Samorząd lekarski: reforma może pogorszyć sytuację szpitali
Opublikowano 13 sierpnia 2026 08:41
Podczas środowego spotkania z dziennikarzami prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr n. med. Łukasz Jankowski porównał przygotowane przez resort zdrowia rozwiązania do postępowania z pacjentem z zapaleniem płuc, który jednocześnie ma gorączkę. - Ministerstwo, zamiast leczyć zapalenie płuc, proponuje podawanie leków przeciwgorączkowych takiemu pacjentowi w nadziei, że gorączka spadnie – stwierdził. To „leczenie” nie rozwiąże jednak rzeczywistego problemu zdrowotnego pacjenta a pakiet – nie uzdrowi sytuacji w systemie.
Jankowski podkreślał, że lekarze dostrzegają potrzebę zmian systemowych. Oceniają jednak, że propozycje resortu zdrowia nie tylko nie poprawią sytuacji, ale mogą ją wręcz pogorszyć, bo dosłownie „wypchną” część lekarzy z systemu publicznego do prywatnego.
Problemem jest też diagnoza kluczowych problemów systemu. Samorząd lekarski uważa, że są to przede wszystkim wadliwa wycena procedur, brak realnej mapy potrzeb zdrowotnych (zastępuje ją mapa wykonanych procedur), niewystarczająca dostępność do świadczeń specjalistycznych i nierównomierne rozmieszczenie kadr medycznych. Problemem jest też polityczny klucz w obsadzaniu stanowisk menedżerskich.
- Resort diagnozuje problemy zupełnie inaczej. Pomija całkowicie kwestię wyceny procedur, która jest głównym problemem. Dla ministerstwa dziś problemem są zarobki lekarzy, to, że lekarzy jest za mało i że są lekarze milionerzy w systemie. My też to widzimy, też popieramy ujednolicenie, unormowanie wynagrodzeń i czasu pracy, ale główny problem leży gdzie indziej – mówił szef lekarskiego samorządu.
Jankowski powiedział, że jeśli ustawa zostanie uchwalona i wejdzie w życie, może zarówno „przewrócić” system, ale równie dobrze – może niczego w nim nie zmienić. Powód? Liczne wyjątki, furtki wpisane w projekt. - Tak naprawdę sama ustawa szuka sposobów, jak obejść samą siebie, co jest papierkiem lakmusowym dla intencji resortu, który chce zrobić na szybko coś, co zaspokoi chęć zmian, ale ta zmiana może pozostać tylko papierowa – podkreślił.
Marcin Karolewski, koordynator Ośrodka Profilaktyki i Strategii Zdrowotnych COBIK NIL, przedstawił wyniki ankiety przeprowadzonej wśród dyrektorów ds. medycznych (odpowiedzi udzieliło ok. 10 proc. szpitali w Polsce), potwierdzające obawy samorządu. Respondenci, którzy są lekarzami, również nie kryli obaw. Dwie trzecie z nich przewiduje pogorszenie sytuacji w szpitalnictwie. Trzy czwarte obawia się odpływu lekarzy a połowa – dostrzega ryzyko zamykania oddziałów a nawet całych szpitali. Najtrudniejsza sytuacja kadrowa, zdaniem tych, którzy wzięli udział w ankiecie, może dotyczyć anestezjologii, radiologii i medycyny ratunkowej.










