Afery ciąg dalszy. RPO staje po stronie rapera. Spór o lek w piosence trafił do sądu
Opublikowano 21 sierpnia 2026 10:33
Główny Inspektor Farmaceutyczny nakazał artyście zaprzestanie - jak uznał organ - niezgodnej z prawem reklamy produktu leczniczego. Powodem była piosenka, w której pojawia się nazwa leku. GIF stwierdził, że utwór "romantyzuje" działanie produktu leczniczego - Solpadeiny, może prowadzić do normalizacji ryzykownych zachowań związanych z jego pozamedycznym stosowaniem oraz wywoływać zainteresowanie zakupem.
Taco Hemingway zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Do postępowania przystąpiła Rzecznik Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram, wnosząc o uwzględnienie skargi. W ocenie RPO decyzja GIF może naruszać konstytucyjnie chronioną wolność twórczości artystycznej oraz wolność wypowiedzi.
W swoim stanowisku Rzecznik podkreśla, że organ oparł ocenę utworu głównie na reakcjach części odbiorców publikowanych w mediach społecznościowych. Jednocześnie - zdaniem RPO - nie uwzględniono szeregu istotnych okoliczności, takich jak brak współpracy twórcy z producentem leku, obecność w tekście ostrzeżeń dotyczących ryzyka pozamedycznego stosowania produktu czy specyfika artystycznej narracji charakterystycznej dla gatunku muzycznego.
RPO zwraca uwagę, że przyjęcie tak szerokiej interpretacji pojęcia reklamy mogłoby prowadzić do tzw. efektu mrożącego. Oznaczałoby to sytuację, w której artyści zaczęliby unikać poruszania kontrowersyjnych tematów w obawie przed odpowiedzialnością za różne, często nieprzewidywalne interpretacje swoich utworów.
Jednocześnie Rzecznik podkreśla, że problem pozamedycznego stosowania leków jest realny i wymaga działań ze strony państwa. Nie może to jednak prowadzić do ograniczania praw i wolności obywatelskich w sposób wykraczający poza granice wyznaczone przez prawo. Rozstrzygnięcie WSA może stać się ważnym precedensem dla oceny granic reklamy produktów leczniczych w przestrzeni kultury i mediów.












