Zastrzyki z peptydu miedzi pod lupą lekarzy. Dermatolodzy ostrzegają przed preparatami z internetu
Opublikowano 8 września 2026 14:59
GHK-Cu od lat jest wykorzystywany w kosmetykach i badany pod kątem wpływu na regenerację skóry. Coraz częściej pojawia się jednak w ofertach preparatów przeznaczonych do samodzielnych iniekcji. Zdaniem ekspertów to właśnie ta forma stosowania budzi największe obawy.
Nie przeprowadzono badań klinicznych I–III fazy, które potwierdzałyby bezpieczeństwo podskórnego stosowania GHK-Cu u ludzi. Dodatkowym problemem są preparaty pochodzące z niekontrolowanych źródeł, w przypadku których nie ma pewności co do ich składu, dawki i czystości.
Lekarze zwracają uwagę na możliwość wystąpienia działań ogólnoustrojowych, w tym zaburzeń związanych z gospodarką miedzią czy problemów z wątrobą. Nie ma jednak wystarczających danych, by jednoznacznie stwierdzić, czy zgłaszane przypadki są związane z samym peptydem, jego dawkowaniem czy zanieczyszczeniami preparatów.
To, że GHK-Cu znajduje się w kosmetykach, nie oznacza, że jego wstrzykiwanie jest równie bezpieczne. Iniekcja pozwala ominąć barierę skóry i prowadzi do znacznie większej ekspozycji organizmu na substancję.
Sprawie przygląda się także amerykańska FDA. Na luty 2027 roku zaplanowano posiedzenie dotyczące statusu prawnego peptydów stosowanych w aptekach recepturowych. Ewentualne zmiany mogą wpłynąć na dostępność części preparatów przeznaczonych do iniekcji.
Do czasu uzyskania wiarygodnych danych eksperci zalecają szczególną ostrożność wobec samodzielnego stosowania GHK-Cu, zwłaszcza produktów kupowanych w internetowej szarej strefie.
Tematy
peptyd miedzi / GHK-Cu / podskórne zastrzyki / bezpieczeństwo stosowania / badania kliniczne / FDA












