Subskrybuj
Logo małe
Szukaj

„Lex szarlatan” – został już tylko podpis prezydenta

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 1 sierpnia 2026 09:56

Sejm przyjął wszystkie cztery poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, określanej jako „lex szarlatan”. Zakończył się tym samym parlamentarny etap prac nad przepisami, które mają umożliwić skuteczniejsze reagowanie na praktyki pseudomedyczne i dezinformację medyczną. Ustawa ma teraz trafić do prezydenta.
„Lex szarlatan” – został już tylko podpis prezydenta - Obrazek nagłówka

Sejm uchwalił ustawę 3 lipca 2026 r. Senat 22 lipca wprowadził do niej cztery poprawki, które posłowie zaakceptowali 31 lipca. Jeżeli prezydent podpisze ustawę, wejdzie ona w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Trzy rodzaje praktyk pseudomedycznych

Nowelizacja wprowadza ustawową definicję praktyki pseudomedycznej. We wszystkich trzech wymienionych w niej przypadkach działalność musi być podejmowana w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.

Pierwsza kategoria obejmuje udzielanie świadczeń zdrowotnych przez osobę, która nie wykonuje zawodu medycznego, jeżeli wiąże się to z ryzykiem uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia albo śmierci człowieka.

Druga dotyczy oferowania lub stosowania metody diagnostycznej albo leczniczej, która nie jest świadczeniem zdrowotnym, lecz jest tak przedstawiana odbiorcom. Przepis odnosi się do diagnostyki lub leczenia małoletnich, chorób onkologicznych, ciężkich chorób nieuleczalnych oraz zaburzeń psychicznych.

Trzecia kategoria to wykonywanie działalności leczniczej bez wymaganego wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, z uwzględnieniem wyjątków przewidzianych w ustawie o działalności leczniczej. Stosowanie praktyk spełniających te warunki ma zostać zakazane.

Z samego tekstu nowelizacji nie wynika ogólny zakaz ziołolecznictwa, fitoterapii ani wszystkich metod określanych jako naturalne. Taka działalność nie będzie jednak automatycznie wyłączona spod ustawy. O jej kwalifikacji zdecyduje to, czy spełnia konkretne przesłanki praktyki pseudomedycznej.

RPP nakaże zaniechanie praktyki i usunięcie jej skutków

Jeżeli Rzecznik Praw Pacjenta uzna działalność za praktykę pseudomedyczną, nakaże jej zaniechanie. Wskaże także działania potrzebne do usunięcia skutków praktyki, jeżeli zostaną one ustalone w postępowaniu, oraz wyznaczy termin ich wykonania.

Decyzji będzie nadawany rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że trzeba będzie ją wykonać bez oczekiwania na ostateczne zakończenie sporu administracyjnego.

Rzecznik będzie mógł zobowiązać stronę do przedstawiania informacji potwierdzających, że zaprzestała praktyki albo realizuje działania naprawcze. Zakończenie działalności przed wydaniem decyzji nie uniemożliwi stwierdzenia, że wcześniej stosowano pseudomedycynę. Ciężar udowodnienia, że praktyka została przerwana, będzie spoczywał na stronie postępowania.

Ostrzeżenie i decyzja tymczasowa przed końcem postępowania

Ustawa przewiduje możliwość reakcji jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy. Jeżeli informacje zgromadzone w postępowaniu będą wskazywać na uzasadnione podejrzenie praktyki mogącej zagrażać życiu lub zdrowiu pacjentów, RPP będzie mógł podać do publicznej wiadomości informacje o tej praktyce i jej prawdopodobnych skutkach.

Rozstrzygnięcie w tej sprawie będzie miało formę postanowienia. Stronie będzie przysługiwała skarga do sądu administracyjnego.

Rzecznik będzie mógł także, przed zakończeniem postępowania, zobowiązać podmiot do zaprzestania określonych działań lub zaniechań. Taka decyzja będzie mogła zostać wydana raz w danym postępowaniu i obowiązywać nie dłużej niż miesiąc od doręczenia, a zarazem nie dłużej niż do wydania decyzji kończącej sprawę. Również jej zostanie nadany rygor natychmiastowej wykonalności.

Przepisy dotyczące publicznego ostrzeżenia i decyzji tymczasowej mają być odpowiednio stosowane także w postępowaniach dotyczących praktyk pseudomedycznych.

Dwa sposoby publikowania decyzji

Nowelizacja przewiduje dwa odrębne mechanizmy publikacji decyzji RPP.

