Subskrybuj
Logo małe
Szukaj

Samorząd lekarski chce limitu czasu pracy lekarzy. Maksymalnie 78 godzin tygodniowo

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 25 czerwca 2026 07:50

Naczelna Rada Lekarska chce ograniczyć czas pracy lekarzy do 78 godzin tygodniowo i 312 godzin miesięcznie — to limit, który miałby objąć każdego lekarza, bez względu na formę zatrudnienia. Co ważne, do limitu miałaby się też liczyć praca w sektorze prywatnym, w tym – własnym gabinecie.
Samorząd lekarski chce limitu czasu pracy lekarzy. Maksymalnie 78 godzin tygodniowo - Obrazek nagłówka
Fot. iStock/Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Nowe propozycje dotyczące czasu pracy lekarzy - Naczelna Rada Lekarska wprowadza plan ograniczenia tygodniowego czasu pracy lekarzy do 78 godzin, co ma obejmować również pracę w sektorze prywatnym.
  2. Praca kontraktowa bez norm - Większość lekarzy specjalistów pracuje na kontraktach, co oznacza brak regulacji dotyczących maksymalnego czasu pracy, co rodzi kontrowersje i nieprawidłowości.
  3. Afera o wynagrodzeniach lekarzy - Historia 29-letniego lekarza, który zarobił ponad 1,5 mln zł w ciągu roku, ujawnia problem nadmiernego czasu pracy w szpitalach, osiągającego nawet 330 godzin miesięcznie.
  4. Monitoring czasu pracy - Samorząd lekarski planuje wprowadzenie systemu monitorowania czasu pracy, wzorując się na niemieckich rozwiązaniach, by zapobiegać przekraczaniu dopuszczalnych limitów.

Ten limit to liczba godzin dla lekarza pracującego na etacie, który podpisał klauzulę opt-out. Jednak biorąc pod uwagę, że miałoby to być absolutne maksimum, obejmujące wszystkie miejsca udzielania świadczeń, gdyby wszedł w życie, zmiana byłaby większa niż może się wydawać (w tej chwili lekarz z klauzulą opt-out może wykonać taką liczbę godzin „etatowo”, a jeszcze na przykład przyjmować pacjentów u siebie w gabinecie).

Co więcej – zdecydowana większość lekarzy specjalistów (około dwie trzecie) pracuje dziś nie na etacie, lecz na kontraktach, czyli w ramach umów cywilnoprawnych albo rozliczeń B2B i ich czas pracy w ogóle nie jest normowany, co w ostatnich dniach dobitnie przypominali m.in. przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia. Nawet jeśli w trakcie kontroli płatnik wykrywa bardzo dużą liczbę godzin pracy lekarza kontraktowego, nie ma żadnej podstawy prawnej, by uznać to za nieprawidłowość i podejmować dalsze kroki. Jednym z lekarzy, którzy wykazywali „ponadnormatywny” (bez norm) czas pracy, jest 29-letni lekarz ze Szpitala Południowego, główna postać przetaczającej się od dwóch tygodni afery, która zaczęła się od nagłośnienia faktu, że lekarz zaczynający drogę zawodową w ciągu roku w szpitalu zarobił ponad 1,5 mln zł, a liczba przepracowanych godzin miesięcznie oscylowała wokół 330. Dawid Kacprzyk pracował jako lekarz kontraktowy.

Samorząd lekarski deklaruje, że chce rozmawiać o ograniczeniach czasu pracy lekarzy, proponuje monitoring (optymalnie prowadzony, na wzór Niemiec, przez izby lekarskie) oraz wkomponowany w niego system alertowy automatycznego ostrzegania uruchamianego w momencie, gdy lekarz zbliża się do granicy dopuszczalnego czasu pracy.

Postulat monitorowania i ograniczenia czasu pracy lekarzy bardzo mocno wybrzmiał podczas dyskusji w Komisji Zdrowia nad ustawą o zbieraniu umów na PESEL i nr PWZ (w tej chwili jest przechodzi przez Senat). Ma to być jeden z elementów pakietu rozwiązań, o których mówi resort zdrowia, koncentrującym się na modelu pracy i zarobkach lekarzy: górny limit możliwych zarobków dla medyka, sztywny odsetek budżetu szpitali na koszty pracy, większe przywiązanie lekarzy kontraktowych do podmiotów leczniczych (minimalny wymiar czasu pracy w wysokości odpowiadającej połowie etatu) etc.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także