Zofia Małas:

Czara goryczy się przelała. Chcemy godnie zarabiać!

Medexpress

Opublikowano 25 czerwca 2018, 15:43

Medexpress

Opublikowano 25 czerwca 2018, 15:43

Martyna Chmielewska: Rozgoryczone pielęgniarki domagają się włączenia minimum 1200 zł do podstawy z dodatku 4x400 zł brutto brutto. Grożą, że jeśli nie dostaną pieniędzy, zaczną protestować w całej Polsce…

Zofia Małas: To nie tędy droga. XXI wiek to nie czas na protesty. Uważam, iż powinniśmy postawić na konstruktywne mediacje. Skoro pan premier Mateusz Morawiecki w swoim exposé powiedział, że w tym roku służba zdrowia będzie dla niego priorytetem, to w aspekcie ogromnego braku kadr pielęgniarskich, oczekujemy poważnego traktowania.

M.C.: Na jakim etapie są negocjacje pielęgniarek i położnych z ministrem zdrowia ws. podwyżek?

Z.M.: Od 2- 3 miesięcy intensywnie negocjujemy ws. wzrostu wynagrodzeń z obecnym ministrem zdrowia. Łukasz Szumowski powiedział, że pozostajemy w mediacjach. W terminie niecierpiącym zwłoki odpowie na nasze postulaty. NRPiP po zapoznaniu się z propozycjami przedstawionymi przez ministra zdrowia i prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w zakresie poprawy warunków pracy i wynagrodzenia pielęgniarek i położnych nie akceptuje treści projektu porozumienia, gdyż przekazane propozycje są niewystarczające do wyprowadzenia z kryzysu polskiego pielęgniarstwa i położnictwa.

M.C.: Podpisane porozumienie z rezydentami na pewno podsyciło negatywne nastroje wśród pielęgniarek…

Z.M.: Nie chcemy się antagonizować. Ale nie chcemy być także dyskryminowane na tle naszych kolegów lekarzy. W tej chwili jest zapaść w pielęgniarstwie. Nasze koleżanki, które skończyły kierunek pielęgniarstwo lub położnictwo zastanawiają się, czy pozostać w kraju czy wyjechać za granice. A wszystko po to, by godnie zarabiać.

M.C.: Pielęgniarka i położna to wymierający zawód. Szacuje się, że w Polsce w 2033 r. będzie brakowało 137 tys. pielęgniarek i położnych.

Z.M.: Dokładnie. Dodam, że od 2008 roku, od tzw. białego szczytu miałyśmy jedno podstawowe zadanie. W Polsce pielęgniarka powinna zarabiać minimum średnią krajową. Jeśli zaś posiada wyższe kwalifikacje jej pensja powinna być na poziome dwóch średnich krajowych. W ciągu 10 lat nie podjęto żadnych działań, żeby dojść przynajmniej do średniej krajowej. Sytuacja jest dramatyczna. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 5,2 pielęgniarek, zaś w krajach UE 9,4. W Polsce pielęgniarka - położna opiekuje się kilkunastoma lub kilkudziesięcioma pacjentami. A powinna kilkoma - tak jak UE. Aby to zmienić, trzeba zatrudnić więcej osób. Choć kształcimy 4,5 tys. pielęgniarek i położnych rocznie, to żeby utrzymać wskaźnik 5,2 powinniśmy kształcić dwa razy tyle osób. Z kolei, aby dorównać do UE, to rocznie 13 tys. osób powinno kończyć studia pielęgniarskie i podejmować pracę w zawodzie.

M.C.: Jaka jest średnia wieku pielęgniarek?

Z.M.: Sytuacja jest dramatyczna. Pielęgniarkom puszczają nerwy. Są przemęczone, nie mają już sił, żeby pracować. Jest nas coraz mniej. Jesteśmy coraz starsze coraz bardziej schorowana. W tej chwili średnia wieku wynosi 51 lat. To bardzo dużo. W przedziale wiekowym od 40 - 60 lat mamy największą grupę pielęgniarek i położnych. Wynosi ona 173 tysiące. Z kolei w wieku od 20 - 40 lat pracuje tylko 33 tysiące pielęgniarek. Trudną sytuację w Polsce ratuje wielozatrudnienie pielęgniarek. Ze względu na niskie zarobki pracujemy na 2-3, czasami więcej etatów. Niebawem około 70 tys. pielęgniarek przejdzie na emeryturę.

M.C.: Ile wynosi w tej chwili średnia płaca pielęgniarki?

Z.M.: W tej chwili średnia płaca pielęgniarki wynosi około 4 tys. zł BRUTTO. To nieuczciwe, że pielęgniarka po 40 latach pracy nie ma nawet 2000 zł podstawy. Czara goryczy się przelała. Chcemy godnie zarabiać!

Pobierz ten artykuł w formacie .pdf

Tematy

pielęgniarki / położne / Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych / Zofia Małas
PN WT ŚR CZ PT SO ND
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31