Po pierwsze, sam Rzecznik będzie publikował na stronie swojego urzędu pełną treść decyzji dotyczących praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów oraz praktyk pseudomedycznych. Przy publikacji ma być wskazane, czy decyzja jest prawomocna. Z uzasadnienia zostaną usunięte informacje chronione na podstawie innych przepisów.

Po drugie, w decyzji uznającej działalność za pseudomedyczną RPP będzie mógł nakazać podmiotowi opublikowanie tej decyzji, w całości lub w części, na jego własny koszt. Rzecznik określi formę i miejsce publikacji.

Przy wyborze sposobu publikacji ma brać pod uwagę szkodliwość i okoliczności praktyki, w tym jej zasięg terytorialny, możliwości finansowe podmiotu, koszt publikacji oraz wcześniejsze naruszenia ustawy. Ten ostatni katalog został doprecyzowany poprawką Senatu.

Obowiązek opublikowania decyzji nie jest tym samym co przekierowanie domeny internetowej. Są to dwa różne narzędzia.

Dezinformacja medyczna i jawny rejestr

Dezinformacją medyczną mają być działania podejmowane dla osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, które wprowadzają odbiorców w błąd poprzez publiczne rozpowszechnianie albo promowanie nieprawdziwych informacji.

Definicja obejmie nieprawdziwe informacje o metodzie diagnostycznej, leczniczej albo przedstawianej jako świadczenie zdrowotne, jeżeli metoda ta jest niezgodna z aktualną wiedzą medyczną i zagraża życiu lub zdrowiu.

Obejmie również nieprawdziwe informacje przedstawiające metodę zgodną z aktualną wiedzą medyczną jako szkodliwą i zagrażającą życiu lub zdrowiu.

RPP ma prowadzić jawny rejestr podmiotów prowadzących dezinformację medyczną. Będzie on publikowany na stronie urzędu i ma zawierać nazwę podmiotu albo imię i nazwisko osoby, uzasadnienie wpisu, datę i godzinę jego dokonania lub wykreślenia oraz, w odpowiednich przypadkach, nazwę domeny internetowej.

Co do zasady Rzecznik będzie musiał zawiadomić podmiot o zamiarze dokonania wpisu. Podmiot otrzyma 14 dni na złożenie uzasadnionego sprzeciwu, a RPP będzie miał 30 dni na wydanie decyzji o wpisie albo odstąpieniu od niego.

Jeżeli nie uda się ustalić adresu podmiotu, wpis będzie mógł zostać dokonany bez wcześniejszego zawiadomienia. W takim przypadku sprzeciw będzie można wnieść w ciągu dwóch miesięcy od wpisu.

Zamiast klasycznej blokady – przekierowanie domeny

W medialnych opisach ustawy często pojawia się określenie „blokowanie stron”. Tekst przepisów przewiduje dokładniej przekierowywanie połączeń odwołujących się do określonej nazwy domeny internetowej.

Na wniosek RPP przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący dostęp do internetu będzie miał siedem dni na przekierowanie użytkowników na stronę Rzecznika. Zamiast witryny powiązanej z dezinformacją medyczną odbiorca zobaczy komunikat zawierający między innymi ostrzeżenie oraz informację o lokalizacji rejestru.

Podmiot prowadzący dezinformację albo dysponujący prawem do domeny będzie mógł zgłosić uzasadniony sprzeciw wobec zamieszczenia jej nazwy w rejestrze.

Po wykreśleniu informacji o nazwie domeny RPP ma cofnąć wniosek o przekierowanie. Operator będzie miał następnie siedem dni na wyłączenie tego mechanizmu.

Posty, rolki i transmisje. Ustawa nie daje jednoznacznej odpowiedzi

Nowelizacja nie wymienia wprost postów, rolek, podcastów, filmów ani transmisji na żywo. Nie przyznaje też RPP wyraźnego prawa do nakazywania platformom społecznościowym usunięcia konkretnego materiału, zablokowania konta czy technicznego przerwania transmisji.

Definicja dezinformacji medycznej jest jednak neutralna wobec środka przekazu. Mówi o „publicznym rozpowszechnianiu lub promowaniu” nieprawdziwych informacji. Można więc ostrożnie zakładać, że materiał opublikowany w mediach społecznościowych będzie mógł zostać oceniony przez RPP, jeżeli spełni wszystkie przesłanki tej definicji.

