Leczenie wspomagające, w tym przeciwwymiotne, jest nieodłącznym elementem walki z nowotworem

Kalinka Warzocha
Z dr Ewą Kalinką-Warzochą z Regionalnego Ośrodka Onkologicznego w Łodzi rozmawia Renata Furman.
Renata Furman 2015-09-17 07:00

Leczenie wspomagające w onkologii - co musimy poprawić? O tym z dr Ewą Kalinką-Warzochą z Regionalnego Ośrodka Onkologicznego w Łodzi rozmawia Renata Furman.

Rozmawiamy o leczeniu wspomagającym w onkologii, ale w kontekście tego co jest dla pacjentów najbardziej dolegliwe, czyli powikłań w postaci nudności i wymiotów. Czy polscy pacjenci mają dostęp do pełnego i nowoczesnego leczenia w tym zakresie?

Polscy pacjenci mają dostęp do ogromnej części leków standardowych, ale niestety nie do wszystkich. Międzynarodowe towarzystwa rekomendują obecnie między innymi jeden z długo działających leków, który w Polsce nie jest refundowany i jest absolutnym warunkiem tego, byśmy mogli powiedzieć, że leczenie profilaktyczne jest przeprowadzone w 100 proc. prawidłowo.

Czy ten lek znajduje miejsce w wytycznych postępowania, jakie są opracowane dla polskich lekarzy?

Mamy różnego rodzaju wytyczne: amerykańskie, europejskie, towarzystw zajmujących się leczeniem wspomagającym. Wszystkie one obejmują ten lek jako obligatoryjny w ogromnej grupie pacjentów leczonych chemioterapią. Polskie wytyczne leku tego nie uwzględniają z tego powodu, że nie można zalecić postępowania, które jest niewykonalne.

Rozumiem, że to są obiekcje natury etycznej, nie formalnej. Tworzy się swego rodzaju błędne koło, jeśli decydenci nie widzą w wytycznych tego leku, co więcej, jeśli lekarze nie widzą go w wytycznych, to może być tak, że nigdy nie doczekamy się refundacji tego leku w naszym kraju.

Ścieżka refundacji jest administracyjną ścieżką i musi być rozpoczęta i przeprowadzona. Z tego co mi wiadomo, nikt tak do końca nie odmówił tej refundacji. Natomiast, wytyczne służą temu, by lekarz onkolog leczący swego pacjenta otworzył książkę i sprawdził jak ma go leczyć prawidłowo w ramach tego, co jest możliwe. Dlatego nie możemy w wytycznych umieścić tego, co nieosiągalne lub wymaga ogromnych nakładów finansowych ze strony pacjenta.

Prócz pełnej dostępności do wachlarza leków, co jeszcze w naszym kraju powinno się wydarzyć, żeby polski pacjent rzeczywiście miał dobrą opiekę, jeśli chodzi o to postępowanie wspomagające w kontekście wymiotów i nudności?

Powinniśmy jak najczęściej mówić o tym, zarówno w środowisku medycznym, jak i pacjentów oraz organizacji wspomagających chorych w trakcie leczenia onkologicznego, że leczenie wspomagające, w tym przeciwwymiotne, jest nieodłącznym elementem walki z nowotworem. Leczenie onkologiczne i wspomagające - to dwa konieczne i nierozerwalne ze sobą elementy.

Strach przed nudnościami i wymiotami albo nawet konsekwencje w postaci takich powikłań to często przyczyna zaprzestania terapii. Jak często to się dzieje? Badań w tym kierunku pewnie nie ma, ale Państwo jako praktycy mogą oszacować jak często lekarz rezygnuje z dobrej i skutecznej terapii, ale źle tolerowanej przez pacjenta?

Muszę powiedzieć, że lekarz bardzo rzadko z powodu nudności i wymiotów rezygnuje z takiej terapii. Natomiast dla pacjenta jest to bardzo dotkliwe i tak ogromnie obniża jakość jego życia oraz powoduje lęk przed śmiercią związaną z powikłaniami, że zgłasza on nam problem z tym, że boi się chemioterapii. Dotyczy to kilku procent leczonych przez nas chorych. Wnikliwa rozmowa lekarza z pacjentem może znaczącą część naszych chorych odwieść od rezygnacji z leczenia, ale niestety część z nich przestaje do nich przychodzić. I to są pacjenci, których tracimy niepotrzebnie. To porażka dzisiejszej onkologii, bo nie powinniśmy z tego powodu przerywać skutecznej terapii.

PDF

Zobacz także