Ratownicy: porozumienie z MZ nie jest realizowane. Nie możemy siedzieć z założonymi rękoma

Fot. Thinkstock/Getty
- My ratownicy medyczni nie pozwolimy się podzielić - mówi Dariusz Tomczak, przewodniczący NSZZ Ratowników Medycznych Południowej Wielkopolski.
Edyta Hetmanowska 2017-11-07 13:30

Pod koniec lipca ratownicy medyczni zakończyli protest i zawarli porozumienie z Ministerstwem Zdrowia. Niektórzy nadal czekają na 400 zł podwyżki, bo dyrektorzy placówek medycznych nie mają pieniędzy.

18 lipca ratownicy medyczni podpisali porozumienie z Ministerstwem Zdrowia. Jak resort zdrowia wywiązuje się z obietnic?

Dariusz Tomczak, przewodniczący NSZZ Ratowników Medycznych Południowej Wielkopolski: Realizacja porozumienia jest obecnie cząstkowa. Wypłacane są, i to też nie wszędzie, dodatki dla zespołów ratownictwa medycznego. Natomiast drugi punkt porozumienia, który mówił, że podwyżki w formie dodatku dostaną wszyscy ratownicy bez względu na formę i miejsce zatrudnienia nie został zrealizowany.

Dlaczego porozumienie nie jest realizowane?

Głównym powodem tego jest brak rozporządzenia, aktu prawnego, który zmusiłby dysponentów do wypłaty pieniędzy. Jako Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych mieliśmy od momentu zawarcia porozumienia, czyli od 18 lipca, zapewnienia od strony rządowej, że rozporządzenie jest konstruowane i że za chwilę się ukaże. Od tamtej pory minęło dużo czasu, a rozporządzenia nie ma. Z tego powodu pracodawcy wymigują się od wypłaty tych dodatków. Nie działają żadne pisma, nawet rozporządzenie prezesa NFZ, które zwiększyło dotację na SOR-y. W rozporządzeniu wyraźnie było wyszczególnione, że pieniądze mają iść na dodatki dla ratowników na SOR-ach i izbach przyjęć oraz na spełnienie wymogów ustawy z 8 czerwca dotyczącej najniższego wynagrodzenia ratowników medycznych. Zastanawiającym jest, jaki cel miało Ministerstwo Zdrowia, nie wydając rozporządzenia, wywołując kompletny chaos i dowolność dysponentów w wypłacie dodatków? Czyżby poróżnienie ratowników medycznych, na tych którym dodatek wypłacają i na tych którzy tego dodatku nie mają? Poniekąd ten cel został osiągnięty, ale pikieta w Poznaniu pokazała, że my ratownicy medyczni nie pozwolimy się podzielić. Chcemy pracować, chcemy rotować tu w tym kraju, a nie na obczyźnie. Chcemy wreszcie żeby nasz zawód był zawodem szanowanym i docenianym, bo czy jest coś cenniejszego od ludzkiego życia?

Czy w związku z tym będzie powrót do protestu?

Na pewno tak, bo nie możemy siedzieć z założonymi rękoma i czekać na to, co się wydarzy. Będziemy podejmować dalsze kroki. Liczymy, że ogłoszenie protestu w Wielkopolsce pociągnie za sobą inne regiony kraju. Mamy informacje z innych regionów w kraju, że tam również porozumienia nie są respektowane. I liczymy, że protest wybuchnie od nowa, przyjmując bardziej radykalne formy. Jakie? Na razie nie chcę zdradzać. Będziemy się spotykać i konsultować na w najbliższym czasie.

Przypomnijmy: Ministerstwo Zdrowia, Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych oraz Sekcja Krajowa Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ „Solidarność" przyjęli następujące ustalenia:

1. Wprowadzenie średniego wzrostu miesięcznego wynagrodzenia wraz ze wszystkimi innymi składnikami i pochodnymi w przeliczeniu na -etat albo równoważnik etatu dla ratownika medycznego, dyspozytora medycznego w pozaszpitalnym systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne niezależnie od formy zatrudnienia o 400 zł od 1 lipca 2017 r. oraz o kolejne 400 zł od ł stycznia 2018 r.,

2. Wprowadzenie średniego wzrostu miesięcznego wynagrodzenia wraz ze wszystkimi innymi składnikami i pochodnymi w przeliczeniu na, etat albo równoważnik etatu dla ratownika - medycznego zatrudnionego w podmiocie leczniczym będącym świadczeniodawcą w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych niezależnie od formy zatrudnienia 400 zł od 1 lipca 2017 r. oraz o kolejne 400 zł od 1 stycznia 2018 r.,

3. Minister Zdrowia podejmie wszelkie działania, aby tzw. „mała" nowelizacja ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym została uchwalona przez Sejm do listopada 2017 r.

4. Minister Zdrowia wystosuje do wojewodów pismo wskazujące na konieczność podjęcia przez nich działań mających na celu zaangażowanie przez dysponentów ZRM dodatkowych środków własnych na podwyższenie wynagrodzeń dla ratowników medycznych i dyspozytorów medycznych niezależnie od podwyżek wskazanych w pkt. 1,

5. Wprowadzenie średniego wzrostu miesięcznego wynagrodzenia dla pielęgniarek i położnych w pozaszpitalnym systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne zatrudnionych u podwykonawców analogicznie jak pkt. 1,

Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych oraz Sekcja Krajowa Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ „Solidarność" zawieszają akcję protestacyjną.

Ratownicy medyczni pikietowali w poniedziałek przed Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu. Mimo zawartego porozumienia nie dostali oni podwyżek.

Powodem jest brak realizacji porozumienia zawartego 18 lipca tego roku między Ministerstwem Zdrowia a Komitetem Protestacyjnym Ratowników Medycznych oraz związkami zawodowymi.

PDF

Zobacz także