Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Czy kupując świeże owoce, rzeczywiście wiemy, skąd pochodzą i jakiej są jakości?

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 21 sierpnia 2026 09:18

Najnowsza kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych pokazuje, że nie zawsze. Inspektorzy sprawdzili 394 partie owoców, a nieprawidłowości stwierdzili w 64 z nich. Najczęściej dotyczyły one oznakowania i informacji o kraju pochodzenia.
Czy kupując świeże owoce, rzeczywiście wiemy, skąd pochodzą i jakiej są jakości? - Obrazek nagłówka
Fot. Thinkstock / Getty Images

Świeże owoce powinny być nie tylko zdrowe i dobrej jakości, ale także prawidłowo oznakowane. Konsument ma prawo wiedzieć, skąd pochodzi produkt, jaki jest jego rodzaj, a w określonych przypadkach również jaka jest jego klasa jakości czy odmiana. Najnowsza kontrola Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) pokazuje jednak, że w praktyce z tymi informacjami nadal bywają problemy.

Co powinno znaleźć się na oznakowaniu owoców?

Przed zakupem świeżych owoców warto zwrócić uwagę na informacje umieszczone na cenówce, wywieszce lub etykiecie opakowania. W przypadku owoców i warzyw objętych normami handlowymi oznakowanie powinno zawierać przede wszystkim pełną nazwę państwa pochodzenia. Jeżeli produkt znajduje się w zamkniętym i nieprzezroczystym opakowaniu, kartonie czy innym opakowaniu uniemożliwiającym jego rozpoznanie, konieczne jest również podanie nazwy produktu.

Na opakowaniu powinny znaleźć się także nazwa i adres pakującego lub wysyłającego, co umożliwia identyfikację podmiotu oraz prześledzenie drogi produktu w łańcuchu dostaw.

W przypadku owoców objętych szczegółowymi normami handlowymi wymagania są szersze. Dotyczy to m.in. jabłek, cytrusów, kiwi, brzoskwiń, nektaryn, gruszek, truskawek i winogron. W ich przypadku oznakowanie powinno zawierać dodatkowo m.in. klasę jakości, a w zależności od wymagań dla danego produktu także nazwę odmiany oraz wielkość lub liczbę sztuk.

Szczególną uwagę warto zwrócić na owoce sprzedawane luzem. Przy produkcie powinna znajdować się odpowiednia informacja o kraju pochodzenia, w tym – w wymaganych przypadkach – wizerunek flagi państwa pochodzenia lub znak graficzny „Produkt polski”.

Promocja nie zwalnia z obowiązku informowania

Sama cena nie powinna być jedynym kryterium wyboru owoców. Nawet jeśli produkt znajduje się na promocji, konsument nadal powinien mieć dostęp do wymaganych informacji o jego pochodzeniu i charakterze.

Warto także ocenić wygląd owoców. Sprzedawane produkty powinny być całe, zdrowe, czyste, bez widocznych oznak gnicia, pleśni czy zepsucia, a także odpowiednio dojrzałe.

Jeżeli konsument uważa, że został wprowadzony w błąd, np. w kwestii pochodzenia kupowanych owoców, może zgłosić swoje zastrzeżenia do IJHARS.

IJHARS sprawdził blisko 400 partii owoców

Inspekcja przeprowadziła kontrolę jakości handlowej świeżych owoców na początkowych etapach wprowadzania ich do obrotu. Kontrole objęły m.in. hurtownie i centra dystrybucyjne, giełdy hurtowe, producentów oraz sprzedaż detaliczną.

Łącznie skontrolowano 179 podmiotów i 394 partie świeżych owoców. Nieprawidłowości stwierdzono w 42 podmiotach, czyli w 23,5 proc. kontrolowanych. Dotyczyły one 64 partii, a więc 16,2 proc. wszystkich skontrolowanych.

Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło oznakowania. Nieprawidłowości w tym zakresie stwierdzono w 63 partiach, czyli 16 proc. wszystkich skontrolowanych.

Brak flagi, błędny kraj pochodzenia i niepełne informacje

Inspektorzy stwierdzali m.in. brak grafiki flagi państwa pochodzenia, brak informacji o kraju pochodzenia, a także błędne informacje dotyczące pochodzenia lub zastosowanie niewłaściwej flagi – przede wszystkim w przypadku owoców sprzedawanych luzem.

Zdarzało się również, że na etykietach cenowych brakowało informacji o kraju pochodzenia albo umieszczano dwie flagi państw wraz z komunikatem nakazującym sprawdzenie kraju pochodzenia na kartonie zbiorczym.

W niektórych przypadkach oznakowania nie było w ogóle. Inspektorzy stwierdzali również brak lub błędne dane identyfikacyjne pakującego lub wysyłającego oraz brak informacji o klasie jakości w przypadku produktów objętych szczegółowymi normami handlowymi.

Problemy również na fakturach

Nieprawidłowości dotyczyły nie tylko oznakowania widocznego dla konsumenta. W przypadku 23 partii, czyli 5,8 proc. skontrolowanych, wymagania dotyczące faktur i innych dokumentów towarzyszących nie zostały spełnione.

Brakowało m.in. informacji o klasie jakości, kraju pochodzenia czy odmianie. W jednym z przypadków nie było wymaganych dokumentów towarzyszących. Inspektorzy odnotowali także przypadki podawania klasy jakości przy produktach objętych ogólną normą handlową, dla których taka klasyfikacja nie obowiązuje.

Jedna partia wiśni nie spełniała wymagań jakościowych

Znacznie rzadziej zastrzeżenia dotyczyły samej jakości fizycznej owoców. Wymagań jakościowych nie spełniała jedna partia wiśni – 0,6 proc. skontrolowanych partii. Stwierdzono w niej objawy pleśni, zgnilizny i zepsucia.

W związku z wykrytymi nieprawidłowościami wobec przedsiębiorców zastosowano sankcje przewidziane w obowiązujących przepisach.

Źródło: IJHARS

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także

20260123112409_download.jpg
22 stycznia 2026
iStock-1139686668

Kwiatek do obiadu

6 czerwca 2024
iStock-1236202682

Co jeść w upały?

30 czerwca 2026
20260812085200_download_42029.jpg.jpg
Artykuł sponsorowany

Czy suplementy trzeba przyjmować o określonej porze dnia?

11 sierpnia 2026