Rezydenci ostro o projekcie zmian. „Ustawa kategorycznie nieakceptowalna”
Opublikowano 15 czerwca 2026 08:44
Porozumienie Rezydentów OZZL opublikowało stanowisko dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw. Organizacja przypomina, że przed publikacją projektu odbyło się wiele spotkań przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia ze środowiskiem lekarzy i studentów medycyny. Rezydenci mieli podczas nich zgłaszać liczne zastrzeżenia i przedstawiać dane uzasadniające ich obawy.
„Ze strony Porozumienia Rezydentów podczas wielu spotkań zostały podniesione liczne wątpliwości na temat planowanych zmian i przedstawiono dane świadczące o zasadności wątpliwości. Ministerstwo Zdrowia nie uwzględniło naszych argumentów, pomijając je. Czyni to w naszym przekonaniu ustawę kategorycznie nieakceptowalną” – czytamy w stanowisku.
Rezydenci zwracają też uwagę na szerszy problem: ich zdaniem przepisy dotyczące kształcenia lekarzy są już dziś chaotyczne, a kolejna cząstkowa nowelizacja tylko to pogłębi.
„Pierwszym i podstawowym postulatem Porozumienia Rezydentów jest to, że należy uchwalić ustawę o kształceniu lekarzy i lekarzy dentystów, która będzie ustawą odrębną od ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Przepisy te należy uporządkować, zharmonizować i usystematyzować. Kolejna fragmentaryczna nowelizacja jedynie pogłębi chaos w obecnej ustawie i utrudni jej stosowanie” – wskazuje PR OZZL.
Zmiana miejsca specjalizacji
Najostrzej oceniono propozycję, która ma uniemożliwić zmianę miejsca realizacji specjalizacji z zachowaniem miejsca rezydenckiego. Według Porozumienia Rezydentów to „najbardziej szkodliwa i krótkowzroczna zmiana” w całym projekcie.
„Uniemożliwia ona ucieczkę z miejsc obarczonych dużą liczba nieprawidłowości w zakresie szkolenia specjalizacyjnego i pracy” – napisano w stanowisku.
Organizacja podaje przykład psychiatrii. Według przywołanych przez nią danych 60 proc. lekarzy w trakcie specjalizacji ma podczas dyżuru pod opieką ponad 100 pacjentów, 90 proc. sprawuje nadzór nad oddziałami niezgodnymi z programem specjalizacji, tylko 44 proc. ma podczas dyżuru na miejscu specjalistę psychiatrii, a co trzeci nie ma nawet możliwości kontaktu telefonicznego z bardziej doświadczonym lekarzem.
„Raport szczegółowo opisujący ten problem został przekazany do Ministerstwa Zdrowia 6 października 2025 roku, jednak od tego momentu resort nie wdrożył żadnych działań naprawczych” – podkreśla PR OZZL.
Projekt ma dopuszczać zmianę miejsca szkolenia z zachowaniem rezydentury tylko w szczególnych sytuacjach: przy likwidacji jednostki albo po formalnym stwierdzeniu przez wojewodę „poważnego naruszenia praw pracowniczych lub istotnego utrudnienia realizacji szkolenia specjalizacyjnego”. Rezydenci oceniają, że druga z tych przesłanek będzie w praktyce martwa.
„Tymczasem konieczność zmiany miejsca szkolenia może wynikać również z innych przyczyn, takich jak niska jakość kształcenia, mobbing, toksyczna atmosfera pracy, plany macierzyńskie czy choroba lekarza lub członka jego rodziny” – wskazują.
Porozumienie podkreśla, że zmiana jednostki nie jest zjawiskiem masowym. Według stanowiska decyduje się na nią 5-10 proc. lekarzy w skali około pięcioletniego szkolenia specjalizacyjnego.
Rezydenci krytykują także sankcję dla lekarzy, którzy nie podejmą pracy w nowo przyznanym miejscu rezydenckim. Projekt ma wyłączać ich z rekrutacji rezydenckiej na 1,5 roku.
„W połączeniu z jednoczesnym uniemożliwieniem swobodnej zmiany miejsca szkoleniowego, regulacje te doprowadzą do dramatycznych konsekwencji przy wyborze ścieżki zawodowej. Młodzi lekarze będą zmuszeni do daleko idącej ostrożności, co potencjalnie poskutkuje rezygnowaniem z przystępowania do rekrutacji” – czytamy.
Negatywna opinia kierownika specjalizacji
Drugim mocnym punktem krytyki jest obowiązek oceny predyspozycji lekarza przez kierownika specjalizacji po pierwszych sześciu miesiącach szkolenia. Jak wskazuje PR OZZL, negatywna ocena miałaby zamykać lekarzowi możliwość ponownej rekrutacji w tej samej dziedzinie medycyny.
„Nadanie arbitralnego uprawnienia do całkowitego i bezpowrotnego uniemożliwienia dalszego rozwoju zawodowego na drodze jednoosobowej decyzji kierownika, bez implementacji jakiejkolwiek procedury odwoławczej, tworzy bezpośrednie pole do potężnych nadużyć” – ocenia organizacja.
Rezydenci wskazują, że problem może być szczególnie dotkliwy w specjalizacjach zabiegowych. Według nich już dziś zdarzają się sytuacje, w których lekarze w trakcie specjalizacji są przymuszani do dyżurów w SOR-ach, niezgodnie z programem szkolenia. Odmowa może skutkować działaniami represyjnymi, np. ograniczeniem dostępu do operatywy.
