ASCO 2026: bezprecedensowe wyniki leczenia zaawansowanego niedrobnokomórkowego raka płuca
Opublikowano 10 czerwca 2026 13:38
Z tego artykułu dowiesz się:
- Przełomowe wyniki badania CROWN - Po 7 latach terapii, ponad 55% pacjentów z zaawansowanym rakiem płuca żyje bez progresji choroby, co stanowi rewolucję w onkologii.
- Nowe możliwości leczenia - Inhibitor ALK trzeciej generacji, lorlatynib, zmienia podejście do terapii, pozwalając pacjentom prowadzić normalne życie przez wiele lat bez objawów choroby.
- Skuteczna kontrola przerzutów - Lorlatynib wykazuje niezwykle wysoką skuteczność w zapobieganiu przerzutom do mózgu, redukując ryzyko ich wystąpienia aż o 94% w porównaniu do starszych terapii.
- Zmiana myślenia o leczeniu - Leczenie ALK-dodatniego raka płuca przekształca się z paliatywnego w długoterminowe zarządzanie chorobą, co wpływa na jakość życia pacjentów.
– Wyniki 7-letniej obserwacji badania CROWN, zaprezentowane podczas tegorocznego kongresu ASCO, należą do najważniejszych doniesień w onkologii ostatnich lat. Są one bezprecedensowe w historii leczenia rozsianego raka płuca, bo jeszcze kilkanaście lat temu mediana przeżycia u tych chorych wynosiła około roku – mówi prof. Jacek Jassem z GUMed, członek korespondent Polskiej Akademii Nauk.
- Siedmioletni okres obserwacji w rozsianym raku płuca to sytuacja wyjątkowa. W erze chemioterapii rok przeżywało około 20% chorych. Dziś mówimy o latach życia bez progresji i kontrolowaniu raka jak choroby przewlekłej – dodaje prof. Dariusz M. Kowalski, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, sekretarz generalny Polskiej Grupy Raka Płuca.
Na tego raka płuc chorują też niepalący
Niedrobnokomórkowy rak płuca (NDRP) z rearanżacją genu ALK stanowi około 3–5% wszystkich przypadków NDRP. Choroba częściej dotyczy osób młodszych, które nigdy nie paliły lub paliły niewiele. – Zdecydowaną większość stanowią osoby nigdy niepalące albo takie, które rzuciły palenie. To jest też populacja młodsza, odbiegająca od standardu 65+, czyli aktywna zawodowo i rodzinnie – informuje prof. Dariusz M. Kowalski.
W tej grupie chorych szybko rozwijają się przerzuty do mózgu. – Charakterystyczną cechą kliniczną tej postaci raka jest duża skłonność do powstawania przerzutów w ośrodkowym układzie nerwowym, co przez wiele lat stanowiło jedno z największych wyzwań terapeutycznych – wskazuje prof. Jacek Jassem. Już w momencie rozpoznania choroby 30% do 40% pacjentów ma przerzuty do ośrodkowego układu nerwowego, a w okresie leczenia odsetek ten sięga prawie 70% – dodaje prof. Dariusz Kowalski.
Leczenie niedrobnokomórkowego raka płuca z rearanżacją genu ALK
– Kilkanaście lat temu, kiedy nie było możliwości terapeutycznych w postaci immunoterapii ani leków ukierunkowanych molekularnie na określone cele czy warianty patogenne, a dysponowaliśmy wyłącznie chemioterapią, odsetek rocznych przeżyć chorych w stadium rozsianym niedrobnokomórkowego raka płuca nie przekraczał 20%. Dwuletnich przeżyć praktycznie nie było – wspomina prof. Dariusz M. Kowalski.
Inhibitory ALK zmieniły leczenie pacjentów. W 2018 r. do refundacji wszedł kryzotynib, a w 2019 r. inhibitory ALK drugiej generacji. W 2023 r. refundacją został objęty inhibitor ALK trzeciej generacji – lorlatynib. – Inhibitory ALK zmieniły losy chorych, ale lorlatynib wyniósł te efekty na jeszcze wyższy poziom. Możemy przeprowadzić chorego w fazę choroby przewlekłej, bo nawet w stadium rozsiewu żyje on co najmniej siedem lat. Rano łyka jedną tabletkę i idzie do pracy – mówi prof. Dariusz M. Kowalski.
