a ponad 22 proc. zgłasza się do okulisty dopiero po pojawieniu się objawów.
Pogorszenie widzenia może wpływać również na bezpieczeństwo kierowców. Połowa ankietowanych przyznaje, że po zmierzchu lub podczas deszczu czuje się za kierownicą mniej pewnie.
Autorzy raportu wskazują także na bariery finansowe i systemowe. Na wizytę u okulisty w ramach NFZ w dużych miastach trzeba czekać od 3 do 9 miesięcy, a laserowa korekcja obu oczu kosztuje około 5-12 tys. zł.
Raport opiera się na deklaracjach uczestników ankiety, a nie na wynikach badań okulistycznych, dlatego jego wyników nie należy traktować jako diagnozy całej populacji.












