Zdrowie też powinno być „infrastrukturą krytyczną” – na równi z bezpieczeństwem i zarządzaniem kryzysami
Opublikowano 16 października 2026 11:09
„Zdrowie jest kluczową częścią gospodarki” – wtórowała minister Jolanta Sobierańska-Grenda. Widać to dokładnie w liczbach. ZUS przekazał w ciągu ostatniego roku w postaci wszelkiego rodzaju świadeczeń – zdrowotnych i emerytalnych ponad 540 miliardów złotych, to ok. 12% polskiego PKB .
Zdrowie obywateli przekłada się bezpośrednio na potencjał gospodarczy. Zgodnie ze statystykami przedstawionymi przez prezesa ZUS Liwiusza Laskę, w ub. roku ZUS wypłacił ponad 11 miliardów złotych z tytułu zasiłków chorobowych. Polacy spędzili 147 milionów dni na L4, to wzrost o gigantyczne 42%. Wielkim wyzwaniem zdrowotnym stają się choroby o podłożu psychicznym. To już druga przyczyna wszystkich absencji chorobowych, po urazach i problemach z układem kostnym.
Prezes ZUS zachęcał Polaków do pracowania jak najdłużej, bo, jak udowadniał - rewaloryzacja świadczeń emerytalnych daje średni zwrot ok. 10% rocznie. To poziom trudny do osiągnięcia w procesie indywidualnego inwestowania.
Dzisiaj Polacy żyją w zdrowiu do 65 lat – kobiety i do 62 lat – mężczyźni. A to przekłada się na średnią długość życia – jedną z niższych w Unii Europejskiej.












