Trzaskowski chce odwołania dyrektorki Szpitala Południowego. Audyt po sprawie lekarza z 1,6 mln zł wynagrodzenia
Opublikowano 18 czerwca 2026 11:54
Z tego artykułu dowiesz się:
- Skandal w Warszawie: Prezydent stolicy, Rafał Trzaskowski, żąda odwołania dr Agaty Kusz-Rynkun z powodu nieprawidłowości w rozliczaniu dyżurów lekarzy.
- Wysokie zarobki w cieniu kontrowersji: Lekarz Dawid Kacprzyk zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł, pracując średnio ponad 330 godzin miesięcznie, co budzi poważne wątpliwości.
- Konsekwencje dla systemu ochrony zdrowia: Audyt może prowadzić do zaostrzenia nadzoru nad organizacją dyżurów i rozliczaniem czasu pracy lekarzy w miejskich szpitalach.
- Wielka odpowiedzialność: Ratusz planuje współpracę z NFZ i rozszerzenie kontroli na inne oddziały ratunkowe, aby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.
Jak poinformował warszawski ratusz, dr Kusz-Rynkun odpowiadała za organizację pracy pionu lekarskiego, w tym zatwierdzanie grafików dyżurowych oraz faktur wystawianych przez lekarza. Z cząstkowych wyników audytu wynika, że w procesie zatwierdzania dyżurów miało dochodzić do licznych nieprawidłowości. To właśnie te ustalenia skłoniły prezydenta stolicy do wystąpienia o jej odwołanie.
Sprawa dotyczy Dawida Kacprzyka, lekarza w trakcie specjalizacji z anestezjologii. Według ujawnionych informacji miał on w ubiegłym roku zarobić 1,6 mln zł, a w samym Szpitalu Południowym przepracować 3976 godzin, co daje średnio ponad 330 godzin miesięcznie.
W związku z ustaleniami kontroli szpital wypowiedział lekarzowi umowy i przygotowuje zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia oszustwa. Równolegle sprawą zajęła się Naczelna Izba Lekarska, która skierowała zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w związku z podejrzeniem opuszczenia dyżuru medycznego.
Warszawski ratusz podkreśla, że audytorzy nie analizują dokumentacji medycznej pacjentów, dlatego ocena decyzji klinicznych należy do Narodowego Funduszu Zdrowia. Miasto zapowiedziało już współpracę z NFZ oraz rozszerzenie kontroli na inne szpitalne oddziały ratunkowe w stolicy. Według władz Warszawy sprawa może doprowadzić do zaostrzenia nadzoru nad organizacją dyżurów i rozliczaniem czasu pracy lekarzy w miejskich placówkach.












