Subskrybuj
Logo małe
Szukaj

Wizyta u ginekologa za 1000 zł wywołała burzę. Lekarka wyjaśnia, za co naprawdę płacą pacjenci

MedExpress Team

Karolina Sobocińska

Opublikowano 9 lipca 2026 10:29

Czy cena prywatnej wizyty lekarskiej powinna odzwierciedlać wyłącznie czas spędzony z pacjentem, czy także lata kształcenia, doświadczenie i odpowiedzialność zawodową? Dyskusję na ten temat wywołała wypowiedź lekarki i edukatorki medycznej Katarzyny Mensah, która odniosła się do krytyki wysokich stawek za konsultacje ginekologiczne. Jej komentarz wpisuje się w trwającą debatę o wynagrodzeniach lekarzy w Polsce.
Wizyta u ginekologa za 1000 zł wywołała burzę. Lekarka wyjaśnia, za co naprawdę płacą pacjenci - Obrazek nagłówka

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Jak cena wizyty lekarskiej może odzwierciedlać nie tylko czas, ale i lata edukacji oraz doświadczenia? Lekarka Katarzyna Mensah stawia ważne pytania o wartość pracy lekarzy i jej uzasadnienie w kontekście wysokich stawek za konsultacje.
  2. Czy 1000 zł za wizytę ginekologiczną to naprawdę zbyt dużo? Mensah wyjaśnia, że cena ta uwzględnia nie tylko czas spędzony z pacjentem, ale także lata ciężkiej pracy i odpowiedzialność za zdrowie pacjentek.
  3. Jakie są różnice w postrzeganiu wynagrodzeń lekarzy w porównaniu do innych zawodów? Lekarka zauważa, że podobne stawki w zawodach takich jak notariusze czy prawnicy nie budzą takich kontrowersji, co rodzi pytania o postrzeganie wartości pracy medyków.
  4. Dlaczego debata o wynagrodzeniach lekarzy nabiera tempa? Dyskusja na temat stawek odbywa się w kontekście ogólnopolskich zmian zapowiedzianych przez Ministerstwo Zdrowia, które mają na celu zwiększenie transparentności płac w służbie zdrowia.

W mediach społecznościowych Katarzyna Mensah, lekarka i edukatorka medyczna znana jako Medmystory, odpowiedziała na pytanie internautki dotyczące prywatnych wizyt ginekologicznych kosztujących 1000 zł. - 1000 zł to dużo i doskonale rozumiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić. Ale płaci się nie za pół godziny czy godzinę wizyty, tylko za kilkanaście lat nauki, doświadczenie, tysiące przeprowadzonych zabiegów i odpowiedzialność za zdrowie pacjentek - napisała.

Jak wyjaśniła, wskazana kwota nie dotyczy jej własnej praktyki, lecz cennika ginekologa dr. Macieja Sochy, z którym współpracuje przy działaniach edukacyjnych.

Lekarka odniosła się również do porównań z innymi zawodami. -Podobne stawki u notariuszy czy prawników zazwyczaj nie wywołują takich dyskusji. A od lekarzy oczekujemy najwyższych kompetencji, często jednocześnie podważając wartość ich pracy - stwierdziła.

Jej wypowiedź wywołała liczne komentarze w mediach społecznościowych. Część internautów zgodziła się z argumentacją, wskazując na wieloletnie kształcenie i odpowiedzialność lekarzy. Inni ocenili jednak, że cena 1000 zł za wizytę pozostaje poza zasięgiem wielu pacjentów i nie przystaje do realiów finansowych większości Polaków.

Dyskusja toczy się równolegle z ogólnopolską debatą na temat wynagrodzeń lekarzy oraz zapowiadanych przez Ministerstwo Zdrowia zmian dotyczących transparentności płac i organizacji pracy medyków.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także