Śmierć z powodu raka to zbyt często śmierć głodowa

Fot. Thinkstock/Getty Images
Mówiąc o skutecznym leczeniu raka najczęściej myślimy o nowych lekach przeciwnowotworowych. Tymczasem bezpośrednią przyczyną zgonu nawet u 20 proc. chorych onkologicznych jest wyniszczenie organizmu spowodowane niedożywieniem.
Tomasz Kobosz 2016-03-25 10:15

Niedożywienie dotyczy od 30 do nawet 90 proc. pacjentów z nowotworami. Najczęściej problem dotyczy chorych z nowotworami układu pokarmowego oraz głowy i szyi, rzadziej u chorych z nowotworami tkanek miękkich, urologicznymi czy ginekologicznymi.

Wśród chorych na raka trzustki, niedożywionych może być nawet 80-85 proc., u pacjentów cierpiących na raka żołądka, ten odsetek wynosi średnio 65-85 proc., natomiast na raka przełyku 60-80 proc.

– Najbardziej narażone na rozwój niedożywienia są pacjenci z nowotworami górnego odcinka przewodu pokarmowego – podkreśla prof. Piotr Rutkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej – Nawet niewielki guz nowotworowy zlokalizowany np. w przełyku jest w stanie uniemożliwić choremu prawidłowe odżywianie i doprowadzić go do skrajnego niedożywienia. Zaburzenia odżywiania mogą pojawić się również jako działanie niepożądane leczenia przeciwnowotworowego – radioterapii, chemioterapii czy zabiegu chirurgicznego. Z dostępnych danych wynika, że przykładowo u chorych poddanych napromienianiu z powodu nowotworów złośliwych regionu głowy, spadek masy ciała podczas leczenia wynosi 4-10 kg – podkreśla prof. Rutkowski.

Konsekwencją problemów z odżywianiem jest szybka utrata masy ciała, osłabienie mięśni, pogorszenie sprawności psychoruchowej, upośledzenie odporności, a także zaburzenia trawienia, wchłaniania i perystaltyki jelit. Gorzej goją się rany, częściej rozwijają się zakażenia i powikłania, wydłuża się czas hospitalizacji i rekonwalescencji chorego.

– Spadek masy ciała niejednokrotnie nie pozwala na prawidłowe leczenie (przeprowadzenie zabiegu chirurgicznego czy zastosowanie chemio- czy radioterapii), jak również sprawia, że pacjenci częściej narażeni są na infekcje i powikłania pooperacyjne – podkreśla prof. Maciej Krzakowski, prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (PTOK).

Problem pogłębia fakt, że wielu chorych na nowotwory wierzy w szereg mitów, przekazywanych sobie na oddziałach onkologicznych. „Białko żywi raka”, „raka można zagłodzić”, „brak apetytu w chorobie nowotworowej jest normalny” – to tylko niektóre z nich.

– To bzdury, których nie można powtarzać – komentuje Szymon Chrostowski, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych. Brak apetytu to jedno z działań niepożądanych leczenia, a chory, który nie je, po prostu wyniszcza swój organizm. Dodatkowo, w trakcie choroby zapotrzebowanie białkowo-energetyczne organizmu jest wyższe. Wzrost zapotrzebowania na białko – kluczowy składnik diety – może być nawet dwukrotny.

Dlatego eksperci zgodnie podkreślają, że integralną częścią terapii powinno być leczenie żywieniowe, polegające na przeprowadzeniu u każdego pacjenta oceny stanu odżywienia i zapotrzebowania na wszystkie niezbędne substancje odżywcze, a w razie potrzeby podawaniu mu – drogą doustną, dojelitową lub pozajelitową – odpowiednich ilości energii, białka, elektrolitów, witamin, pierwiastków śladowych i wody oraz monitorowaniu jego stanu klinicznego.

Niestety, nie zawsze udaje się pokryć to zapotrzebowanie w oparciu o standardową dietę domową tak, aby za jej pomocą można było dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych składników.

– W takiej sytuacji specjaliści zalecają stosowanie wsparcia żywieniowego. Żywienie medyczne, nazywane także interwencją żywieniową powinno być włączone do terapii równolegle z leczeniem przeciwnowotworowym – mówi dr Stanisław Kłęk, prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN).

– Korzyści ze stosowania specjalistycznego wsparcia żywieniowego są nie do przecenienia. Żywienie medyczne powinno być integralną częścią terapii prowadzonej w celu poprawy lub utrzymania właściwego stanu odżywienia, poprawy rokowania i przyspieszenia wyleczenia lub umożliwienia stosowania wielospecjalistycznego leczenia skojarzonego – podkreśla prof. Jacek Fijuth, przewodniczący zarządu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego (PTO).

Ze względu na znaczenie zagadnienia postępowania żywieniowego w procesie leczenia chorób onkologicznych towarzystwa naukowe tj. Polskie Towarzystwo Chirurgii Onkologicznej, Polskie Towarzystwo Onkologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej i Polskie Towarzystwo Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu POLSPEN wspólnie przygotowały „Standardy leczenia żywieniowego w onkologii”. Dokument, który można pobrać tutaj, zawiera najważniejsze rekomendacje związane z rozpoznawaniem niedożywienia i odpowiednim włączaniem interwencji żywieniowej, dostosowanej do sytuacji klinicznej pacjenta.

Zatytułowany „JA”, najnowszy film dokumentalny nominowanej do Oskara za film „Joanna” reżyserki Anety Kopacz, zainaugurował kampanię edukacyjną „Żywienie medyczne – Twoje posiłki w walce z chorobą”, której celem jest zwiększenie świadomości na temat roli specjalistycznego żywienia w chorobie, zwłaszcza onkologicznej oraz edukowanie na temat żywienia medycznego jako integralnej części leczenia.

– Podczas realizacji filmu szukałam emocji, które uruchomią widza do zadania sobie pytań, wymagających przemyślanych odpowiedzi. Problem choroby nowotworowej staje się bowiem powszechny. Badania wskazują, że co trzeci z nas zachoruje na raka. Już nie tylko uwarunkowania genetyczne mają wpływ na zdrowie, coraz bardziej decydujący jest styl życia. Ludzie, którzy nagle zostali wyrwani z codzienności i postawieni w obliczu trudnej, często granicznej sytuacji, widzą więcej, zyskują przestrzeń na refleksje. Zastanawiam się, czy my, teoretycznie zdrowi, potrafimy skorzystać z ich mądrości, czy jesteśmy na to gotowi. – mówi reżyserka.

Cały film można obejrzeć tutaj.

Źródło: materiały prasowe kampanii

PDF

Zobacz także