Dr Tomasz Karauda: Obawiam się powstania nowej mutacji koronawirusa, która będzie odporna na szczepionki

- Najbardziej obawiam się powstania nowej mutacji koronawirusa, która będzie odporna na aktualne szczepionki. Wtedy trzeba będzie zacząć wszystko od nowa: wprowadzić nowe szczepionki, ponownie przeprowadzić szczepienia wśród ludzi - powiedział Medexpressowi lekarz - rezydent Tomasz Karauda z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego w Łodzi.
Martyna Chmielewska 2021-04-12 14:07

Martyna Chmielewska: Epidemia koronawirusa ciągle zbiera śmiertelne żniwo. W ostatnich tygodniach odnotowaliśmy rekordowe liczby zakażeń i zgonów. Jak Pan sobie radzi na oddziale zakaźnym?

Tomasz Karauda: Sytuacja na oddziale covidowym jest trudna. Pracujemy „na styk”. Dysponujemy pojedyńczymi, wolnymi miejscami. Nie możemy przyjąć więcej pacjentów niż jest to określone w regulaminie. Nie możemy zakażonych umieścić na korytarzach. A wszystko dlatego, że często wymagają oni podłączenia do respiratora. Z kolei na korytarzach brakuje dostępu do odpowiedniej ilości tlenu, który jest umieszczony w instalacjach zamontowanych w ścianach. W takiej sytuacji nie ma opcji, aby podłączyć chorego do urządzenia.

M.Ch.: Jak wygląda sytuacja na oddziale postcovidowym?

T.K.: Sytuacja na oddziale postcovidowym jest naprawdę trudna. Pacjenci leżą dosłownie wszędzie. Przemieszczamy się jak „pająki pomiędzy pacjentami”. Na oddział postcovidowy trafiają pacjenci, którzy przeszli zakażenie koronawirusem. Niestety ich stan jest na tyle kiepski, że nie możemy ich wypisać do domu. Dlatego zostają w szpitalu, pod opieką lekarzy. Część pacjentów wraca do zdrowia. Niestety część chorych umiera z powodu niewydolności oddechowej, infekcji szpitalnej i innych powikłań.

M.Ch.: Czy na oddziale zakaźnym przebywa więcej starszych czy młodych pacjentów?

T.K.: Na oddziale zakaźnym przebywa więcej starszych pacjentów. Są to przeważnie osoby, które nie zdążyły zaszczepić się przeciw koronawirusowi. Ich stan jest poważny.

M.Ch.: Dr Piotr Pobrotyn, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu powiedział w rozmowie z Medexpressem, że coraz więcej młodych ludzi trafia na oddział zakaźny. A jak wygląda pod tym względem sytuacja na oddziale, na którym Pan pracuje?

T.K.: Rzeczywiście coraz więcej młodych osób trafia na oddział zakaźny. W porównaniu do jesieni jest ich dwa, trzy razy więcej. Są to głównie osoby w wieku 40-50 lat. Rzadko kiedy trafiają na oddział osoby w wieku 20-30 lat.

M.Ch.: Czy młode osoby, które trafiają na oddział zakaźny, są aktywne, uprawiają sport, czy też są to osoby otyłe, z chorobami współistniejącymi?

T.K.: Niestety wielu pacjentów jest otyłych, cierpiących na cukrzycę. Gorzej oni przechodzą chorobę niż osoby szczupłe. Trudniej jest im funkcjonować pod respiratorem. W nocy mają problem z oddychaniem. Śmiertelność z powodu koronawirusa wśród osób otyłych jest nawet do dwóch razy większa.

M.Ch.: Panie doktorze, czy na oddział zakaźny trafiają zakażone osoby, które zaszczepiły się przeciw koronawirusowi?

T.K.: Zdarzają się takie przypadki. Najczęściej są to osoby, które zaszczepiły się trzy, cztery dni wcześniej. Ich organizm nie zdążył jeszcze wytworzyć odporności. Potrzeba na to czasu. Nie znam osób, które zaszczepiły się przeciw koronawirusowi, uzyskały odporność i trafiły do szpitala z powodu zakażenia koronawirusem.

M.Ch.: W jakim stanie młodzi pacjenci opuszczają szpital? Czy są samodzielni? Czy wymagają opieki?

T.K.: Młodzi pacjenci najczęściej szybko przechodzą zakażenie koronawirusem i wracają do domu. Zdarzają się jednak przypadki śmiertelne. Opiekowałem się 50-lenim panem, który ostatnio zmarł w wyniku zakażenia koronawirusem. Jego małżonka jest w podobnym wieku i też jest zakażona. Walczy o życie.

M.Ch.: Jakie są Pana największe obawy w związku z pandemią?

T.K.: Najbardziej obawiam się powstania nowej mutacji koronawirusa, która będzie odporna na aktualne szczepionki. Wtedy trzeba będzie zacząć wszystko od nowa: wprowadzić nowe szczepionki, ponownie przeprowadzić szczepienia wśród ludzi.

PDF

Zobacz także