„Dyskutowany przepis stwarza mechanizm instytucjonalnego przymusu wobec lekarzy, którzy nie godzą się na naruszanie zasad szkolenia specjalizacyjnego w celu uzupełniania chronicznych niedoborów kadrowych” – napisano w stanowisku.
Skrócenie stażu podyplomowego
Porozumienie Rezydentów sprzeciwia się też skróceniu stażu podyplomowego do 6 miesięcy. W ocenie organizacji nie przemawia za tym żadna rzetelna analiza, a praktyczne przygotowanie absolwentów studiów lekarskich wciąż jest zbyt słabe.
„Według danych zebranych na dzień 5 maja 2025 roku, aż 76% studentów ostatnich lat nie wykonało ani razu procedury pobierania krwi tętniczej, a 61% nie realizowało procedury szycia chirurgicznego. Niejednokrotnie jedyną i ostateczną możliwość samodzielnego zrealizowania tych kluczowych procedur zapewnia właśnie staż podyplomowy” – wskazują rezydenci.
PR OZZL przywołuje też dane z „Medical Education System Worldwide Survey”, według których spośród 83 badanych państw 87 proc. realizuje pełny „praktyczny rok kształcenia” w formie stażu lub dedykowanego ostatniego roku studiów.
Zdaniem organizacji projekt wymaga zrealizowania w 26 tygodni niemal tego samego, bardzo szerokiego programu: staży cząstkowych z chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej, pediatrii, medycyny rodzinnej i medycyny ratunkowej, a także stażu personalizowanego oraz szkoleń z siedmiu zagadnień teoretycznych.
„Rzetelne zrealizowanie tak bogatego programu w tak krótkim czasie jest w praktyce nierealne” – ocenia PR OZZL.
Rezydenci zaznaczają, że skrócenie lub likwidacja stażu mogłyby być rozważane dopiero po realnym wprowadzeniu praktycznego szóstego roku studiów, prowadzonego w maksymalnie dwuosobowych grupach klinicznych na wszystkich kierunkach lekarskich w kraju.
Rodzicielstwo i specjalizacja
Osobny rozdział stanowiska zatytułowano „Dyskryminacja rodzicielstwa”. Rezydenci przypominają, że dotąd lekarki w ciąży i rodzice dzieci do lat 8 mogli zrezygnować z dyżurów całodobowych bez konieczności ich nadrabiania przez maksymalnie dwa lata.
Nowelizacja ma wprowadzić obowiązek nadrabiania dyżurów niezrealizowanych z powodu ciąży lub obowiązków rodzicielskich, co wydłuży specjalizację.
„Proponowane rozwiązanie faktycznie penalizuje lekarzy korzystających z uprawnień rodzicielskich, zmuszając ich do wyboru między obecnością przy dziecku w najważniejszych momentach jego rozwoju a ryzykiem istotnego opóźnienia uzyskania specjalizacji i dalszego rozwoju zawodowego” – ocenia PR OZZL.
Rezydenci krytykują także obowiązek ukończenia programu specjalizacji w ciągu dwóch lat od zdania PES. Ich zdaniem okres ten nie uwzględnia sytuacji kobiet korzystających ze zwolnień lekarskich w ciąży oraz urlopów macierzyńskich i wychowawczych.
„Konieczność powtarzania egzaminu PES spowoduje, że wiele osób będzie przesuwać decyzję o posiadaniu dziecka na okres po ukończeniu specjalizacji, co uważamy za nieakceptowalne i niezgodne z polityką prorodzinną. Należy zaznaczyć, że obecnie średni wiek osoby uzyskującej specjalizację lekarską wynosi powyżej 35 lat” – napisano.
PR OZZL dodaje, że ograniczenia mogą dotknąć nie tylko matek, ale też osoby chorujące przewlekle.
Plus za zmianę w LEK
Jedyną zmianą ocenioną jednoznacznie pozytywnie jest likwidacja jawnej bazy pytań do Lekarskiego Egzaminu Końcowego.
„Jest to właściwy kierunek zmian, ponieważ w obecnej formie LEK przestał pełnić rolę rzetelnie weryfikującą wiedzę medyczną, co nabiera szczególnego znaczenia w dobie postępującej degradacji jakości kształcenia na poziomie przeddyplomowym” – czytamy.
„Będziemy dążyć do odrzucenia ustawy”
W konkluzji Porozumienie Rezydentów OZZL podtrzymuje, że mimo kilku korzystnych zmian projekt jako całość jest nie do przyjęcia.
„Aktualny kształt ustawy mimo kilku korzystnych i wyczekiwanych zmian wprowadza szereg zmian nieakceptowalnych. Uważamy je za dostatecznie zagrażające dla bezpieczeństwa i jakości szkolenia lekarzy w kraju, by uznać całość ustawy za niemożliwą do przyjęcia. Żywimy nadzieję, że w toku prac legislacyjnych fragmenty szkodliwe wskazane w tym dokumencie zostaną usunięte, w przeciwnym wypadku będziemy dążyć do odrzucenia ustawy wszystkimi dostępnymi nam środkami” – podsumowuje Zarząd Porozumienia Rezydentów OZZL.
Pod stanowiskiem podpisali się: Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, Władysław Krajewski, wiceprzewodniczący, oraz członkowie zarządu: Michał Macur, Patryk Groszyk, Aleksandra Gładyś i Mikołaj Jeżak.
Źródło: PR OZZL
Tematy
Porozumienie Rezydentów OZZL









