Zjadł ulubiony ser i już się nie obudził. "Mamo, tato, widzę potwory"
Opublikowano 4 sierpnia 2026 11:54
Do tragedii doszło w czerwcu 2017 r. w północnych Włoszech. Kilka godzin po zjedzeniu ulubionego sera Mattia zaczął skarżyć się na silny ból brzucha i skurcze. Jego stan gwałtownie się pogorszył i chłopiec trafił do szpitala, a następnie został przewieziony do Padwy, gdzie zapadł w śpiączkę.
Lekarze rozpoznali zespół hemolityczno-mocznicowy HUS, jedno z najcięższych powikłań zakażenia szczepami E. coli, produkującymi toksynę Shiga. Choroba spowodowała nieodwracalne uszkodzenie mózgu. Według relacji ojca chłopiec był niewidomy, sparaliżowany, nie mówił i był karmiony przez sondę.
Informację o śmierci Mattii przekazał jego ojciec, Giovanni Battista Maestri, 2 sierpnia. W marcu 2025 r. włoski Sąd Najwyższy prawomocnie potwierdził odpowiedzialność ówczesnego prezesa mleczarni i jednego z serowarów.
Ojciec chłopca zapowiedział dalszą walkę o wyraźniejsze ostrzeżenia na produktach z surowego mleka. Eksperci przypominają, że niepasteryzowane produkty mleczne mogą być źródłem zakażeń E. coli, Salmonella i Listeria, a szczególnie narażone na ciężki przebieg infekcji są małe dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze i pacjenci z obniżoną odpornością.
Źródło: BILD