Badanie CROWN
Międzynarodowe badanie kliniczne CROWN (III fazy) miało charakter wieloośrodkowy i było prowadzone w 104 ośrodkach medycznych w 23 krajach na całym świecie. – Gdański Uniwersytet Medyczny, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne oraz Klinika Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie uczestniczyły w badaniu CROWN. Mieliśmy możliwość aktywnego udziału w projekcie, który już dziś można uznać za jeden z kamieni milowych współczesnej onkologii. Jestem również współautorem kilku doniesień naukowych związanych z tym badaniem, dlatego bardzo się cieszę, że przyczyniło się ono do radykalnej poprawy rokowania pacjentów – mówi prof. Jacek Jassem.
Przełomowe wyniki
– To, że lorlatynib wykazuje przewagę w wydłużeniu czasu wolnego od progresji i innych parametrów, widzieliśmy już po 2, 3 i 5 latach. Ale teraz mamy obserwację 7-letnią. I okazuje się, że mediana czasu wolnego od progresji nadal nie została osiągnięta wobec 9,1 miesiąca dla kryzotynibu – wskazuje prof. Dariusz M. Kowalski. – Odsetek chorych przeżywających 7 lat bez progresji choroby wynosi 55% w ramieniu z lorlatynibem wobec 3% dla kryzotynibu. A to oznacza, że prawie 60% chorych po 7 latach nie ma progresji choroby. To jest rzeczywiście coś niesamowitego – dodaje.
Badanie wykazało również 81% redukcję ryzyka progresji lub zgonu w porównaniu z kryzotynibem.
- Lorlatynib jest obecnie najbardziej skutecznym lekiem w pierwszorazowym leczeniu chorych na zaawansowanego ALK-dodatniego raka płuca, który zmienia zasadniczo perspektywę pacjenta. Rozmowa nie dotyczy już wyłącznie krótkoterminowej kontroli nowotworu, ale także jakości życia, aktywności zawodowej, stanu psychicznego czy bezpieczeństwa długoletniego leczenia. W praktyce oznacza to przejście od myślenia o leczeniu paliatywnym do długoterminowego zarządzania chorobą – podkreśla prof. Jacek Jassem.
Kontrola przerzutów do mózgu
Skuteczna kontrola przerzutów do mózgu jest jednym z największych wyzwań w leczeniu ALK-dodatniego raka płuca. Lorlatynib został zaprojektowaya tak, aby skutecznie przenikać przez barierę krew-mózg oraz zwalczać mutacje odpowiedzialne za rozwój oporności na wcześniejsze inhibitory ALK.
Siedmioletnia analiza wykazała 94% redukcję ryzyka progresji wewnątrzczaszkowej oraz brak nowych przypadków progresji w mózgu po pierwszych 30 miesiącach leczenia. Mediana czasu do progresji wewnątrzczaszkowej dla lorlatynibu nie została osiągnięta, a dla kryzotynibu wynosi 16,4 miesiąca.
– Co ciekawe, leczenie jest również aktywne u chorych, u których pierwotnie występowały przerzuty do ośrodkowego układu nerwowego. Redukcja ryzyka ich nawrotu lub rozwoju wynosi 97%. Warto podkreślić, że redukcja ryzyka przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego przy zastosowaniu lorlatynibu jest 30 razy większa niż w przypadku kryzotynibu – podkreśla prof. Dariusz M. Kowalski.
Ekspert zaznacza, że lorlatynib ma specyficzny profil toksyczności. – Dotyczy on głównie zaburzeń gospodarki lipidowej, który potrafimy opanować. Występują też takie działania niepożądane, jak obrzęki obwodowe, zwiększenie masy ciała, neuropatia obwodowa, a także – ze względu na wysoką penetrację do ośrodkowego układu nerwowego – zaburzenia poznawcze – wylicza. Trwałe przerwanie leczenia z powodu działań niepożądanych związanych z terapią odnotowano odpowiednio u 5% i 6% chorych. – Nadal trudno mówić o wyleczeniu, ponieważ nie ma pewności, czy nowotwór kiedyś nie powróci. Sytuacja ta coraz bardziej przypomina jednak chorobę przewlekłą, w której pacjent otrzymujący wieloletnie leczenie funkcjonuje normalnie zawodowo, rodzinnie i społecznie – mówi prof. Jacek Jassem.
Tematy
rak płuca / niedrobnokomórkowy rak płuca / lorlatynib / CROWN / Dariusz M. Kowalski / ALK / Jacek Jassem / NDRP / immunoterapia









