"Turystyka medyczna". Pacjenci z chorobami reumatologicznymi szukają miejsca, gdzie dostaną leczenie
Opublikowano 27 sierpnia 2026 07:05
Prof. Brygida Kwiatkowska wskazuje, że problem z finansowaniem programów lekowych jest obserwowany już od ubiegłego roku. W części placówek leczenie zostało wstrzymane. - Zagrożenie, jakie w tej chwili obserwuje się od poprzedniego roku, to jest brak finansowania programów lekowych. W sytuacji, kiedy osiągnęliśmy w reumatologii stan dostępności do leków, które są zgodnie z rekomendacjami stosowane w naszych chorobach, ograniczenie tej dostępności, limitowanie, niepłacenie na czas za substancję czynną nawet, które w przypadku nowoczesnych technologii są dość drogie, powoduje to, że w wielu placówkach medycznych to leczenie zostało wstrzymane pacjentom - mówi w rozmowie z nami.
Ekspertka podkreśla, że brak skutecznego leczenia może mieć dla części chorych bardzo poważne konsekwencje. - To jest stan zagrożenia życia dla pacjentów. Choroby reumatologiczne są chorobami śmiertelnymi. Pacjenci żyją krócej, jeżeli się skutecznie ich nie leczy, na przykład bardzo aktywny toczeń rumatoidalny układowy.
Pacjenci szukają więc ośrodków, w których mogą nadal otrzymać terapię. Prof. Kwiatkowska mówi o "turystyce medycznej". - Pacjenci są zdenerwowani, szukają ośrodków, gdzie jeszcze mogą być leczeni. Robi się coś w rodzaju turystyki medycznej, nie widać żadnego światełka w tunelu, dlatego, że nie ma żadnych propozycji rozwiązania tej sytuacji.
Problem dotyczy również dużych ośrodków w różnych częściach kraju. - Wśród tych dużych ośrodków, w szpitalach wielospecjalistycznych w tej chwili wstrzymano leczenie. Mówię tutaj o takich ośrodkach jak Kraków, jak Wrocław, Szczecin, Poznań, Bydgoszcz, gdzie to leczenie jest wstrzymane czy mocno ograniczone, co powoduje, że nawet w tych ośrodkach, które leczyło dużą grupę pacjentów, w tej chwili to leczenie jest niemożliwe.
W efekcie pacjenci, którzy mają wskazania do terapii, muszą czekać. - Doszliśmy do takiej sytuacji, gdzie pacjent, który ma wskazania po prostu musi czekać, bo nie ma finansowania.
Zdaniem prof. Kwiatkowskiej konieczne jest przede wszystkim rozwiązanie problemu finansowania programów lekowych. - My odpowiadamy moralnie za dobrostan pacjenta, za skuteczne leczenie, za to, że wydłużamy pacjentowi życie. A decydenci powinni zadbać o dobre finansowanie i o to, żeby te finanse były - podsumowuje.












