Ukraina
Opublikowano 11 lipca 2026 09:33
Czy ktoś chce, czy nie chce: Ukraina była, jest i będzie naszym sąsiadem. I niezależnie od ran, które nas dzielą bardzo wiele nas łączy. Obecnie wśród nas pracują Koleżanki i Koledzy z Ukrainy, a nasze dzieci chodzą z ich dziećmi do szkoły. I jest nam z nimi dobrze. I dobrze by było, aby im z nami też było dobrze.
Ukraina miała i ma marzenie, aby być Narodem nie tylko etnicznym, ale także państwowym. To marzenie kazało widzieć w nas wrogów, ale nie tylko w nas, także w Rosjanach. Ukraińcy przez stulecia nie pojmowali, że to nie Polacy są dla nich największym zagrożeniem, gdyż znacznie łatwiej akceptują ich odmienność niż Rosjanie. Mają obecnie bolesną lekcję.
Kiedy patrzę na to, co się dzieje na froncie to ciągle nie mam pewności, że Ukraina się obroni. Jako emerytowanego oficera przeraża mnie myśl, co będzie jeśli Ukraina przegra? Co wtedy mogą zrobić Rosjanie? Co zrobić z setkami tysięcy żołnierzy? Nie zabiją ich wszystkich. Otóż mogą wybaczyć ukraińskim żołnierzom opór tak, jak to już robili w przeszłości: przebrać teraz w swoje mundury i pognać na innego wroga: na nas.
Nie wiem, czy i kiedy sami Ukraińcy zrozumieją, że to nie my jesteśmy ich wrogiem. Że nie stawiamy pomników prześladowcom Ukraińców, chociaż pewnie można ich znaleźć wśród Polaków. Ale, że niekoniecznie prześladowcy Polaków na takie pomniki zasługują w Ukrainie. Szukajmy raczej wspólnych bohaterów.
Tematy
Wiesław W. Jędrzejczak