Jest to interpretacja ogólnego brzmienia przepisów. Ustawa nie określa osobnego trybu postępowania wobec postów, rolek, streamów ani kont na dużych platformach. Nie wiadomo jeszcze, jak RPP i sądy administracyjne będą stosowały te regulacje w takich przypadkach.

Jeżeli ktoś podczas transmisji oferuje albo stosuje niebezpieczną „terapię”, a cała działalność spełni ustawową definicję praktyki pseudomedycznej, Rzecznik będzie mógł wszcząć postępowanie i nakazać zaniechanie tej praktyki. Nie będzie to jednak automatycznie oznaczało usunięcia filmu przez platformę ani technicznego przerwania transmisji przez RPP.

Także mechanizm dotyczący domen nie daje prostej odpowiedzi w sprawie pojedynczych profili. Przepis odnosi się do nazwy domeny internetowej, nie do konta użytkownika ani konkretnego adresu filmu działającego w domenie dużego serwisu społecznościowego.

Kara do 1 mln zł nie będzie automatyczna

RPP będzie mógł nałożyć administracyjną karę pieniężną do 1 mln zł w decyzji dotyczącej praktyki naruszającej zbiorowe prawa pacjentów albo praktyki pseudomedycznej.

Kara będzie nakładana także wtedy, gdy podmiot nie zaprzestanie praktyki w terminie, nie podejmie działań potrzebnych do usunięcia jej skutków albo ponownie rozpocznie działalność, która została już uznana za zakazaną. Sankcje będzie można nakładać wielokrotnie, jednak kolejne postępowanie nie będzie mogło rozpocząć się wcześniej niż po sześciu miesiącach od dnia, w którym poprzednia decyzja stała się ostateczna.

Milion złotych jest górną granicą, nie stałą stawką. Przy ustalaniu wysokości kary trzeba będzie uwzględnić okres, stopień i okoliczności naruszenia, możliwości finansowe podmiotu oraz jego wcześniejsze naruszenia.

Za nieprzekazanie wymaganych dokumentów lub informacji Rzecznik będzie mógł nałożyć karę do 100 tys. zł. Do 20 tys. zł ma grozić podmiotowi udzielającemu świadczeń zdrowotnych za niezłożenie wyjaśnień albo niezapewnienie dostępu do dokumentów w wyznaczonym terminie.

Nowelizacja przewiduje również osobistą karę dla kierownika podmiotu lub członka organu zarządzającego, który umyślnie dopuścił do naruszenia albo nie podjął potrzebnych działań. Jej wysokość będzie mogła sięgnąć dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału.

Tej kary nie będzie można nałożyć, jeżeli za to samo naruszenie ukarano już tę osobę na podstawie przepisu przewidującego sankcję do 1 mln zł.

Sama obecność podmiotu w rejestrze dezinformacji medycznej nie została w ustawie utożsamiona z automatycznym nałożeniem kary do 1 mln zł. Milionowa sankcja jest związana z praktykami pseudomedycznymi i praktykami naruszającymi zbiorowe prawa pacjentów.

Co dokładnie zmienił Senat?

Senat nie zmienił głównego kierunku ustawy. Pierwsza poprawka rozszerzyła katalog okoliczności, które RPP ma brać pod uwagę przy nakazywaniu podmiotowi publikacji decyzji na jego koszt.

Druga ujednoliciła terminologię dotyczącą podmiotu prowadzącego dezinformację medyczną. Trzecia usunęła powtarzający się przepis o informowaniu operatora po wykreśleniu nazwy domeny z rejestru. Czwarta poprawiła błąd gramatyczny w przepisie dotyczącym odpowiedzialności kierownictwa podmiotu.

Nieprecyzyjne byłoby zatem określenie wszystkich czterech zmian jako wyłącznie redakcyjnych. Jedna z nich doprecyzowała merytoryczne kryteria stosowania obowiązku publikacji decyzji.

Szerszy udział RPP w sprawach cywilnych

Ustawa rozszerza także uprawnienia Rzecznika w postępowaniach cywilnych. RPP będzie mógł żądać wszczęcia postępowania dotyczącego praw pacjenta albo przystąpić do już prowadzonej sprawy na prawach przysługujących prokuratorowi.

Uprawnienie obejmie również sprawy o roszczenia związane ze śmiercią pacjenta, do której doszło podczas udzielania świadczeń zdrowotnych, w związku z ich udzielaniem albo wskutek ich nieudzielenia.

Do postępowań dotyczących praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, wszczętych i niezakończonych przed wejściem nowelizacji w życie, mają być stosowane dotychczasowe przepisy.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także