Szpiczak plazmocytowy: pacjenci czekają na kolejne leki

Fot. Getty Images/iStockphoto
O aktualnych zmianach w hematoonkologii na przykładzie szpiczaka plazmocytowego i zabezpieczeniu pacjentów w zaawansowanym stadium choroby dyskutowali eksperci podczas Forum Rynku Zdrowia.
Medexpress 2018-10-29 11:35

Każdego roku w Polsce hematolodzy diagnozują szpiczaka mnogiego u około dwóch tysięcy pacjentów. Chorzy przeżywają średnio 6-7 lat. Na świecie dwa razy dłużej. Powodem jest ograniczony dostęp do nowych leków, szczególnie u osób, które mają nawrót i są oporne na wcześniejsze leczenie.


- Chorzy w nawrotach czy oporności w przewlekłych nowotworach krwi, to w większości osoby czynne zawodowo i społecznie, którym nie możemy zaoferować tak skutecznego wydłużenia czasu wolnego od progresji czy całkowitego czasu przeżycia – podkreśla krajowy konsultant w dziedzinie hematologii prof. Ewa Lech-Marańda.


Polscy pacjenci ze szpiczakiem plazmocytowym od lat walczą o nowe leki. - Cieszę się, że na najnowszej liście refundacyjnej pojawi się pomalidomid – tłumaczy Anna Kupiecka prezes Fundacji Onkocafe – Razem lepiej. Przypomniała, że jest to terapia znana na świecie i stosowana w leczeniu pacjentów już od 9 lat.


Jednak zdaniem Kupieckiej mimo refundacji Polska na tle Europy pozostaje w tyle w kwestii nowoczesnego leczenia. - Jeśli udało nam się ze wstecznego biegu wrzucić jedynkę, to ruszajmy szybko do przodu. Pacjenci czekają na to, aby daratumumab pojawił się na kolejnej liście refundacyjnej – mówi Kupiecka. - Daratumumab, przeciwciało monoklonalne anty-CD38, działa w przełomowy sposób. Powoduje, że system immunologiczny chorego uruchamia się w kierunku zwalczania raka. Jest to kluczowe - zaznaczyła.


Profesor Wiesław Jędrzejczak pytany o miejsce daratumumabu w leczeniu szpiczaka plazmocytowego mówi, że „w obecnej chwili staramy się w Polsce o jakiekolwiek miejsce, najlepiej począwszy od drugiej linii leczenia. W II,III, IV linii leczenia, są to te linie, bo są to też różni chorzy. Grupa chorych na szpiczaka to heterogenna grupa. Są tam różne niezaspokojone potrzeby medyczne, gdzie nie mamy innych opcji leczniczych. Inne w grupie tych chorych, którzy kwalifikują się do przeszczepienia komórek krwiotwórczych, inne w grupie chorych, którzy nie kwalifikują się do takiego przeszczepienia. W obecnej chwili staramy się o to, żeby przede wszystkim był to lek dla tych chorych, u których wcześnie występuje oporność na inne metody leczenia. Z jednej strony można byłoby ich uratować, gdyby doprowadzić ich do przeszczepienia, a z drugiej strony nie można tego uzyskać innymi metodami”.


- W Polsce, od 2012 roku, zostało zarejestrowanych dwanaście nowych cząsteczek. W krajach UE tych rejestracji było ponad dwa razy więcej – mówi prof. Ewa Lech-Marańda.
Zdaniem Kupieckiej inwestowanie w najnowsze leki jest opłacalne. Dużą rolę w tej kwestii odgrywa Ministerstwo Zdrowia. - Resort powinien przeprowadzić negocjacje z firmami farmaceutycznymi, w taki sposób, aby leki można było wykupić w korzystnej cenie - powiedziała. Dodała, że pacjenci nie powinni zastanawiać się nad cenami, tylko wskazywać na własne potrzeby.


Nie tylko leki


Zdaniem pacjentów rozszerzenie koszyka świadczeń lekarza POZ dałoby mu narzędzie do tego, aby wcześnie zdiagnozować pacjenta. - Kierowanie pacjenta od lekarza do lekarza, czekanie w wielomiesięcznych kolejkach powoduje, że chory zbyt późno zaczyna być leczony – mówi Kupiecka.


Prof. Wiesław Jędrzejczak jest zdania, że hematoonkologia potrzebuje zmian systemowych, by zabezpieczyć potrzeby większości pacjentów. - Przede wszystkim należy podjąć działania w celu zwiększenia tzw. mocy przerobowych. - Z map potrzeb zdrowotnych wynika, że hematologia jest jedyną dziedziną, która ma deficyt łóżek szpitalnych. Ale nie o łóżka szpitalne tu przede wszystkim chodzi, tylko o wykupienie większej liczby porad ambulatoryjnych - zaznaczył. Problemem jest zbyt długie oczekiwanie pacjenta na poradę ambulatoryjną. – uważa prof. Jędrzejczak. Jedną z przyczyny jest niedostateczna liczba hematologów. - Choć w ostatnich kilkunastu latach podwoiły się kadry hematologów, to równolegle wzrasta też liczba pacjentów – wyjaśnia profesor. Jest to efekt coraz skuteczniejszego leczenia, jak i starzejącego się społeczeństwa.


Szpiczak plazmocytowy: perspektywy


Wiceminister zdrowia Marcin Czech powiedział w rozmowie z Medexpressem, że nowa lista refundacyjna zakłada bardzo dobre zmiany dla pacjentów ze szpiczakiem plazmocytowym. Czech zapowiedział, że MZ planuje poszerzenie opcji terapeutycznych dla pacjentów z opornym szpiczakiem. - W procesach mamy jeszcze kilka leków, które w szpiczaku wykazują swoje działanie. Na pewno w najbliższych miesiącach będziemy się nad nimi zastanawiać - dodał.


Wiceminister zdrowia podkreślił, że w tej chwili priorytetem jest kontynuacja decyzji refundacyjnej i wniosków złożonych do Departamentu Polityki Lekowej w MZ.

PDF

Zobacz także