Subskrybuj
Logo małe
Szukaj

Jerzy Stuhr o bólu w chorobie nowotworowej

MedExpress Team

Edyta Hetmanowska

Opublikowano 3 kwietnia 2015 07:00

- Coraz częściej studenci medycyny chcą się ze mną spotykać. Odczuwają brak podejścia psychologicznego do pacjenta - mówi prof. Jerzy Stuhr, ambasador akcji "Rak wolny od bólu".
Jerzy Stuhr o bólu w chorobie nowotworowej - Obrazek nagłówka
[caption id="attachment_58845" align="alignnone" width="620"]Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta[/caption]

- Coraz częściej studenci medycyny chcą się ze mną spotykać. Odczuwają brak podejścia psychologicznego do pacjenta - mówi prof. Jerzy Stuhr, ambasador akcji "Rak wolny od bólu".

Panie Profesorze, kiedy usłyszał Pan diagnozę, czy bał się Pan bólu związanego z chorobą nowotworową?

Nie. Nawet sobie nie zdawałem z tego sprawy. Bolało mnie już przed diagnozą. To właśnie ból spowodował, że szybko z Palermo przyleciałem do Polski, by w nocy znaleźć się już w szpitalu. Więc, nie potrafię tego tak oddzielić. By być szczerym, powiem, że bałem się chyba śmierci. Ból u mnie był większy na skutek terapii. Jak nagle wlewali we mnie litry jakiegoś chemicznego płynu, który robił spustoszenie w moim organizmie, po zdrowym i po chorym, to zadajesz sobie pytanie: ile to potrwa? Lekarze tak patrzyli i odpowiadali: gdybyśmy tak mogli wiedzieć. Panie Profesorze potrwa tyle, ile Pana organizm wytrzyma. Wtedy najbardziej bałem się tego, czy te zdrowe komórki wytrzymają. Na szczęście wytrzymałem całą terapię.

A jak w Pana przypadku w praktyce wyglądało leczenie bólu?

Miałem dwa czy trzy razy kryzysowe momenty. Pooperacyjnie, to na pewno, a w trakcie leczenia przeszedłem dwie poważne operacje, oraz przy pierwszych chemiach. Pamiętam efekt pierwszej chemii – ból i lęk, i to jak mdlejesz przy śniadaniu i nie wiesz dlaczego. Dlatego trudno to rozdzielić. Cały czas byłem na tradycyjnych „ketonalach”. Ostro było po operacjach. Pamiętam, że przez pierwsze dwadzieścia cztery godziny świetnie się czułem. Mówiłem do żony, że nic mnie nie boli. A potem, jak odłączyli... I co dalej? Prosić lekarzy, żeby znów podłączyli? To była taka niezręczna sytuacja, bo lekarz powinien był przyjść i zaproponować jakiś wachlarz rozwiązań. Pomijam to, że decyzja należałaby do mnie. Ale najpierw musiałbym wiedzieć na co się decyduję. Ból to w ogóle jest sprawa indywidualna. Ja np. bezboleśnie przeszedłem radioterapię. Przedziwna rzecz. Widziałem ludzi ze spaloną  i piekącą ich skórą. U mnie nic.

Co powiedziałby Pan lekarzom, którzy mają do czynienia z pacjentem cierpiącym z bólu?

By ponad swój lęk, przedłożyli przemożną chęć pomożenia choremu.

Chciałabym zapytać o Pana inicjatywę, czyli o Centrum Psychoonkologii. Wiadomo, że leczenie onkologiczne to przede wszystkim medycyna. W jaki jeszcze sposób, poza medycyną, można pomóc pacjentowi onkologicznemu?

Ważna jest pomoc psychiczna. Stąd otworzyliśmy z żoną ośrodek w Krakowie właśnie z pomocą psychoonkologiczną, jej różnymi formami. Zawsze narażam się lekarzom, bo mówię, że każda forma pomocy jest tu potrzebna. Jak chcesz bioenergoterapeutę, to idź do niego. Pamiętam jak byłem u bioenergoterapeuty (poleconego przez świętej pamięci Krzysia Krauzego), jego żona robiła coś przy mnie, a on mówi: Pan już tam nic nie ma. Czy Pani wie jakiego ja wtedy pozytywnego kopa dostałem? Żaden lekarz mi tak nie powiedział…

Czyli oprócz medycyny ważna jest moc słowa?

Tak. Jak to słowo usłyszałem, nawet gdyby było kłamstwem,  to już szedłem do góry. To więc też należy do działu psychoonkologii.

Czy takiego podejścia brak lekarzom?

Sami o tym mówią. Coraz częściej studenci medycyny chcą się ze mną spotykać. Odczuwają brak podejścia psychologicznego do pacjenta. Nie szukają tego u swoich profesorów-lekarzy, tylko u ludzi, którzy to przeżyli i umieją o tym opowiedzieć. A ja przecież całe życie jestem opowiadaczem różnych historii.

 

 

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także

_MI_8476
Patient Empowerment 2026

Głos, który zmienia system

29 maja 2026
dr Andrzej Jarynowski
13 kwietnia 2026
menobless
3 kwietnia 2026
iStock-168490064
23 stycznia 2026
iStock-2217341335

Czad nie wybacza błędów

21 stycznia 2026
istock-1366196062.jpg
Artykuł sponsorowany

Hipoglikemia w praktyce – jak sobie radzić na co dzień?

29 kwietnia 2026