Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Onkologia bez onkologów?

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 26 sierpnia 2026 21:22

Nawet 30 proc. rezydentów rezygnuje ze specjalizacji z onkologii. Młodych lekarzy zniechęcają m.in. obciążenie pracą, biurokracja, presja psychiczna, ale też niewspółmierne do wysiłku i odpowiedzialności zarobki.
Onkologia bez onkologów? - Obrazek nagłówka
Fot. Getty Images/iStockphoto

Kryzys kadrowy w onkologii był jednym z tematów poruszanych podczas ubiegłotygodniowej Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy. Co prawda w ubiegłym roku odnotowano znacząco większe, w porównaniu do poprzednich lat, zainteresowanie specjalizacją z onkologii klinicznej, jednak – jak mówili eksperci – jest o wiele za wcześnie, by mówić o pozytywnym trendzie. Również dlatego, że doświadczenie pokazuje jasno: z tej specjalizacji rezygnuje nawet co trzeci młody lekarz.

- Pierwszy rok takiej wyraźnej zwyżki kandydatów do specjalizacji w dziedzinie onkologii klinicznej to jest rok 2025. I rzeczywiście ta liczba osób była znacząco wyższa niż w poprzednich latach. Ja bym tego jeszcze nie nazwała trendem rosnącym, bo nie mamy podsumowań tegorocznych. Natomiast ważne jest to, ile z tych osób ostatecznie tę specjalizację ukończy, wytrwa w tym trudnym procesie kształcenia, zdecyduje się na pracę w tej trudnej specjalizacji i zasili system, czyli wesprze obecnych onkologów w pracy i w opiece nad chorymi – tłumaczyła dr hab. n. med. Barbara Radecka, konsultant wojewódzki w dziedzinie onkologii klinicznej dla województwa opolskiego oraz ordynator Kliniki Onkologii Opolskiego Centrum Onkologii. Jak podkreślała, lekarze, którzy obecnie rozpoczęli specjalizację z onkologii klinicznej, znajdują się jeszcze na etapie modułu z chorób wewnętrznych. - Ci, którzy rozpoczęli specjalizację w 2025 roku, jeszcze nie trafili na oddziały onkologiczne. Tak naprawdę wielu z nich jeszcze z bliska onkologii nie widziało, poza okresem kształcenia przeddyplomowego - zaznaczyła i przyznała, że w środowisku dobrze znane jest zjawisko rezygnacji z onkologii po zakończeniu modułu internistycznego. - Część młodych lekarzy, którzy przychodzą na onkologię, zderzając się z realiami systemu, dochodzi do wniosku, że są jednak mniej obciążające psychicznie, ale także fizycznie specjalizacje.

- Mówiąc szczerze, jestem przerażony, jak wygląda sytuacja onkologii w tej chwili. Zdecydowałem się na rozpoczęcie specjalizacji z onkologii klinicznej w trybie pozarezydenckim jako drugiej specjalizacji – mówił Adam Miller z Naczelnej Izby Lekarskiej, podkreślając, że lekarze rozpoczynający specjalizację często nie mają świadomości, jak w rzeczywistości wygląda codzienna praca onkologa. Powody, dla których młodzi lekarze porzucają specjalizację, to przeciążenie pracą, frustrację, demotywację oraz duży zakres obowiązków biurokratycznych.

Z raportu przygotowanego przez Sekcję Młodych Onkologów Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, dotyczącego sytuacji młodych onkologów wynika, że prawie połowa praktykujących onkologów nie wybrałaby tej specjalizacji ponownie i nie rekomenduje młodszym kolegom onkologii jako ścieżki kariery. - Jeżeli widzimy swoich mentorów, którzy mówią: „nie popełniaj tego błędu, który ja popełniłem”, trudno oczekiwać, że taki młody człowiek wybierze onkologię.

Dr Maria Libura, ekspertka ds. zdrowia w Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego i Polskiej Sieci Ekonomii, zwróciła uwagę, że istotną rolę w wyborze ścieżki zawodowej odgrywa dziś również motywacja finansowa, która w tej chwili dominuje przy podejmowaniu decyzji o wyborze studiów lekarskich i decyduje też o wyborze specjalizacji. Onkologia zaś, jak podkreślała, nie zapewnia ani wybitnie dużych zarobków w systemie publicznym, ani nie daje alternatywy w sektorze komercyjnym. - Przy motywacji opartej przede wszystkim na dążeniu do maksymalizacji zarobków i ucieczce od publicznego systemu onkologia nie jest atrakcyjnym wyborem.

Libura oceniła, że bez uporządkowania kwestii wynagradzania lekarzy trudno będzie zwiększyć atrakcyjność tej specjalizacji dla młodych lekarzy.

Dr hab. n. med. Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii, przyznała, że wdrażane zmiany systemowe nie przekładają się na zwiększenie liczby specjalistów, bo nie rozwiązują problemu przeciążenia onkologów pracą administracyjną. Nadal nie udało się na przykład doprowadzić do zintegrowania programu SMPT z HIS-ami. Tymczasem właśnie takimi sposobami należałoby uwalniać czas onkologów już dziś pracujących w systemie, niezależnie od starań o pozyskanie nowych kadr.

Podobne artykuły

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także