Warszawa i jej chory szpital. Rafał Trzaskowski przedstawił wyniki audytu
Opublikowano 6 sierpnia 2026 07:45
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przedstawił w środę wyniki audytu w Warszawskim Szpitalu Południowym. Kontrola objęła również SOR-y w innych stołecznych lecznicach. – Audyt pokazał dyżury po 48, 60, 72 godziny bez przerwy, a rekord w Szpitalu Południowym wyniósł 110 godzin, czyli prawie pięć dób – mówił. Problem maratonów to nie kwestia organizacji pracy w placówkach a efekt systemowego braku chętnych do pracy na oddziałach ratunkowych.
Ale szereg nieprawidłowości to efekt zaniedbań w szpitalu. Jedną z nich było samo funkcjonowanie stanowiska koordynatora SOR-u (był nim Dawid Kacprzyk, od którego zaczęła się cała afera opisana przez serwis Zero.pl). Trzaskowski powiedział, że w regulaminie organizacyjnym Szpitala Południowego nie było takiego stanowiska. - Szpital przez półtora roku płacił za funkcję, której formalnie nie było w strukturze i nikt nie spisał, za co dokładnie te pieniądze były wypłacane – stwierdził.
Problemem była też stawka dla młodego lekarza – z 230 zł za godzinę na 300 zł, a potem na 330 zł. - To więcej niż zarabiali doświadczeni specjaliści, a mówimy o młodym lekarzu – przypomniał.
Co więcej, szpital miał z tym lekarzem ważną umowę, ale i tak rozpisał nowy konkurs i dawał mu kolejną umowę z wyższą stawką. Lekarz miał jeszcze jedną osobną umowę na 10 tys. zł miesięcznie za czynności, które częściowo pokrywały się z jego dyżurami.
Prezydent Warszawy poinformował, że Szpital Południowy miał elektroniczny system wejść i wyjść, ale w ogóle nie korzystał z niego przy rozliczaniu lekarzy. – Płacono na podstawie grafików i oświadczeń, czyli na słowo – poinformował. Efekt? Wręcz idealne warunki do procederu „bilokacji”. – Audyt ujawnił rozliczanie tych samych ośmiu godzin dyżuru na dwóch oddziałach jednocześnie, z wypłatą wynagrodzenia za obie pozycje. Audytorzy stwierdzili również wykonywanie świadczeń w innej placówce w tych samych godzinach, w których ten sam lekarz miał opłacony dyżur w szpitalu, czyli kilkakrotnie wypłacane pieniądze – powiedział prezydent Warszawy.
Wiceprezydent Warszawy Izabela Marcewicz-Jendrysik (powołana po rezygnacji Renaty Kaznowskiej) zapowiedziała, że nadzór nad szpitalami trafi w ręce jednego podmiotu – Biura Polityki Zdrowotnej. W tej chwili szpitale, funkcjonujące w formie spółek, nadzoruje Biuro Ładu Korporacyjnego.
Rafał Trzaskowski poinformował, że raporty z audytów przeprowadzonych po wybuchu afery w Warszawskim Szpitalu Południowym zostaną opublikowane w całości na oficjalnej stronie internetowej miasta. Wcześniej zostaną zanonimizowane.
Tematy
bilokacja / Szpital Południowy / zarobki lekarzy / Dawid Kacprzyk / dyżury / Rafał Trzaskowski / audyt / SOR












