Rząd przyjął „pakiet naprawczy”. Szpitale dostaną pół roku na zmianę „starych” umów z lekarzami
Opublikowano 23 września 2026 07:19
Donald Tusk ani przez moment nie krył podczas wtorkowych publicznych wypowiedzi, że głównym celem zmian jest uporządkowanie kwestii wynagrodzeń lekarzy. I likwidacja takich rozwiązań, które umożliwiają (niektórym) specjalistom zarabiać milion i więcej złotych rocznie. Premier podkreślał, że na „ten dzień”, czyli decyzję rządu dotyczącą nałożenia limitów na zarobki lekarzy, czekało wielu Polaków, przede wszystkim pacjenci i lekarze, którzy – zdaniem szefa rządu – również chcą takich rozwiązań, które nie pozwolą na nadużycia.
Tusk podkreślał też, że rząd chce wprowadzić zmiany szybko, ale i odpowiedzialnie. Dlatego szpitale dostaną czas na zmianę już obowiązujących umów. Jednak nie dwanaście miesięcy, jak proponowała po konsultacjach publicznych minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda (warto przypomnieć, że w pierwotnym projekcie przewidziano 31 grudnia 2026 roku jako dzień wygaszenia wszystkich umów, które nie będą spełniać przepisów ustawy) – to wzbudzało ogromne protesty i obawy, przede wszystkim samorządowców i dyrektorów szpitali. Okres na dostosowanie do wymogów pakietu naprawczego będzie o połowę krótszy, czyli sześć miesięcy. Umowy, podpisywane po wejściu w życie ustawy, będą musiały oczywiście respektować nowe rozwiązania.
Jeśli wszystko pójdzie z (rządowym) planem, Sejm zajmie się projektami na pierwszym październikowym posiedzeniu (6-9 października). Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiada, że będą one procedowane w trybie pilnym, pierwsze czytanie ma się odbyć na Komisji Zdrowia. Rzecznik rządu Adam Szłapka nie wykluczył, że posłom uda się uchwalić ustawy na jednym posiedzeniu, choć takie tempo zakłada niezwykle skróconą dyskusję – a można zakładać, że niektórzy parlamentarzyści będą zgłaszać pytania i wątpliwości – na przykład dotyczące tego, czy „sufit nie stanie się nagle podłogą”, czyli czy wprowadzenie maksymalnych stawek dla specjalistów nie spowoduje, że duża ich część zacznie żądać od szpitali podwyższenia wynagrodzeń do takiego poziomu. Takie scenariusze w ciągu dwóch miesięcy prac nad pakietem kreślili zarówno eksperci jak i szefowie szpitali czy samorządowcy. Jak odniosą się do nich posłowie? Można się spodziewać, że debata w Sejmie nie przeciągnie się dłużej niż do drugiego październikowego posiedzenia. Sejm ustawy uchwali a Senat raczej przyjmie je bez poprawek, żeby nie spowalniać procesu legislacyjnego.












