Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Szarlataneria i dezinformacja medyczna. „Potrzebujemy narzędzi do szybkiej reakcji”

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 26 sierpnia 2026 21:33

Dezinformacja w medycynie coraz częściej staje się zagrożeniem dla obywateli. Fałszywe informacje dotyczące metod leczenia, szczepień czy diagnostyki prowadzą do podejmowania przez pacjentów złych decyzji terapeutycznych, a także podważają zaufanie do zawodu lekarza – podkreślają eksperci.
Szarlataneria i dezinformacja medyczna. „Potrzebujemy narzędzi do szybkiej reakcji” - Obrazek nagłówka

We wtorek Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie zorganizowała konferencję „Stop dezinformacji medycznej”, którą, z oczywistych przyczyn, zdominowała tematyka „Lex Szarlatan”, ustawy odesłanej przez prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego. Ale dezinformacja i szarlataneria daleko wykraczają poza zakres tej ustawy, co przyznał Rzecznik Praw Lekarzy Naczelnej Izby Lekarskiej Grzegorz Wrona, mówiąc podczas otwarcia konferencji o działaniach samorządu wobec lekarzy uprawiających szarlatanerię, czyli proponujących metody, za którymi nie stoją dowody naukowe (lub podważających metody o udowodnionej skuteczności, jak szczepienia ochronne). Z tym większym niepokojem samorząd lekarski przyjmuje fakt, że osoby bez wykształcenia medycznego, parające się szarlatanerią, często pozostają bezkarne – a państwo jest wobec nich bezradne. Grzegorz Wrona podkreślał, że do walki z szarlatanami potrzebne są zarówno przepisy karne jak i administracyjne, które przewiduje zatrzymana przez prezydenta nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta.

Jakub Bydłoń, dyrektor Departamentu Dialogu Społecznego Ministerstwa Zdrowia, przyznał, że „Lex Szarlatan” skoncentrował się na wprowadzeniu w obszarze ochrony praw pacjenta rozwiązań już w polskim systemie sprawdzonym, wzorowanych na uprawnieniach przyznanych prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Nasze prace były ukierunkowane na wypracowaniu ścieżki administracyjnej wzmacniającej ochronę praw pacjenta i to niekoniecznie przez karanie, ale przede wszystkim przez możliwość podejmowania działań prewencyjnych. Chcieliśmy wzmocnić rolę Rzecznika Praw Pacjenta – mówił. Te rozwiązania miały również objąć kwestie dezinformacji medycznej. – Mamy nadzieję, że to rozwiązanie obroni się w Trybunale Konstytucyjnym – powiedział dyrektor Departamentu Dialogu Społecznego.

W tej chwili jednym z podstawowych problemów jest to, że nie ma organu, który mógłby szybko przeciwdziałać szkodliwym praktykom, zanim pojawi się poszkodowany lub grupa poszkodowanych – kiedy wkracza, czy też powinna wkroczyć, policja i prokuratura.

– Prawo karne to w gruncie rzeczy prawo granic. Sięgamy po nie wtedy, gdy zawiodą wszystkie inne środki. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to panaceum na każde zło i samo w sobie nie wystarczy, by uzdrowić sytuację. Ustawa „Lex Szarlatan” była pierwszym krokiem, aby porządkować pewne kwestie w obszarze prawa administracyjnego dając państwu narzędzie prewencyjne – podkreślał Jacek Lachowicz z Departamentu Prawa Karnego Ministerstwa Sprawiedliwości. Dezinformacja medyczna w ogromnym stopniu staje się problemem sama w sobie, fundamentem szarlatanerii, bo w dobie internetu niesprawdzone, a często wręcz fałszywe, informacje – na przykład deepfake’i rozchodzą się błyskawicznie.

Resort sprawiedliwości prowadzi, jak mówił, „prace koncepcyjne nad uporządkowaniem kwestii wolności słowa, wolności wypowiedzi i jej granic”. – Analizujemy różne opinie oraz zakres, w jakim możemy uregulować tę dziedzinę – wskazał Lachowicz. – Narzędzia do tego już są, chodzi o ich sprawne wykorzystanie. Duży nacisk kładziemy na prewencję. Chcemy pokazać, że każde niedozwolone działanie spotka się z szybką reakcją państwa – zaznaczył.

– Mamy już w prawie przepisy, takie jak oszustwo, narażenie na niebezpieczeństwo, nieumyślne spowodowania śmierci, stworzenie niebezpieczeństwa, zagrożenia dla życia i zdrowia, więc samo dodawanie nowych paragrafów nie rozwiąże problemu. Naszym celem nie jest tworzenie kolejnych narzędzi prawnych. Nie chodzi o to, żeby mnożyć przepisy karne, tylko aby znaleźć rozwiązania, które faktycznie pomogą – podkreślił Jacek Lachowicz. W podobnym duchu wypowiadał się Jakub Ciborski, prokurator okręgowy Warszawa – Praga zaznaczył, że rola prokuratury w całym procesie wymaga jasnego wyjaśnienia. – Nasze działania mają charakter następczy – oceniamy to, co już się wydarzyło, czyli jeśli dojdzie do tragedii, ktoś składa zawiadomienie, dopiero wkracza prokuratura. Kluczowa jest prewencja, bo ma zapobiegać tragediom – przypomniał. Słabością postępowań karnych jest ich przewlekłość – na samo pozyskanie opinii biegłych, koniecznej do postawienia zarzutów, prokuratura musi czekać niekiedy nawet ponad dwa lata.

W czasie konferencji mocno wybrzmiało oczekiwanie, że decydenci będą potrafili się porozumieć i zostanie wkrótce uchwalona ustawa, której prezydent nie zatrzyma. Ustawa, umożliwiająca zapobieganie szkodom i tragediom, zanim do nich dojdzie.

Podobne artykuły

medyczne fakenewsy
#WyszłoNaZdrowie

Dezinformacja medyczna nie zwalnia

21 sierpnia 2026
27.11.2012 WARSZAWA , PROFESOR WIESLAW JEDRZEJCZAK W NOWYM ODDZIALE TRANSPLANTACJI SZPIKU W SZPITALU PRZY BANACHA .FOT. ADAM STEPIEN / AGENCJA GAZETA
Prof. Wiesław W. Jędrzejczak

Szarlataneria niekonwencjonalna

20 sierpnia 2026
trybunał konstytucyjny_AG
20 sierpnia 2026

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także