Amerykanie zmienili nawyki żywieniowe o 180 stopni. Powód jest zaskakujący
Opublikowano 27 lipca 2026 11:33
Ceny żywności w USA osiągnęły rekordowy poziom. Według danych Departamentu Rolnictwa USA od początku 2019 roku do połowy 2026 roku żywność kupowana do domu podrożała w miastach o 33 proc. Dla porównania, w poprzednich 7,5 roku wzrost wyniósł tylko 6,4 proc.
Najmocniej wzrosły ceny podstawowych produktów - cena niespełna 0,5 kg mielonej wołowiny w czerwcu 2026 roku była o 79 proc. wyższa niż na początku 2019 roku i wynosiła 6,82 dolara.
Drożyzna szczególnie dotyka najuboższych. Przeciętne gospodarstwo domowe przeznacza na żywność 12,9 proc. dochodów przed opodatkowaniem, a wśród najbiedniejszej części społeczeństwa jest to aż 33 proc.
Amerykanie coraz częściej wybierają tańsze zamienniki. Sprzedaż produktów marek własnych osiągnęła rekordowe 282,8 mld dolarów. Jednocześnie liczba osób korzystających z programu pomocy żywnościowej SNAP spadła do 37 mln.
Eksperci wskazują, że na wzrost cen wpłynęły m.in. skutki pandemii, susze, ptasia grypa i wojna w Ukrainie. W debacie publicznej pojawia się także zarzut tzw. chciwoflacji, czyli utrzymywania wysokich marż przez firmy mimo spadku części kosztów.
Podsumowując, drożyzna wpłynęła na nawyki żywieniowe Amerykanów - konsumenci częściej wybierają tańsze produkty, ograniczają zakup droższych artykułów i szukają oszczędności podczas codziennych zakupów.
Według prognoz Departamentu Rolnictwa USA żywność w 2026 roku może podrożeć jeszcze o 2,7 proc., co może dodatkowo pogłębić problem bezpieczeństwa żywnościowego Amerykanów.












