Subskrybuj
Logo małe
Szukaj
banner

Lista 65+ fundamentem bezpieczeństwa zdrowotnego seniorów. Eksperci: nie osłabiać systemu

MedExpress Team

Medexpress

Opublikowano 1 czerwca 2026 06:05

Polska starzeje się w szybkim tempie. W tym kontekście lista bezpłatnych leków 65+ to nie tylko świadczenie społeczne, ale ważne narzędzie systemu ochrony zdrowia. Podczas spotkania prasowego Medycznej Racji Stanu eksperci byli zgodni: program należy chronić i rozwijać.
Lista 65+ fundamentem bezpieczeństwa zdrowotnego seniorów. Eksperci: nie osłabiać systemu - Obrazek nagłówka
Fot. Getty Images/iStockphoto

Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Polska starzeje się w szybkim tempie - seniorzy 65+ to nie tylko wyzwanie, ale także cenny kapitał, który zasługuje na odpowiednią opiekę zdrowotną, co potwierdzają eksperci podczas spotkania Medycznej Racji Stanu.
  2. Bezpieczeństwo i dostępność leków - program bezpłatnych leków 65+ staje się kluczowym narzędziem w zapewnieniu seniorom dostępu do nowoczesnych terapii i samodzielności, co może znacząco poprawić jakość ich życia.
  3. Rzeczywisty koszt programu - roczny koszt dopłat NFZ do leków na liście 65+ wynosi około 3,5 miliarda złotych, co stanowi jedynie 1,7% całego budżetu Funduszu Medycznego, w przeciwieństwie do często przytaczanej kwoty 9 miliardów.
  4. Wykluczenie komunikacyjne - seniorzy z mniejszych miejscowości borykają się z problemami dostępu do opieki medycznej, co podkreślają lekarze pracujący w terenie, wskazując na brak transportu oraz wsparcia ze strony opiekunów.
  5. Głos pacjentów ma znaczenie - seniorzy obawiają się zmian w dostępności leków, a każda zmiana w terapii może prowadzić do nieprzestrzegania zaleceń, co podkreśla prezes Fundacji My Pacjenci, Magdalena Kołodziej.

Seniorzy jako kapitał – nie problem

Polska traci mieszkańców niemal nieprzerwanie od 2014 roku. Podobny trend obserwowany jest w większości krajów Unii Europejskiej. Tymczasem seniorzy po 65. roku życia coraz częściej wybierają model aktywnego starzenia się, chcą pracować, opiekować się wnukami i pozostawać niezależni. To możliwe przede wszystkim wtedy, gdy mają zapewnioną właściwą opiekę zdrowotną. Jak podkreślała podczas spotkania Anna Jasińska, rzeczniczka Medycznej Racji Stanu, organizatorka wydarzenia: ta grupa społeczna to nie ciężar, lecz cenny ludzki kapitał. - Musimy zadbać o gospodarkę srebrnego wieku. Ci ludzie wywalczyli nam wolność, przeszli przez najtrudniejsze dekady transformacji. Dziś należy im się sygnał, że są zaopiekowani. Takim sygnałem jest lista 65+- mówiła.

Dostępność, adherencja, samodzielność

Profesor Artur Mamcarz, kardiolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wskazał na trzy filary skutecznego leczenia seniorów: dostępność ekonomiczną terapii, adherencję – czyli konsekwentne przestrzeganie zaleceń terapeutycznych i oraz utrzymanie samodzielności pacjentów. Lista 65+ oddziałuje na wszystkie trzy obszary. Jak wyjaśniał, brak adherencji wynika często z przyczyn, które system może naprawić: finansowego wykluczenia, zbyt skomplikowanych schematów leczenia, niewystarczającej edukacji pacjentów. - Pacjent powinien wiedzieć, po co przyjmuje lek obniżający ciśnienie albo regulujący poziom cholesterolu. Korzyścią nie jest tylko dobry wynik badania – to możliwość wejścia na drugie piętro bez zadyszki, aktywność z wnukami, samodzielne życie - mówił.

Bezpłatny dostęp do leków sprawia, że pacjenci mogą pozwolić sobie na pełne, wieloskładnikowe terapie zgodne z wytycznymi. - Lista 65+ zmieniła losy bardzo wielu osób – zapewniła ekonomiczną dostępność do nowoczesnych terapii - mówił prof. Artur Mamcarz Niepodejmowanie leczenia lub jego przerywanie z powodów finansowych prowadzi do powikłań: udarów, epizodów niewydolności serca – a te z kolei w 25 procentach przypadków kończą się utratą samodzielności.

- Jestem lekarzem ludzi biednych i bardzo biednych. Lista 65+ to ogromna wartość terapeutyczna i społeczna, to pieniądze dedykowane bezpośrednio na lek dla pacjenta. I buduje poczucie bezpieczeństwa, że Państwo o tych ludzi dba - mówił dr Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

Ile naprawdę kosztuje lista 65+?

Mecenas Katarzyna Czyżewska z Kancelarii Adwokackiej Czyżewscy prostowała podczas spotkania informacje, które pojawiały się ostatnio w przestrzeni publicznej. Padały tam kwoty rzędu 9 miliardów złotych jako roczny koszt programu senioralnego. Dane są jednak znacznie bardziej złożone. - Ta kwota to całkowity koszt refundacji leków wymienionych w artykule 43a ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej - wyjaśniała mecenas. - Obejmuje zarówno leki dla seniorów, jak i dla dzieci, finansowane z Funduszu Medycznego. Sama dopłata NFZ do leków na liście 65+, czyli to, co normalnie płaciłby pacjent w aptece – wynosi około 3,5 miliarda złotych. To zaledwie 1,7 procent całego budżetu Funduszu – powiedziała.

