Stomatologia: Nie można oczekiwać świadczeń poniżej kosztów
Opublikowano 20 sierpnia 2026 08:20
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie oceniło projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zmieniającego zasady zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń w rodzaju leczenie stomatologiczne. Zastrzeżenia NIL dotyczą zarówno kwestii legislacyjnych i proceduralnych, jak i proponowanych zasad organizacji oraz finansowania świadczeń.
Jednym z pierwszych problemów wskazanych przez samorząd lekarski jest zaledwie siedmiodniowy termin na przedstawienie uwag do projektu. Zdaniem Prezydium NRL tak krótki czas nie odpowiada standardom rzetelnego procesu konsultacyjnego, szczególnie że obecna wersja projektu znacząco różni się od dokumentu konsultowanego w maju 2026 r.
„Projekt skierowany do ponownych konsultacji nie stanowi jednak korekty ani uzupełnienia projektu poddanego konsultacjom w maju 2026 r., lecz jest aktem jakościowo nowym” – wskazuje NIL.
W nowej wersji przewidziano m.in. utworzenie czterech nowych produktów rozliczeniowych, nową taryfę świadczeń oraz wyłączenie stosowania współczynnika korygującego. Jak podkreśla Prezydium NRL, sam projektodawca przyznaje, że dokonano „istotnych zmian w zakresie organizacji i finansowania świadczeń”.
Czas wizyty nie powinien decydować o rozliczeniu
Największe zastrzeżenia NIL dotyczą jednak propozycji uzależnienia możliwości rozliczenia pakietów ST30-ST30G od osiągnięcia określonego minimalnego czasu ich wykonywania.
Zdaniem samorządu takie rozwiązanie może prowadzić do sytuacji, w której o rozliczeniu świadczenia będzie decydował przede wszystkim czas jego realizacji, a nie zakres i jakość wykonanych czynności.
NIL zwraca uwagę, że czas potrzebny na wykonanie świadczenia zależy od indywidualnej sytuacji pacjenta. Znaczenie mają m.in. stan jamy ustnej, ilość płytki nazębnej i złogów, wiek oraz stopień współpracy dziecka, obecność aparatu ortodontycznego, wady zgryzu, niepełnosprawność, poziom lęku stomatologicznego czy stan przyzębia.
W przypadku pacjenta dobrze współpracującego, z niewielką ilością złogów i prawidłowym stanem jamy ustnej, doświadczony lekarz może natomiast wykonać świadczenie prawidłowo w czasie krótszym niż przewidziane minimum.
Prezydium NRL podkreśla również, że NFZ nie przedstawił metodologii, na podstawie której określono proponowane minima czasowe.
„W ocenie samorządu lekarskiego, jeśli minima czasowe mają być wprowadzone, to tylko poprzez ustalenie ich przez niezależne gremia ekspertów z dziedziny stomatologii” – czytamy w stanowisku.
NIL postuluje jednocześnie, aby ewentualne wartości nie były sztywnymi normami minutowymi. Zamiast tego powinien być brany pod uwagę średni czas wykonania procedury, z możliwością odstępstwa w przypadku pacjentów wymagających innego czasu postępowania.
Ryzyko sztucznego wydłużania wizyt
W ocenie Prezydium NRL projektowane rozwiązanie może również przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Jeśli od czasu trwania wizyty będzie zależało rozliczenie świadczenia, lekarze mogą być zmuszeni do sztucznego wydłużania wizyt.
„Projektowane rozwiązanie stawia lekarza dentystę w sytuacji, w której prawidłowe wykonanie świadczenia może okazać się niewystarczające do jego rozliczenia” – wskazuje NIL.
Według samorządu może to prowadzić do nieefektywnego wykorzystania zasobów publicznych, ograniczenia dostępności świadczeń oraz wydłużenia kolejek do dentystów.
NIL zwraca także uwagę, że projekt nie przewiduje mierników pozwalających ocenić rzeczywisty efekt zdrowotny udzielonych świadczeń. Tymczasem sama długość wizyty czy liczba wykonanych procedur nie przesądza o jakości opieki.
„Jakość opieki zdrowotnej nie może być bowiem utożsamiana z długością trwania wizyty ani liczbą wykonanych procedur” – podkreśla Prezydium NRL.
Zdaniem samorządu najważniejszym kryterium rozliczenia powinny być zakres i jakość wykonanych czynności, potwierdzone dokumentacją medyczną, a nie czas trwania wizyty.
NIL kwestionuje również wycenę świadczeń
Kolejnym obszarem krytyki jest sposób wyceny projektowanych pakietów. Prezydium NRL wskazuje, że przedstawione stawki nie pozwalają zweryfikować, czy zostały oparte na rzeczywistych kosztach realizacji świadczeń stomatologicznych.
W kalkulacji powinny zostać uwzględnione m.in. koszty pracy lekarza dentysty i personelu pomocniczego, sterylizacji narzędzi, materiałów jednorazowych, infrastruktury, sprzętu oraz jego eksploatacji.
Według szacunków środowiska stomatologicznego rzeczywisty koszt realizacji świadczenia, z zachowaniem wymaganych standardów jakościowych, sanitarnych i sprzętowych, wynosi około 165–320 zł.
NIL ocenia, że przy proponowanym finansowaniu świadczeniodawcy mogą znajdować się na granicy opłacalności albo nie uzyskiwać pokrycia rzeczywistych kosztów.
W konsekwencji – jak wskazuje samorząd – podmioty realizujące świadczenia dla dzieci i młodzieży mogą w praktyce współfinansować system publiczny z własnych środków.
„Nie można oczekiwać świadczeń poniżej kosztów”
Prezydium NRL przypomina w tym kontekście swoje stanowisko z maja 2026 r. i podkreśla, że od lekarzy dentystów nie można oczekiwać realizowania świadczeń poniżej kosztów ich wykonania.
NIL domaga się ujawnienia pełnej metodologii kalkulacji proponowanych taryf oraz danych kosztowych będących podstawą opracowania przez AOTMiT. Bez nich – zdaniem samorządu – nie można ocenić, czy wyceny są adekwatne do rzeczywistych kosztów i pozwolą osiągnąć zakładane cele jakościowe.
Zastrzeżenia dotyczą również zakazu jednoczasowego rozliczania procedur komplementarnych. W ocenie NIL wykonanie higienizacji może ograniczać możliwość rozliczenia procedury leczenia próchnicy i lakierowania zębów. Samorząd nie akceptuje także włączenia badania lekarskiego do pakietu bez proporcjonalnego zwiększenia wyceny punktowej.
NIL: potrzebne są efekty zdrowotne, nie formalne kryteria
W ocenie Prezydium NRL skuteczna profilaktyka stomatologiczna dzieci i młodzieży powinna opierać się na aktualnej wiedzy medycznej, adekwatnym finansowaniu oraz możliwości dostosowania sposobu i czasu leczenia do indywidualnych potrzeb pacjenta.
Samorząd lekarski przestrzega, że rozwiązania organizacyjne i rozliczeniowe nie powinny skłaniać świadczeniodawców do dostosowywania pracy przede wszystkim do wymogów formalnych i sprawozdawczych.
Zdaniem NIL celem powinno być osiąganie rzeczywistych efektów zdrowotnych, a nie spełnianie sztywnych kryteriów dotyczących czasu trwania wizyty.
Prezydium NRL negatywnie opiniuje projekt zarówno pod względem legislacyjnym, jak i proceduralnym.
Źródło: NIL












