MZ: najważniejszy jest pacjent. I zdrowy rozsądek

Medexpress

Opublikowano 25 wrzesnia 2018, 07:47

Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Gazeta
Medexpress

Opublikowano 25 wrzesnia 2018, 07:47

Wszystko po to, by unikać absurdalnych sytuacji – na przykład takich, jak odmowa udzielania telefonicznej informacji rodzicom o tym, czy dziecko znajduje się pod opieką szpitala.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślał, że w ochronie zdrowia zawsze najważniejszy jest pacjent. Ochrona danych osobowych jest ważna, ale nie może wygrywać z dobrem pacjenta. - Najczęściej zadawane pytania są takie: Czy możemy wywiesić tabliczkę z nazwiskiem lekarza na drzwiach? Oczywiście możemy. Czy możemy wywiesić kartę chorobową na łóżku szpitalnym? Tak. Czy możemy rozmawiać z pacjentem na sali chorych? Możemy, jeżeli nie ma innej opcji – wyliczał Szumowski. Więc jeśli lekarz może zaprosić pacjenta do swojego gabinetu, tam go badać, rozmawiać z nim – powinien to zrobić. Ale jeśli stan chorego to wyklucza, badanie i rozmowa (z poszanowaniem intymności) może się odbyć w sali chorych. - Można oczywiście poprosić innych chorych o opuszczenie sali, ale jeśli oni są również w takim stanie, że nie mogą jej opuścić, to ważniejsze są zdrowie i życie od informacji, które moglibyśmy przy okazji ujawnić.

W konferencji prasowej, podczas której zaprezentowano broszurę, uczestniczył również minister cyfryzacji. On również podkreślał znaczenie zdrowego rozsądku w sprawach związanych z ochroną danych osobowych i zmianami, jakie zaszły po wejściu w życie RODO. Marek Zagórski podkreślał, że „dane osobowe są ważne, jeszcze ważniejsze w służbie zdrowia, bo to często dane wrażliwe, ale najważniejszy jest zdrowy rozsądek”. I przypominał, że choć RODO obowiązuje od 25 maja, wcześniej w zakresie danych osobowych też nie było pustki, obowiązywały przepisy.

- Chcemy, żeby pacjenci byli świadomi, że polski rząd nie wprowadził takich przepisów, z których wynika, że nie możemy uzyskać informacji o stanie zdrowia członka swojej rodziny – przekonywał wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. – Chcemy, żeby lekarze wiedzieli, że nikt nikogo nie będzie wsadzał do więzienia za to, że dostarczył informacji w celu szybkiego i sprawnego wyleczenia pacjenta. Chcemy pokazać racjonalne oblicze tych przepisów. RODO nie niesie żadnej dodatkowej odpowiedzialności dla osób, które kierują się w swojej pracy dobrem pacjenta.

- Zasadniczo nie ma odpowiedzialności karnej za naruszenie przepisów RODO - mówił dr Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacji, szef Grupy Roboczej ds. Ochrony Danych Osobowych.

Zaprezentowany w poniedziałek „Przewodnik”, w którym przedstawione są najczęstsze, budzące wątpliwości sytuacje (np. zapraszanie pacjentów do gabinetu czy wywieszanie tabliczek z nazwiskiem lekarza na drzwiach gabinetu), będzie dostępny zarówno w wersji papierowej jak i w Internecie. Minister zapewnił, że pacjenci będą mogli się do niego odwoływać, jeśli zetkną się w placówkach zdrowotnych z nieracjonalną interpretacją przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

RODO / pacjent / minister zdrowia / minister cydryzacji / dane soobowe
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31