Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

„Szarlatani jak huba wysysają pieniądze z pacjentów”. Lekarze apelują o podpisanie Lex Szarlatan

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 19 sierpnia 2026 08:05

Lekarze alarmują, że pseudomedycyna i antymedyczne treści w Internecie mogą prowadzić pacjentów do rezygnacji z leczenia. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy osoby z chorobą nowotworową zamiast chemioterapii czy radioterapii wybierają niesprawdzone metody proponowane przez samozwańczych ekspertów. Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy Lex Szarlatan.
„Szarlatani jak huba wysysają pieniądze z pacjentów”. Lekarze apelują o podpisanie Lex Szarlatan - Obrazek nagłówka

Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie od miesięcy zwraca uwagę na rosnącą popularność pseudomedycyny, teorii spiskowych i antymedycznych treści rozpowszechnianych w Internecie. Lekarze podkreślają, że problem dotyczy nie tylko osób oferujących niesprawdzone metody leczenia, ale również influencerów i samozwańczych ekspertów, którzy dzięki dużym zasięgom mogą wpływać na decyzje pacjentów.

Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie Michał Bulsa przekonuje, że ustawa Lex Szarlatan jest potrzebna, aby skuteczniej chronić pacjentów. – Ustawa Lex Szarlatan jest potrzebna ochronie zdrowia, by skuteczniej walczyć ze zjawiskiem, które wręcz wylewa się z Internetu, z forów internetowych czy z kręgów, gdzie teorie spiskowe odsądzają lekarzy od czci i wiary. Nie chodzi nam o to, by kogoś cenzurować czy zabraniać komuś pić ziół. Nie możemy jednak dopuścić do tego, by chorzy ludzie w swoim najciemniejszym momencie życia zamiast podjąć walkę o dobrostan, o ratunek, oddawali się w ręce bezwzględnych, niedouczonych i często chciwych ludzi. Weto ustawy Lex Szarlatan będzie błędem i pozwalaniem na dalsze wpychanie naszych pacjentów w ręce ludzi, którzy nie mają na celu ich dobra – mówi Michał Bulsa.

Pacjentka nacierała ciało imbirem

Lekarz opisuje przypadki pacjentów, którzy pod wpływem pseudomedycznych porad rezygnują z zaleconego leczenia lub stosują potencjalnie szkodliwe metody.

– Kilkanaście dni temu chora na nowotwór kobieta po 60. roku życia przyszła do mojego gabinetu pachnąć dość intensywnie. Gdy zapytałem skąd ta woń i zaczerwienienia na ciele to odpowiedziała mi, że naturopatka kazała jej nacierać się tartym imbirem – relacjonuje prezes ORL w Szczecinie.

Jak podkreśla, lekarze spotykają się również z sytuacjami, w których pacjenci kwestionują konieczność podjęcia standardowego leczenia onkologicznego.

– Sytuacja z tego roku. Pacjentka z nowotworem jajnika z przerzutami do kilku narządów. Skierowanie do chemioterapii. Przychodzi do lekarza prowadzącego z córką – kobietą relatywnie młodą – ta robi awanturę, którą słyszy cały oddział, że lekarz chce zabić jej matkę i wprowadzić „Cyklon B” do jej organizmu – mówi Michał Bulsa.

„Pacjenci znikają na kilka miesięcy”

Lekarze zwracają uwagę również na zjawisko „znikających” pacjentów. Chodzi przede wszystkim o osoby, które po usłyszeniu trudnej diagnozy, często nowotworowej, nie podejmują leczenia.

Pacjenci przez kilka miesięcy korzystają z alternatywnych metod, porad znalezionych w Internecie czy rekomendacji samozwańczych ekspertów. Do lekarza wracają dopiero wtedy, gdy choroba jest już znacznie bardziej zaawansowana.

Problem potęgują media społecznościowe, podcasty i webinary, w których osoby bez odpowiednich kwalifikacji przedstawiają własne teorie dotyczące leczenia.

– Pacjentki na oddziale wymieniały się linkami do podcastów i webinarów popularnych „braci”, którzy w swoich nagraniach sugerowali konkretne diety i odradzali branie lekarstw – relacjonuje jeden z lekarzy.

„Nie mam nic przeciwko ziołom”

Michał Bulsa podkreśla, że sprzeciw lekarzy nie dotyczy naturalnych produktów czy tradycyjnych metod stosowanych jako element stylu życia. Problem pojawia się wtedy, gdy niesprawdzone metody są przedstawiane jako alternatywa dla skutecznego leczenia.

– Nie mam nic przeciwko ziołom. Nie mam nic przeciwko tradycji. Mam jednak wielką złość w sobie, gdy słyszę, że trzeba odstawić leki, nie iść na chemioterapię czy radioterapię, bo to jest szkodliwe, a zamiast tego trzeba pić zioła, pić soki i nacierać się imbirem i chrzanem. Szarlatani przejmują rząd dusz nad pacjentami i ich rodzinami, a naszym obowiązkiem jest ich zatrzymać. Potrzebujemy do tego takich mechanizmów jak ustawa Lex Szarlatan – mówi Michał Bulsa.

Zdaniem lekarzy szczególnie niebezpieczne jest wykorzystywanie lęku i bezradności osób, które właśnie usłyszały poważną diagnozę. Pacjent znajdujący się w kryzysie może być bardziej podatny na obietnice szybkiego i „naturalnego” wyleczenia.

Lekarze apelują do prezydenta

Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy Lex Szarlatan.

– Apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego, by ustawę podpisał. Zakaz pseudomedycyny, kary dla znachorów i szersze prawo informacji dla Rzecznika Praw Pacjenta to ochrona dla naszych pacjentów – mówi prezes Michał Bulsa.

Lekarze jednocześnie przyznają, że walka z pseudomedycyną nie może ograniczać się wyłącznie do przepisów. Potrzebna jest również większa dostępność do lekarzy, dobra komunikacja z pacjentem i budowanie zaufania do systemu ochrony zdrowia.

Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie zaznacza, że lekarze są świadomi słabości systemu ochrony zdrowia. Jego zdaniem medycy powinni mieć również więcej wrażliwości i cierpliwości dla pacjentów oraz ich rodzin.

Problem pseudomedycyny jest jednak szczególnie poważny tam, gdzie alternatywne metody nie są uzupełnieniem leczenia, lecz zaczynają je zastępować. W takich sytuacjach konsekwencje decyzji podjętych pod wpływem internetowych porad mogą być dla pacjenta nieodwracalne.

Źródło: OIL

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także