Raport NIK o systemie ratownictwa medycznego: braki kadrowe, rekordowe dyżury i przeciążone SOR-y
Opublikowano 20 lipca 2026 08:12
Najwyższa Izba Kontroli zakończyła kompleksową kontrolę funkcjonowania systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego, obejmującą Ministerstwo Zdrowia, pięć urzędów wojewódzkich, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, dziesięć szpitalnych oddziałów ratunkowych oraz pięciu dysponentów zespołów ratownictwa medycznego. Badanie dotyczyło okresu od 1 stycznia 2023 r. do 1 września 2025 r.
Kontrola potwierdziła, że największym problemem systemu pozostaje brak lekarzy gotowych do pracy w ratownictwie medycznym. Choć w większości skontrolowanych szpitali nie stwierdzono nieprawidłowości w obsadzie dyżurów na SOR-ach, niedobory kadrowe były wyraźnie widoczne w specjalistycznych zespołach ratownictwa medycznego. W efekcie pracownicy medyczni pełnili wyjątkowo długie dyżury – niektórzy lekarze pracowali nieprzerwanie przez 144 godziny, czyli sześć dób, a ratownik medyczny w Szczecinie przepracował w ciągu jednego miesiąca 456 godzin. Takie sytuacje były możliwe dzięki zatrudnianiu na podstawie umów cywilnoprawnych, które nie przewidują limitów czasu pracy.
NIK zwraca uwagę, że mimo wielokrotnych nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym – do końca października 2025 r. zmienianej aż 45 razy – zasadnicze problemy nie zostały rozwiązane. Zmiany miały często charakter doraźny i polegały m.in. na rozszerzaniu katalogu lekarzy mogących pełnić funkcję lekarza systemu czy odsuwaniu w czasie obowiązków organizacyjnych szpitali.
Karetki często docierają za późno
Kontrola wykazała również znaczące różnice w dostępności świadczeń ratownictwa medycznego w poszczególnych regionach kraju. W każdym z pięciu województw objętych kontrolą znajdowały się obszary, gdzie w ponad połowie interwencji zespoły ratownictwa medycznego przekraczały ustawowy czas dotarcia do pacjenta. W niektórych gminach odsetek takich wyjazdów sięgał nawet 99 proc. mieszkańcy tych terenów mieli więc znacznie mniejsze szanse na szybką pomoc w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia.
Problemy dotyczyły również dyspozytorni medycznych. We wszystkich kontrolowanych jednostkach występowały braki kadrowe, a ustawowe czasy zadysponowania zespołów ratownictwa medycznego były regularnie przekraczane. Najczęściej wynikało to z niedostępności wolnych karetek.
SOR-y przejmują rolę przychodni
NIK wskazuje, że ogromnym wyzwaniem pozostaje przeciążenie szpitalnych oddziałów ratunkowych. Blisko połowa pacjentów trafiających na SOR nie wymagała pilnej pomocy w takim miejscu, a jedynie 6,2 proc. znajdowało się w grupie najwyższego zagrożenia zdrowotnego. Kontrolerzy zauważają, że SOR-y są często wykorzystywane jako alternatywa dla trudno dostępnej podstawowej opieki zdrowotnej, zwłaszcza w dni robocze.
Jednocześnie w wielu szpitalach nie określono czasu, w jakim lekarz SOR powinien podjąć decyzję o przekazaniu pacjenta na inny oddział, ani liczby łóżek przeznaczonych dla pacjentów wymagających dalszego leczenia. Zdaniem NIK utrudnia to sprawne funkcjonowanie oddziałów ratunkowych.
Sprzęt jest, ale pojawiają się nieprawidłowości
Pozytywnie oceniono natomiast wyposażenie ambulansów, śmigłowców i szpitalnych oddziałów ratunkowych w sprzęt medyczny oraz dostęp do diagnostyki obrazowej i badań laboratoryjnych. Kontrolerzy wykryli jednak także nieprawidłowości – m.in. brak obowiązkowych szkoleń lekarzy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z obsługi nowego sprzętu, przypadki wyposażania karetek w leki, których ratownicy nie byli uprawnieni podawać, czy butlę z tlenem po terminie ważności.
Kontrola wykazała również problemy z wiarygodnością danych w systemie TOPSOR. W wielu przypadkach wpisy sugerowały, że lekarze poświęcali pacjentom zaledwie kilka sekund, co – jak podkreśla NIK – jest fizycznie niemożliwe i uniemożliwia rzetelną analizę funkcjonowania SOR-ów.
Wnioski
Najwyższa Izba Kontroli wnosi:
Do Ministra Zdrowia o:
- podjęcie kompleksowych działań zmierzających do zwiększenia zasobu kadrowego lekarzy systemu, w szczególności lekarzy specjalistów w dziedzinie medycyny ratunkowej w systemie PRM,
- wprowadzenie do wojewódzkich planów działania systemu liczby łóżek w jednostkach organizacyjnych szpitali wyspecjalizowanych w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych niezbędnych dla ratownictwa medycznego zabezpieczanych na potrzeby osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, skierowanych do tych jednostek ze szpitalnego oddziału ratunkowego,
- określenie minimalnego wyposażenia ambulansów w produkty lecznicze.
Do wojewodów o:
- uwzględnianie przy planowaniu rozmieszczenia ZRM prawa pacjentów do równego dostępu do świadczeń zdrowotnych,
- zapewnienie wymaganej obsady stanowisk dyspozytorskich.
Do kierowników szpitali prowadzących SOR o:
- określenie parametrów czasu na podjęcie decyzji przez lekarza SOR o przyjęciu na oddział i przeniesieniu na inny oddział w celu kontynuacji leczenia,
- ustalenie liczby łóżek szpitalnych w jednostkach wyspecjalizowanych w udzielaniu świadczeń zdrowotnych niezbędnych dla ratownictwa medycznego dla pacjentów przenoszonych z SOR.
Źródło: NIK