Wzrost kosztów programu na przestrzeni lat wynikał przede wszystkim ze zmian systemowych: obniżenia progu wiekowego z 75 do 65 lat oraz rozszerzenia grona lekarzy uprawnionych do wypisywania recept - dotychczas był to wyłącznie lekarz pierwszego kontaktu, teraz każdy specjalista. - Lista 65+ to nie odrębny byt budżetowy, lecz nakładka na wykaz refundacyjny. NFZ pokrywa dopłatę, którą normalnie poniósłby pacjent. Realny koszt programu to 3,5 miliarda złotych rocznie, nie 9 miliardów – tłumaczyła mec. Katarzyna Czyżewska.

Suwerenność i bezpieczeństwo dostaw

Doświadczenia pandemii COVID-19 i obecna sytuacja geopolityczna sprawiły, że bezpieczeństwo lekowe stało się jednym z priorytetów nie tylko polskiej, ale i europejskiej polityki zdrowotnej. Wchodzący w życie unijny pakiet farmaceutyczny uwzględnia kwestię dostępności leków jako element strategicznego bezpieczeństwa. W Polsce od 2023 roku funkcjonuje status „Polskiego Leku” – przyznawany produktom wytwarzanym w całości na terenie kraju, od substancji czynnej (API) po gotowy preparat. Status ten wiąże się z konkretnymi przywilejami refundacyjnymi: zwolnieniem z negocjacji cenowych, dłuższymi decyzjami refundacyjnymi i dodatkową dopłatą obniżającą koszt dla pacjenta. Mecenas Czyżewska wskazała, że leki z tym statusem są ważne przy kształtowaniu listy 65+, bo spełniają kryterium dostępności. W sytuacji kryzysowej, zamknięcia granic czy zakłócenia dostaw z Azji, to właśnie leki produkowane w Polsce gwarantują ciągłość terapii.

Marnotrawstwo leków

Szacunki wskazują, że nawet 44 tony leków rocznie trafia do utylizacji wyłącznie w jednym województwie. Problem dotyczy zarówno gromadzenia leków na zapas, jak i powielania recept na ten sam preparat przez różnych lekarzy. Eksperci wskazali, że rozwiązania cyfrowe, systemy weryfikacji w czasie rzeczywistym dostępne dla lekarzy i farmaceutów, istnieją, lecz wymagają pełnego wdrożenia.

Wykluczenie komunikacyjne i nierówności geograficzne

Uczestnicy spotkania podkreślili, że problem bezpieczeństwa zdrowotnego seniorów ma wyraźny wymiar geograficzny. Badania wskazują, że beneficjentami zmian ostatnich dekad były przede wszystkim duże miasta. Seniorzy ze wsi i małych miast mają istotnie gorszy dostęp zarówno do opieki medycznej, jak i do informacji o dostępnych programach.

Dr Michał Sutkowski opisywał realia pracy lekarza rodzinnego w terenie: brak połączeń autobusowych uniemożliwiający dotarcie na wizytę, samotne osoby starsze pozbawione wsparcia opiekunów, konieczność przejmowania przez lekarzy zadań wykraczających poza medycynę. - Jedziemy z kierowcą, przesuwamy łóżko, bo z sufitu kapie na pacjentkę – opisywał.

Głos pacjentów: stabilność i zaufanie do systemu

Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci, przypomniała, że wprowadzenie listy bezpłatnych leków, najpierw 75+, a następnie 65+, było bezpośrednią odpowiedzią na wieloletnie postulaty organizacji pacjenckich. Badania konsekwentnie wskazywały barierę finansową jako jeden z głównych powodów nieprzestrzegania zaleceń terapeutycznych. - Seniorzy mają swoje wieloletnie przyzwyczajenia do konkretnych leków. Dobrze je tolerują, nauczyli się je stosować. Każda zmiana, szczególnie wymuszona ekonomicznie, grozi przerwaniem terapii – mówiła M. Kołodziej. Przedstawicielka pacjentów zaznaczyła, że tańszy zamiennik nie zawsze jest odpowiedni: zmiana leku u seniora przyzwyczajonego do określonej terapii może obniżyć adherencję i ostatecznie zwiększyć koszty systemu z powodu zaostrzeń choroby i hospitalizacji. Seniorzy słyszą, że coś się może zmienić, i obawiają się, że znów będą musieli zastanawiać się, czy ich stać na leki. Ten niepokój jest realny. - Ponad połowa seniorów ocenia swój stan zdrowia jako przeciętny. Większość ma wielochorobowość. Lista 65+ dała im poczucie, że system o nich myśli. Wszelkie zmiany na tej liście powinny być przeprowadzane ostrożnie, z zachowaniem prawa lekarza do decyzji terapeutycznej - apelowała Magdalena Kołodziej.

Szukaj nowych pracowników

Dodaj ogłoszenie o pracę za darmo

Lub znajdź wyjątkowe miejsce pracy!

Najciekawsze oferty pracy (przewiń)

Zobacz także