Droższa krew dla szpitali od 2027 r. W tle pogarszająca się sytuacja finansowa regionalnych centrów krwiodawstwa
Opublikowano 22 lipca 2026 07:43
Do konsultacji trafił projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia określającego wysokość opłat za krew i jej składniki obowiązujących w 2027 roku. Dokument jest corocznie wydawany na podstawie ustawy o publicznej służbie krwi i określa ceny, po których jednostki organizacyjne publicznej służby krwi wydają krew oraz jej składniki podmiotom leczniczym.
Resort zdrowia proponuje wzrost większości opłat o 5,65 proc. w porównaniu z rokiem 2026. Jedynym wyjątkiem pozostaje opłata za ubogoleukocytarny koncentrat krwinek płytkowych, która ma zostać utrzymana na dotychczasowym poziomie.
Rosnące koszty działalności
Ministerstwo wyjaśnia, że proponowane stawki wynikają z analizy kosztów funkcjonowania Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK). Z danych wynika, że koszty pobierania, preparatyki, przechowywania i wydawania składników krwi są obecnie wyższe od obowiązujących opłat.
Na wysokość nowych stawek wpłynęły przede wszystkim:
- wzrost wynagrodzeń pracowników wynikający z ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia,
- inflacja,
- wzrost kosztów materiałów, sprzętu medycznego i działalności operacyjnej.
Jak podkreślono w uzasadnieniu, model wyceny ma zapewnić równowagę między racjonalnym wykorzystaniem środków publicznych a utrzymaniem bezpieczeństwa oraz dostępności krwi dla pacjentów.
Coraz trudniejsza sytuacja centrów krwiodawstwa
Z analizy sytuacji finansowej 21 Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa wynika, że w 2025 roku:
- 12 centrów odnotowało pogorszenie wyników finansowych,
- 13 wykazało spadek wskaźników rentowności netto,
- 8 zakończyło rok stratą netto.
Ministerstwo zwraca uwagę, że część centrów znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i przy dalszym wzroście kosztów może mieć problemy z utrzymaniem płynności. Dodatkowym problemem jest narastające zadłużenie podmiotów leczniczych wobec RCKiK, w tym zobowiązania przeterminowane.
Resort przypomina również, że centra krwiodawstwa nie otrzymały dodatkowego finansowania na pokrycie skutków ustawowych podwyżek wynagrodzeń pracowników medycznych. Tymczasem koszty wynagrodzeń wraz z pochodnymi stanowią już ponad połowę kosztów funkcjonowania tych jednostek.
Mniejsze wpływy ze sprzedaży osocza
Na pogorszenie sytuacji finansowej wpłynęły także niższe przychody ze sprzedaży nadwyżek osocza do przemysłu farmaceutycznego. W 2025 roku były one o około 28 mln zł niższe niż rok wcześniej, tymczasem środki uzyskiwane ze sprzedaży osocza stanowią ważne źródło finansowania bieżącej działalności centrów krwiodawstwa oraz inwestycji w nowoczesny sprzęt.
Dlaczego nie zmienia się cena koncentratu płytek krwi?
Projekt przewiduje utrzymanie dotychczasowych opłat za ubogoleukocytarny koncentrat krwinek płytkowych. Resort wyjaśnia, że wynika to z dużego zróżnicowania kosztów jego wytwarzania. Składnik ten może być przygotowywany różnymi metodami – manualnie, automatycznie lub metodą aferezy. Coraz więcej centrów korzysta z nowoczesnych technologii automatycznych, które zapewniają wyższą jakość preparatu, choć jednocześnie generują większe koszty. Szczególne znaczenie mają koncentraty uzyskiwane metodą aferezy, wykorzystywane m.in. u pacjentów wymagających specjalistycznego leczenia transfuzjologicznego oraz w procedurach transplantacyjnych.
Najważniejsze stawki obowiązujące w 2027 r.
Projekt rozporządzenia zakłada następujące opłaty:
- 368 zł – jednostka krwi pełnej konserwowanej,
- 247 zł – jednostka koncentratu krwinek czerwonych z krwi pełnej,
- 351 zł – jednostka koncentratu krwinek czerwonych z aferezy,
- 654 zł – terapeutyczna dawka ubogoleukocytarnego koncentratu krwinek płytkowych z krwi pełnej,
- 1 265 zł – terapeutyczna dawka ubogoleukocytarnego koncentratu krwinek płytkowych z aferezy,
- 1 677 zł – jednostka koncentratu granulocytarnego,
- 133 zł – jednostka osocza świeżo mrożonego,
- 260 zł – jednostka krioprecypitatu.
Nowe stawki mają obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku, po zakończeniu procesu konsultacji oraz podpisaniu rozporządzenia przez ministra zdrowia.
Zródło: RCL












