Salonik VIP 2
Opublikowano 22 czerwca 2026 08:53
Ostatni wpis zbudował mi „zasięgi” i wywołał dość powszechne oburzenie. Pierwsi odezwali się ci, którzy uważają się za „klony” („mamy jednakowe żołądki”). Otóż nie jesteśmy klonami: żołądki, jak wszystko mamy różne, jedni mniejsze, inni większe, a niektórzy wymagają operacji bariatrycznej.
Druga grupa to niedouczeni „matematycy”. Otóż ze znajomości równania 2 + 2 = 4 wynika także wiedza o tym, że obie strony równania powinny być równe. Jeżeli są jednakowe warunki uzyskiwania świadczeń to powinny również istnieć jednakowe zasady opłacania składki zdrowotnej. Może to być 9%, ale dla wszystkich. Obecnie system jest opłacany dla wszystkich przez tylko niektóre grupy, w tym tzw. salariat. Był wielki krzyk o jednakowy dostęp, przy czym przypomnę drugie zdanie mojego felietoniku tj. wyłączenie względów medycznych jako bezdyskusyjnych, więc proszę względów medycznych do tego nie mieszać. Ale prawie nikt nie wspomniał o tym, że przecież ktoś ten równy dostęp musi finansować.
Trzecia sprawa to dość powszechny pogląd, aby bogaci przenieśli się do prywatnej służby zdrowia, a zostawili biedniejszym publiczną. Otóż podstawą utrzymania wysokiej jakości publicznej służby zdrowia jest pozostanie w niej bogatych i wpływowych, którzy swoimi pieniędzmi i wpływami wymogą tę jakość. I mając wspólny interes w razie potrzeby nie zablokują zwiększenia składki na zasadzie „co będę z tego miał?” Na tym właśnie ostatecznie korzystają przed wszystkim biedni. Inaczej, jak w Stanach Zjednoczonych będzie służba zdrowia dwóch prędkości: bogata dla bogatych i biedna dla biednych.
Po czwarte, nie pisałem nic o bogatych. Pisałem o tych, którzy płacą bardzo wysoką składkę. A to nie jest to samo. W polskim systemie są już grupy, które w oparciu o inne kryteria mają bezkolejkowy dostęp do opieki ambulatoryjnej i nie słyszałem krytyki tej sytuacji. I Konstytucja też na to pozwala.
Personalne wycieczki pomijam, gdyż jeśli 50-latek wypomina osobie prawie 80-letniej, że mu finansował studia medyczne to sam się ośmiesza.
Teksty publikowane w Blogosferze Medexpressu stanowią wyraz prywatnych opinii i poglądów ich autorów. Redakcja nie ingeruje w ich treść i nie musi utożsamiać się z prezentowanymi stanowiskami.
Tematy
Wiesław W. Jędrzejczak





